XII

Wrócił się doktor, a gdy pismo czyta,

Rozśmiał się56: taka zemsta wielkiej duszy.

Trwoga występnym tylko przyzwoita57,

Kto się złym czuje, tego zarzut wzruszy58;

Cienia się swego boi hipokryta,

Gdy go wewnętrzne przeświadczenie głuszy59;

Ubezpieczona w niewinności swojej,

Prawdziwa cnota krytyk się nie boi.