SCENA V

JUDASZ

O rozpaczy! rozpaczy! rozpaczy!

NIEZNANY

Przyzywasz mnie?

JUDASZ

Ha! To ty! Płód kainowy!

Prowadź mnie!

NIEZNANY

Dokąd?

JUDASZ

Tam!!...

O! O! O!...

O ja nieszczęsny! Ja przeklęty!

O miłujący tak!... O wzięty

na tortur krzyż!... Kamionowany!...

O miłujący!... O oplwany!...

O serce!... Serce!... Żywot mój!...

O boleść bez dna!...

Jego krew...

Stój!!

Co czynisz?!...

Jeden dzień!...

Jeden raz... Szczęścia siew — jedno ziarno — ziarenko małe — —

Niech piekło schłonie

mnie i ich!...

Jedno ziarenko na życie całe...

Wstąpić w sień — —

tam — o — na tronie

Szatan —

książę złych — — —

Ha! Niebo wszerz

przerznie mój cień

jak tęcza!...

Nas dwu — On — ja!!

Skujemy świat — —

obręczą — —

On słońcem — jam tęcza —

pioruny dźwięczą

i tysiąc lat

w jednem westchnieniu przedźwięcza...

Jam — wieczność...

NIEZNANY

Nie lękasz się mnie?

JUDASZ

Nie!

Jam wieczność...

A ona — Ewa — —

dwa drzewa —

tu i tam —

w Raju i tu...

Jakóbie! wiodłeś mnie w Raj —

wewiodłeś w Raj...

w kraj snu...

Po dwakroć gubi Ewa...

dotyka pnia nad ławką ręką

dwa drzewa...

tu i tam...

Adam i On... wąż — i jam...

Jam wąż... ninie...

On zginie...

do Nieznanego

Pójdź...

Wyciąga ku Nieznanemu dłoń, ujmuje go za rękę, wychodzą.

Zasłona spada.