SCENA III

MAZEPA, potem Chmara i słudzy w żałobie.

WOJEWODA

Nie wiem, czy do widzenia? Tu szerokie mary,

Ja może pójdę z synem — tu śmierć ludzi ściga.

O! Patrzajcie, jak człowiek krzyż Chrystusa dźwiga,

Zmorduje się i gotów się powalić trupem.

Kładzie trumnę na środku sali.

MAZEPA

na przedzie sceny sam z sobą gada, Wojewoda zaś nad trumną, stoi i daje rozkazy.

Zostałem się więc teraz królewskim okupem.

Stary zda się, że nie dba, ani na mnie patrzy.

Lecz się w nim żółć gotuje strasznie, coraz bladszy,

Coś żuje, jakby zemstę żuł.

WOJEWODA

Hej! Panie Chmara.

Wchodzi Chmara i słudzy.

Ustawić tu katafalk — trupów będzie para.

MAZEPA

Zimno mi trochę.

WOJEWODA

Rzędem postawić gromnice.

MAZEPA

Wolałbym jaką prędką śmierć — jak błyskawicę.

WOJEWODA

Na drugiej trumnie także przybić moje herby.

MAZEPA

To nie dla mnie.

WOJEWODA

do Mazepy, uderzając go po ramieniu.

Mospanie!

MAZEPA

Co?

WOJEWODA

Czy liczysz szczerby

Na tym suficie?

MAZEPA

Patrzę na sufit bez celu.

WOJEWODA

Stary dom.

MAZEPA

Jeszcze potrwa.

WOJEWODA

Dłużej niż nas wielu.

MAZEPA

Życie jest w ręku Boga.

WOJEWODA

Waszmość mi pozwoli,

Że zostawię samego, jest to dom niedoli,

Ot zostawiam waćpana z nim.

Pokazuje na trumnę syna i do niej mowę obraca

A wstanże, śpiochu!

Wstańże i baw. Co, nigdy już? Nigdy! Garść prochu!

Kilka desek i wszystko!

MAZEPA

na stronie.

Biedny stary.

WOJEWODA

Proszę,

Zostań waść z tym nudziarzem i baw się po trosze,

Jak można, aż powrócę.

MAZEPA

Mam suplikę82 jedną

Do ciebie, mości panie.

WOJEWODA

Co? Masz matkę biedną?

Którą żywisz? Ja dam jej dławiącego chleba,

Jak waść umrzesz.

MAZEPA

Tu mówić otwarcie potrzeba,

Syn twój — wielmożny panie, nim skonał...

WOJEWODA

Nim? Dalej.

MAZEPA

Kilka mi próśb ostatnich zdał.

WOJEWODA

Starcze, oszalej!

Syn go egzekutorem zrobił testamentu.

MAZEPA

Nie chcesz więc słuchać, panie, cierpliwie?

WOJEWODA

Bez wstrętu.

MAZEPA

Klnę się Bogiem i śmiercią, jak sądzę, już bliską,

Że mam czyste zamiary. To biedne chłopczysko

Polecił mi, bym widział się tu z matką panią.

WOJEWODA

Ja ci ją przyślę.

Wychodzi.