XIII

Ta różnorodność mąk, co wszędzie zmienia

Oblicza, nawet serce rozpieszczone

Nieskończonością bólu zakamienia;

Wszędzie śmierć, w którą wzrok obrócisz stronę.

Konwulsje, jęki, przekleństwa, westchnienia,

Oczy świecące białkiem, przewrócone

W swych jamach — oto nagroda dla gminu;

Starszy — dosłużył się wyższego „czynu511”.