Wyspa na zagięciu fal
Pod jakim drzewem chcesz się położyć,
by skręciwszy kark możliwości napisania
wiersza miłosnego, zgwałcić jej truchło?
Na jakiej plaży chcesz rozłożyć koc?
Wysoka fala zabierać będzie z niego łagodnie
pojedyncze przedmioty, aż ty stanie się tym,
a ja — ciepłym śniegiem, pod którym
od stworzenia świata w tym celu głodzony
tęczowy pies nigdy niczego nie znajdzie.
Let’s kohelet2
Dwa dezodoranty, właściwie trzy, w siatce miał
i że go stać na myślenie o śmierci wreszcie czuł.
Szukającemu więc śmierci pośród urządzeń miasta
wszyscy ustępowali, uchodząc przed nim, jak łąka
uchodziłaby przed napalmem, gdyby Bóg powołał ją
do chwały uchodzenia zamiast do chwały
bycia znapalmioną, aż przyszło na panią
Violettę, której to uda i brzuch.
Hej, we mnie są twoje groby i zmarli twoi są tu.