XXII
Tak łań110 po puszczach dzikich obłąkana111
Z płodem112, którego pilnie dotąd strzegła,
Nagłym łoskotem113 myśliwców zmieszana114,
Z miejsc się porywa, na których obiegła;
Próżno115 ucieka, wkoło opasana116,
Unosząc życie, choć płodu odbiegła117,
Chociaż rąk uszła i buja po lesie,
Tkwi grot śmiertelny, który z sobą niesie.