1

Sen supły płaskie

najpierw szeleścił jak oset,

aż wykluł niedźwiedzia czy wilka.

Wilk był tobą, szedł bosy

przez drogę zadymioną jak szkło,

drogę dłużącą przez usta.

Zresztą

wzbierało już i szło,

szło zewsząd,

przez krzywe, wypukłe lustra:

jakieś krucjaty przeciw słońcu.