LXXXVII

Dwóch ojców było w tym gronie nędzarzy,

A mieli synów dwóch; jeden, jak róża

Rumiany, silny i czerstwy na twarzy,

Wcześniej żyć przestał. Gdy do śmierci łoża

Przyciągnął ojca jeden z marynarzy,

Ten spojrzał i rzekł: „Dziej się wola boża,

Nie moja wola!160” — i źrenicą szklaną

Patrzał, jak dziecko do morza wrzucano.