XLI

W metafizykę popadam — źle będzie!

„Czas wyszedł z karbów swoich”, a ja za nim.

Nie hamuję się w dydaktycznym pędzie,

Miast bawić — nudzę was moim gderaniem,

Tworzę bezwiednie; myśl się z myśli przędzie,

I to nazywam „poetyzowaniem”.

Nie kalkuluję jak myślący zdrowo

Ludzie, gdzie rzucić jaki zwrot lub słowo.