XVI

Takim był Ryga uczczony pogrzebem...

Nie poszedł próchnieć w marmurowe lochy,

Stos miał wzniesiony pod błękitnym niebem

Z dębów i trupów — jako do łzawicy

Do czary morza spadły jego prochy. —

Lecz jak okropna śmierć młodej dziewicy!

Anielskim niby ożywiona duchem,

Kiedy ją ogień dokoła obchodzi,

Boleści żadnym nie zdradziła ruchem,

Bez jęku prochem opadła do łodzi.