SCENA CZWARTA

RZECZNICKIFANTAZY.

FANTAZY

Rzecznicki, jestem trup!

RZECZNICKI

Co to się znaczy?!

FANTAZY

rzuca się w fotel.

Okropny, mówię, miałem pojedynek!

RZECZNICKI!

Z kim?

FANTAZY

Z tym Moskalem...

RZECZNICKI

Tysiąc sto kartaczy!!

Bez sekundantów?!

FANTAZY

Wieczny odpoczynek

Mów za mnie... jestem trup!

RZECZNICKI

Na Pana Boga!

Gdzieżeś raniony? jesteś żywy, cały!

FANTAZY

Mówię ci, że już moja prawa noga

W grobie... i moje złote ideały

Biorą twarz czaszki. W myślach moich zamęt

Wskazując na biurko.

Masz papier? siadaj, proszę i bierz pióro:

Chciałbym... w trzech słowach tutaj mój testament

Napisać...

RZECZNICKI

Słuchaj...

FANTAZY

Pisz! —

Rzecznicki siada i bierze pióro do ręki.

Milijon z górą

Mego majątku, kiedy się spienięży —

Zamienić w złoto, w jeden zlać pierścionek

Spleciony kształtem saturnowych węży —

Poświęcić — wyryć na nim: trup małżonek

Swej narzeczonej — I Pannie Dyjannie

Wtoczyć go. Jeśli nie weźmie — w staw rzucić!

RZECZNICKI

wstając.

Czyś ty oszalał?!

FANTAZY

Ja tej młodej pannie

Winienem wiele, — Gdybym mógł powrócić

Z grobu, to życie zacząłbym inaczej,

Prościej — i młody starałbym się o nią.

Jutro — jak ona w trumnie mię zobaczy:

To pewny jestem, że mnie siostry dłonią

Uściśnie... Ale ostatnia godzina

Moja... innym się tu duchom należy.

RZECZNICKI

Panie Fantazy! w imię Ojca, Syna...

Gdybym cię nie znał...

FANTAZY

Dość! czas szybko bieży..

Do grobu spieszno — a strach!... Nie idź za mną!

Bo gdybyś i szedł: to nie trafisz wcale;

śmierć ma tebańską stolicę stubramną:

Jedne są bramy jak krwawe korale

Czerwone — inne są jak perły białe;

I białe, bez ran, duchy przez nie wchodzą.

Bądź zdrów!... Królestwo mego ducha całe

Niezbuntowane, ale z ciała już się płodzą

Robaki... i te w ustach słowa zimne

Są robakami...

RZECZNICKI

Niech cię sto piorunów!!...

FANTAZY

Ha! ha! ha! teraz pod laurami drzemnę

I Plutonowych dosiędę biegunów

We śnie... Rzymianin jestem...

Wychodzi.

RZECZNICKI

Co to znaczy?!

Na Boga! muszę widzieć się z Majorem

Twarz w twarz: on mi to wszystko wytłómaczy

I pod właściwym te rzeczy kolorem

Musi obaczyć ze mną, i traktować

Jak ze człowiekiem...

Wchodzi IDALIA.