XXXI
Don Juan w nimbie, niby jaki święty,
Wyrocznią umiał być dla wszystkich stanów:
Hoży, ziewaniem nudy nie wchłonięty,
W boru, na morzu, u gminu czy panów.
I teraz, że duch zawsze miał napięty,
Mieszał się chętnie do myśliwskich planów;
W sercu dam umiał budzić żar miłości,
Nie używając żeńskiej zalotności.