Dalszy ciąg historii naczelnika Cyganów

Młody Soarez, opowiedziawszy mi smutną swoją przygodę w ogrodzie Buen Retiro, nie mógł oprzeć się ogarniającemu go snowi, zostawiłem go więc w spokoju; ale następnej nocy, gdy znowu przyszedłem czuwać przy nim, prosiłem go, aby względem dalszych wydarzeń raczył zadowolić moją ciekawość, co też uczynił w tych słowach: