II. Pozwolenie na budowanie szałasów

Udało mi się odnaleźć dokument potwierdzający pozwolenie na budowanie szałasów. Sądząc z jego treści, jest to jeden z późniejszych już statutów, ułożony wówczas, gdy sprawa budowania szałasów znaczne poczyniła postępy:

„Niniejszym wiadomym się czyni wszystkim mieszkańcom kolonii Wilhelmówki, że pozwala się na budowanie szałasów z obowiązkiem przestrzegania odnośnych przepisów i ograniczeń:

1. Wydzielone pod budowę grunty: piaszczyste, wzniesione, a więc dostatecznie suche, są następujące: górka pod dziką gruszą na miejscu byłej fortecy i górka na lewo od drogi, która prowadzi przez las do kąpieli.

2. Szałasy nie mogą być budowane zbyt blisko drzew, aby przy kopaniu fundamentów nie zniszczyć korzeni.

3. Szałasy budować wolno tylko ze suchych126 gałęzi znalezionych w lesie; każdy szałas, gdzie by się okazały świeże gałęzie, zostanie raz na zawsze zniszczony, właściciele pociągnięci do surowej odpowiedzialności sądowej, a wszystkie gałęzie, zarówno suche, jak świeże, skonfiskowane i oddane na cele publiczne.

4. Dla kontroli gałęzie przeglądane będą na polance przy powrocie z każdej wycieczki do lasu; dla uniknięcia sporów zapisywane nazwiska właścicieli wszystkich większych i bardziej wartościowych sztuk przeznaczonych pod budowę.

5. W razie gdyby po zbudowaniu wspólnego szałasu jeden ze współwłaścicieli pokłócił się i chciał wycofać ze współki127, nie ma prawa żądać zburzenia gotowego już szałasu dla otrzymania swoich gałęzi, ma natomiast prawo żądać, by dano mu gałęzie równej ilości128 i jakości po najbliższej wycieczce do lasu”.

Historykowi udało się wydobyć jeden arkusz z papierów komisji celnej, która, jak wiadomo, czynna była na granicy pomiędzy lasem i polanką prowadzącą do Wilhelmówki:

„Dziś przez granicę przewieziono duży transport budulca:

Bednarscy bracia: dwie grube gałęzie, jeden gruby kij na rusztowanie i piętnaście mniejszych gałęzi.

Troszkiewicz: jedna duża rozłożysta gałąź na pokrycie szałasu, jedenaście mniejszych i pęczek suchych witek brzozowych do wiązania.

Jeliński: czternaście gałęzi średniej wielkości.

Ulrich: chojak cały suchy, średniej wielkości, trzy długie gałęzie bez liści, pięć mniejszych.

Skonfiskowano dwie świeże, ociekające żywicą gałęzie, jednakże ich właściciela nie aresztowano, bo przedstawił świadków, że gałęzie te znalazł w lesie, a nie zerwał. Ponawia się zakaz nie tylko łamania, ale i zbierania świeżych gałęzi”.