LXXXI
Szła dalsza kolej, a ojcy wielebne369,
Raźnej370 młodzieży otoczone gronem,
Zdobywały się na rady potrzebne;
Każdy za swoim obstawał zakonem,
Pełzły371, niknęły zamachy haniebne.
Wtem seraficznym372 akcentem i tonem,
Okryty laurem kaznodziejskiej pracy373,
Podniósł grzmotliwy głos ojciec Pankracy.