Akt III

Jan Kazimierz. Radziejowski. Lubomirski.

Król

siedzi

Która godzina?

Radz.

Wpół do dwunastej, mości królu.

Słychać krzyk za drzwiami.

Dworzanin

Mości królu, jakiś nędzarz domaga się o posłuchanie.

Król

Wpuścić go. Wchodzi Skrzetuski obdarty, pokrwawiony. Skąd jesteś — umarły czy żywy?

Skrz.

Ze Zba... ra... ża. Pomocy, mości kró... lu.

Król

Podajcie mu wina. Jaka siła wojsk nieprzyjacielskich?

Skrz.

Orda i Chmielnicki.

Lubomirski

Ale czyż może być, by taka garstka dała radę?

Skrz.

Trzydzieści bitew wygranych, szesnaście wycieczek, dwie wieże bombardujące zburzyliśmy.

Król

No dosyć. Do drogi gotować się.

Radz.

Jutro jeszcze mamy czas.

Król:

Żadnych przedstawień — i jazda!...