X

Pieśni nasza! smętno tobie

i samotno? czujesz ból,

Że ukochan przez cię człowiek

nie chce słuchać twoich grań?

Że ten świat, co od wielbiących

twoją moc, jak pszczeli ul

Tak się roił, dziś jest pusty?

O nie zważaj, pieśni, nań!

Graj obłokom, lasom szumnym,

trawom, zbożom naszych pól

Jak tęsknica, owinięta

w pajęczyny wiewną tkań,

Tym rozdrożnym jęcz zaroślom,

do spróchniałych wierzb się tul,

Zwierzaj żale swe ruczajom,

na pradawnych kopcach stań.

Tam słuchaczy znajdziesz chętnych,

tam serdeczną znajdziesz brać,

Która ciebie nie odepchnie:

Jej, wzgardzona pieśni, graj,

Na przestworza bezgraniczne

szlij14 swój głos, na tysiąc staj...

Z niewidzialnych rajów przyjdą

dusze piewców, dziś już snać

Zapomnianych, i z radością

witać będą w dźwięku twym

Zmartwywstanie15 swych nadziei,

zapowitych w nowy rym