SCENA TRZECIA

Ottaker

Wpada gwałtownie na sceną.

A niech mnie diabeł rozsadzi, lecz panie,

teraz mi dajcie urlop.

Hartmann

Dokądże to?

Ottaker

Precz! Tam w dziedzińcu stoi stary człowiek

i, Boże przebacz, jakieś babsko stare...

Do czarta! Lepiej iść między murzyny!

Hartmann

Z okna patrzy w dziedziniec.

Gotfryd! Brygita! Ojcze! Przez Bóg miły

To z Wehrawaldu tych dwoje staruszków.

Ottaker wychodzi.