Dramat Vanessy

Żegnaj miłości.

Moje szczęście — pa!

Witaj samotności.

Myślę, że będę dziś łkać.

Żegnaj miłości.

Słodka pieszczoto, bye.

Och, Pustko?! — Cześć!

Czuję, że mogę dziś zejść!43

Diadorius Boudleaux Bryant & Matilda Genevieve Scaduto (Felice) Bryant44

dla Everly Brothers

Heteroseksualna Vanessa ze łzami w oczach deklaruje wobec kelnerów dramat

bycia porzuconą, a do tego wpędzoną w koszty, gdy jej równie heteroseksualna

przyjaciółka Nola, wezwana niezwłocznie przez despotycznego szefa, pośpiesznie

wychodzi z restauracji, w ostatniej chwili beztrosko obwieszczając Vanessie

niemożliwość powrotu, podczas gdy od dobrych 25 minut jej szeroko zakrojone

zamówienie jest realizowane przez kuchnię, gotującą zawsze dania od zera.

Koszt pełnego lunchu złożonego z: sałaty inkrustowanej gésiers45, dania głównego

z młodych kałamarnic i gotowanych topinamburów46 oraz klasycznie karmelowego

deseru sufletopodobnego — unowocześnionego cytrynowym akcentem (zeste

du citron) spada nieubłaganie na portfel Vanessy, jednak w porę ujęci skargą

kelnerzy okazują jej empatyczne wsparcie i zwykłą, ludzką solidarność:

po naradzie z kuchnią wspaniałomyślnie zwalniają skrzywdzoną przez krewką

kochankę Vanessę, z zapłacenia rachunku Noli, czemu kibicuje i z czego

gremialnie cieszy się personel zmywaka, któremu dania niezapłacone przypadają

do natychmiastowego podziału (wyżerki — na ciepło). Spryciara jest do przodu

o niezłą kwotkę.

Szef-intendent, pedantycznie oddany idei kontroli i oszczędności, podejmuje

z nią nierówną walkę i bohatersko wygrywa — z rozrzewnieniem odnotowuje

stratę w rubryce „Zmarnowane”. Miłość czasem kończy się gwałtownie, w takiej

sytuacji nie można karać porzuconych, powinno się raczej pomagać im w imieniu

sprzyjającego uciśnionym Kosmosu. Włącza sobie najznakomitszy przebój

Everly Brothers i delikatnie nuci.