SCENA V
Judasz, Nieznany.
JUDASZ
O klątwa!... O hańbo!... O wstydzie!...
Nieznany pojawia się nagle. Wysoki, owity w płaszcz czarny tkany w złote gwiazdy. Twarz mroczna. Na głowie wieniec czarnych róż.
NIEZNANY
Zali tak?
Staje się nagle ciemno.
JUDASZ
przerażony
Ktoś jest?!
NIEZNANY
Przechodzień.
JUDASZ
Nie zbliżaj się!
NIEZNANY
Czemu?
JUDASZ
Zbrodzień!
NIEZNANY
A ty?
JUDASZ
Ty wiesz?!...
NIEZNANY
Co?
JUDASZ
Nic...
NIEZNANY
Czemu?
pytasz zatem?
JUDASZ
Widziałeś?
NIEZNANY
Co?
JUDASZ
Tak: co?...
NIEZNANY
Grzech?
JUDASZ
Grzech?
NIEZNANY
Ktoś ty?
JUDASZ
Jam Judasz, z Keriothu...
NIEZNANY
Poseł
Mistrza...
JUDASZ
Ty wiesz?...
NIEZNANY
Wrogi złemu —
JUDASZ
chce krzyczeć, lecz głos nie wychodzi mu z ust
Ktoś jest?! Ktoś ty?! Ktoś ty!? Kto?!...
Ktoś jest?!
NIEZNANY
Krzyk nie zwabi cichy...
Płyniesz — ale łódź bez wioseł...
JUDASZ
Ha!...
chce uciekać ku chacie, lecz kroku zrobić nie może
Jezu!...
NIEZNANY
Jeszcze się nie spełniło...
JUDASZ
zmiażdżony w duszy przemocą Nieznanego
Co?...
NIEZNANY
Co się spełni...
JUDASZ
błagalnie
Jam lichy,
nędzny robak — puść mię —
NIEZNANY
Nie!...
Rozjaśnia się.
JUDASZ
woła głośno
Klątwa na mnie!!
Obcy znika.