VII

Wiej, płyń — nie przejdzie ten twój ruch bezpłodnie,

Tocz się, pierś ludzką swem tchnieniem rozpieraj,

Pokoju ciche przybytki otwieraj,

Koj miłująco, pieść i głaszcz łagodnie.

A jeśli trzeba, Samsona pochodnie

Rozpal, na kłamstwo żelazem nacieraj,

Mów „żyj!” jednemu, drugiemu „umieraj!”

Aż wzniesiesz cnotę, a zniweczysz zbrodnię.

Niejedno zginie, co, na pozór żywe,

Od dawna stoi nad śmierci krawędzią,

Bo nie chce wchłaniać twych światła potoków...

Wszystko, co spełnisz, cne i sprawiedliwe:

Wszakże ty jeden masz prawo być sędzią

I wykonawcą swych świętych wyroków...