III

„Ale w nas obu jakiś nieśmiertelny

Grzmot słychać, duszę jakąś doskonałą,

Która jak rycerz występuje dzielny,

Gdzie trzeba, i wnet ubiera się w ciało.

A że my straszni, to Bóg wie piekielny,

Bo zawsze na wspak stawia swoje działo

I wichrem strasznym obu nas rozdziela

I w oczy garścią nam piorunów strzela,

„Gdy chcemy naprzód.” — Rzekł; a w całym gieście

Był taki straszny, że szlachta struchlała

Mówi: — „Chorobę ma wielką... boleście479

Rumatyczne480 mu nadłamały ciała;

O wiecznym jakimś mówił manifeście,

O włóczni — widać, że w boku została

Włócznia kozacka, którą pod Winnicą

Dostał w bok...’’ Szepcą z wielką tajemnicą,

Ażeby Żyda powiesić felczera,

Co nie namacał jej, a rzekł, że trzyma.

O! jakże trudno służyć za Homera

Szlachcie i ciągle za nią iść oczyma!

Pułaski na nich plany swe opiera;

Jemu już w oczach gdzieś karpacka zima

Srebrna, bez dachu i nawet bez płota,

Jednemi tylko sztandarami złota

I ukwiecona świeci się a oni

O powieszeniu Żyda radzą z boku!...

Rzekniesz o wiośnie — to zaraz Fawoni481

Z trawkami igra nad brzegiem potoku;

Z tej legii, która po husarsku dzwoni

I w historycznym gdzieś dawnym obłoku

Podnosi miecze ogromne jak młoty

I rząd łabędzich skrzydeł zorzą złoty

Rozwija... z tego dawnego husarza,

Co za Krzyżakiem pędzi się śród błonia,

W kark dzidę swoją mu zabójczą wraża,

Hełm na hełm, konia mu wsadza na konia

I z trupem lecąc, szeregi przeraża,

Bo zda się, paszczę trupa w siebie wchłania

I w strzał srebrzystych mogilnej zamieci

Do piekła, jak coś skrzydlatego, leci...

Zamiast straszydła tego, co na sztabę

Człowieczą wskoczył, zgniótł w skrzydłach i w rękach

A potem rzucił ścierwo w kruki rabe482

I dalej leciał, słyszany po jękach,

A potem w domu ściskał swoją babę

I o Chrystusa czerwonego mękach

Śpiewał żałosne godzinki... mam oto

Na Boga! salę mam ogromną, złotą,

Wielką figurę, w szarym szarafanie483,

W amarantowej czapce aksamitnej,

Na szabli; i mam drugiego, mospanie,

Rycerza wielkiej zrennicy błękitnej,

I mam ogromną wojnę. Bożą w planie,

Podobną wojnie jakiej starożytnej,

I mam podolskich tyle wonnych kwiatów,

I mam ten miesiąc biały — hostię światów.

...............................................

...............................................

...............................................

...............................................

...............................................

...............................................