LXIX

Przewidzieć było łatwo, co się stanie:

Zjedli chleb, resztki wina wysączyli,

Głusi na prośby, groźby i łajanie,

Ani się widmem głodu nie trwożyli.

Mieli nadzieję — głupi — że wiatr wstanie

I pchnie do brzegu. Z nadzieją jest milej,

Lecz mając wiosłem kawał drewna kruchy,

Powinni byli zachować okruchy.