28 kwietnia
Dlaczegóż się to nie kończy? Czyżby noc wczorajsza była przesileniem choroby? We mnie siły wstępują. Co to wszystko ma znaczyć? Takie ostatnie polepszenie jeden dzień trwa najdłużej, a tu drugi schodzi.
Ach, na co jeszcze te męczarnie złudzenia!
A wczoraj nawet gorączki nie miałem...