SCENA CZWARTA
STELLA
za sceną.
Co?
HRABINA
Stelko, chodź tutaj!
STELLA
wchodzi
Co mamo?
HRABINA
Czy pan Fantazy już z Dianką gada?
STELLA
Nie.
HRABINA
Zostaw, Stelko, ją w salonie samą,
A ty idź dziadka odwiedź, potem biało
Ubierz się cała, i wiesz — tam nad stawem,
Pod brzozą naszą płaczką — stań pod skałą
I wab łabędzie; bo my niezabawem
Wyjdziemy z gośćmi pod dąb Wernyhory
Pić kawę...
STELLA
Dobrze, mamo; ale potem
Pozwolisz mi pójść z Hanką na nieszpory?
HRABINA
Dobrze... Lecz cóż to widzę? Ach, pod płotem
Kibitka jakaś i konne Baszkiry! —
Do wchodzącego LOKAJA. Co to?
LOKAJ
Oficer moskiewski, gwardzista.
HRABINA
Proś! — ach! drżę cała... Nie wiesz, czy kwatery
Żąda?
LOKAJ
Nic nie wiem.
HRABINA
Proś!... Matko przeczysta!
Jeśli to jaki feldjegier... drżę cała...
Idź, ostrzeż ojca, Stelko!
Stella wybiega.