SCENA II
Judasz wchodzi powoli z lewej strony i siada na ławce, schylając głowę w zamyśleniu. W chwilę za nim pojawia się z tej samej strony Nieznany i staje obok Judasza z założonemi na piersiach rękami. Judasz spostrzegłszy go przeraża się.
JUDASZ
Jesteś znów!?
NIEZNANY
Widzisz.
JUDASZ
Jak tu wszedłeś?
NIEZNANY
Bramą.
JUDASZ
Zawarta.
NIEZNANY
Nie — otwarta owszem oścież.
JUDASZ
oglądając się, rwąc myśl
Zawarta! Widzę!...
NIEZNANY
Uczta będzie. Proścież.
JUDASZ
Kogo?
NIEZNANY
Kto prawo ma to samo
wejść, co ty.
JUDASZ
Prawo to samo?
Któż ma je?
NIEZNANY
Cień twój...
JUDASZ
głowa zwisa mu bezradnie
Cień mój... Iście...
Co cię tu wiodło?
NIEZNANY
Smród.
JUDASZ
opanowując się siłą
He — he! Straszysz...
wzdryga się strachem.
NIEZNANY
Liście.
JUDASZ
Tak... liście...
znów siłą się opanowując
He — he... straszysz...
NIEZNANY
„Gdziekolwiek było
ciało, tam się i orłowie zgromadzą”...
JUDASZ
posuwa się buntowniczo
Nie jesteś władzą!
Nie jesteś siłą!...
z rozpaczą
Ty jesteś niczem!...
NIEZNANY
Wszystkiem.
JUDASZ
Nie dla mnie!
NIEZNANY
Właśnie dla ciebie.
JUDASZ
broniąc się z rozpaczą
Nie jestem twoim! Nie jestem listkiem!
Nie jesteś wichrem! Z drzewa nie urwiesz mnie!
NIEZNANY
Zawieszę ciebie mocno — na kształt wiech —
JUDASZ
kuląc się
Gdzie?...
NIEZNANY
By cień twój był na niebie.
JUDASZ
Na niebie? Mój cień?
NIEZNANY
Wszerz!
Ściemnia się.
JUDASZ
Jak tęcza?...
NIEZNANY
Jako cień.
JUDASZ
Ty wiesz?...
NIEZNANY
Ty wiesz.
JUDASZ
z rozpaczą słaniając się ku ziemi
Nie!!
NIEZNANY
Popełnisz!
JUDASZ
buntowniczo
Nie!!
NIEZNANY
Popełnisz —
JUDASZ
błagalnie
Nie!!
NIEZNANY
Popełnisz grzech!...
znika.
Rozjaśnia się. Judasz zatacza się bez sił z zamkniętemi pod grozą oczyma.