Plaga egipska
W ostatniej chwili,
po dżdżu śmigusie,
niezwykła ilość
zjawiła much się:
dużych i małych,
końskich, jelenich
i wirowały
w ciemnej przestrzeni:
krótkie i długie,
i choleryczne,
i te malutkie
muchy komiczne.
W ślad za muchami
wyszły pająki,
gzy, ćmy, komary,
trzmiele i bąki,
z nóżką włochatą,
z ryjkiem i z noskiem
i przez ulice
szły ciemnogrodzkie.
Potem stonogi,
potem szczypawki
sekstylionami32
wyszły z Ciemnawki.
Pustelnik, który
o pladze słyszał,
twierdził, że to jest
dopust Jowisza.
Więc panom licznym
drygały kupry
w hotelu ślicznym
«Barbara Ubryk».