Rozdział dwudziesty
jako autor, za długość poprzedniego rozdziału pokornie Czytelnika przepraszając, obiecuje tym krótszym uczynić ten, który nastąpi, rozdział, którego argumentum141 dłuższe jest niż on sam i który bez szczególnej straty Czytelnika i szkody dla dzieła mógłby pominiętym zostać.
Na czytelników oddany usługi,
Kornie przepraszam za rodział zbyt długi,
Ten za to, który idzie tuż,
na tych się słowach kończy już.