LXXXVIII
— W tych słowach morał leży mego dziełka;
Cóż, gdy publiczność rzuca dziś przybytki
Mądrości; boli ją ostra igiełka
Prawdy; czytelnik miły ma ten brzydki
Zwyczaj, że patrzy w blask przez ciemne szkiełka..
Miły pisarz znów lubi stroić zbytki,
Drąc się z kolegą — no bo trudno wszystkim
Pochlebiać, kiedy ten i ów jest chłystkiem. —