LXX
Umarła, jednak nie sama, bo razem
Zginął pierwiastek zaledwie poczęty,
Bezgrzeszne dziecię grzechu, co obrazem
Miało być ojca i w nierozwiniętej
Osłonie z matką pod tym samym głazem
Spoczęło — pączek i kwiat razem ścięty.
Darmo je dzisiaj krople rannej rosy
Rzeźwią, padając na grobowe wrzosy...