SCENA DRUGA

Ci sami, Służący.

SŁUŻĄCY

Pan Alessandri.

TERESA

Ta śmiałość...

ARTUR

Powiedz, że nie możemy przyjąć.

SŁUŻĄCY

Mówiłem młodemu panu, że nasz pan bardzo chory, że doktor nie pozwolił wpuszczać nikogo, ale młody pan tak prosił, że chce wejść tylko na chwilę, że powóz czeka...

ARTUR

spojrzawszy na matkę

Proś.

Służący wychodzi.

ARTUR

do matki

Więc mu sam dam odprawę, jeśli tego chce koniecznie.

Teresa siada. Artur stoi na środku pokoju.