XXI
A gdy tak marzą, a świat się im wdzięczy,
Przeleciał niby duch pełen tęsknicy
I zmącił barwy wymarzonej tęczy.
Jak gdy wiatr trąci harfę albo świecy
Płomień, blask zadrży, a struna zajęczy;
Tak, gdy ten smętek na kształt błyskawicy
Przeszedł, on westchnął serdecznie, głęboko,
A łzą Hajdei zrosiło się oko.