SCENA TRZECIA

HRABINA RESPEKTOWA wchodzi.

HRABINA

Hrabio!

FANTAZY

Jej sługa!

HRABINA

Mąż mój... dzień szczęśliwy!

Sądzę, że pan Bóg nam swą świętą łaską

Pomoże... Hrabio! we łzach jestem cała,

Widzisz mnie drżącą: nie dziw się — ja matka!...

FANTAZY

Pani mnie mocno tem zobowiązała,

Żeś mnie tu wzięła pierwszego za świadka

Tych łez. Umiem je cenić.

HRABINA

Niech Pan będzie

Pewny, że moja Diana zrozumie

To serce jego; i chociaż nie wszędzie

— Bo ona latać po gwiazdach nie umie —

Poleci za nim: to przecież Go w żadnym

Złym losie córka moja nie opuści.

Ona ci będzie, Hrabio, kwiatem ładnym

W domu; przed twoją błyskawicą spuści

Oczy, i będzie płakała — nie wiedząc,

Skąd te łzy, czemu się po licach toczą.

Nigdy cię ona nie obrazi, śledząc

Twoich czynności; ani z twą proroczą

Przyszłości myślą będzie się kłóciła —

Ani z przeszłością twych złotych pamiątek

W bój wstąpi. Dla nas ona wszystkich była

Jak w domu jaki czarodziejski kątek,

Gdzie jest najlepiej — smutnym!... Ale, Panie,

Ja, matka... muszę przewidywać za nią

I muszę matki to przewidywanie

Powierzyć tobie...

FANTAZY

Od tej chwili z Panią

Nie powinienem mieć ładnych tajemnic.

HRABINA

O tak! — nieprawdaż? — otwarci oboje

Wpuścimy oczy do najskrytszych ciemnic

Naszego czucia. — Hrabio, ja się boję,

Że tu... pod lawą tą — jakaś Westalka

Rzymska ma ogień jeszcze nie zagasły...

FANTAZY

do siebie.

Jak widzę, była tu moja Idalka.

Głośne.

Pani, tym ogniem się serdecznym pasły

Różne... cóż powiem? różne salamandry

I w ogniu żyły...

HRABINA

I są jeszcze żywe?

FANTAZY

Nie wiem. — Nimfy się takie w oleandry

Zmieniały dawniej — albo nieszczęśliwe

W źródła płaczące, lecz w ręku poety

Dafne zmieniała się zazwyczaj w laury.

Powinny by dziś to polskie kobiety

Dobrze rozważyć...

HRABINA

Wy jesteście Giaury,

Wy wszyscy Giaury! wy zawsze wracacie

Do pierwszych waszych snów — na śmierci łożu...

FANTAZY

Czy tu przybyła?

HRABINA

Jest.

FANTAZY

Gdzie?

HRABINA

W małej chacie

U księdza Logi.

FANTAZY

Chora?

HRABINA

Jak na morzu!

FANTAZY

Co?... ma chorobę morską?

HRABINA

Ciągle mdleje.

FANTAZY

Pójdę — to moje fatum ta kobieta!

Wybiega.

HRABINA

Mężu! Diano! Stelko!