VI

Tyś jest jezioro moje,

ja jestem twoje słońce,

światłami ciebie stroję,

szczęście moje szumiące.

Trzciny twoje pozłacam.

Odchodzę. I znów wracam.

Miękko moim kędziorom

w twych zielonych szuwarach.

O, jezioro, jezioro

piękniejsze niż gitara!

A nocą przez niebiosa

zlatują sznurem długim

gwiazdy i na twych włosach

siadają jak papugi.