XXXIII

Łatwo odgadnąć, że gdy te przewroty,

Odbywały się, podróżni niezdarni

Biegali tam — sam, nie mając ochoty

Zbyć życia prędzej, nim zbędą śpiżarni.

Ba! Stare wygi, gdy śmiertelne poty

Strach im wyciśnie, stają się niekarni,

Wódki wołają, wszelkie prawa depcą,

Czasem rum nawet prosto z beczki chłepcą.