Dzień trzydziesty piąty
Wsiedliśmy na konie, zapuściliśmy się znowu w góry i po godzinnym pochodzie, spostrzegliśmy Żyda Wiecznego Tułacza. Zajął zwykłe miejsce i tymi słowy opowiadał dalej swoje przygody.
Wsiedliśmy na konie, zapuściliśmy się znowu w góry i po godzinnym pochodzie, spostrzegliśmy Żyda Wiecznego Tułacza. Zajął zwykłe miejsce i tymi słowy opowiadał dalej swoje przygody.