XLV. Pieśń czterdziesta piąta
Argument
Z oków Leon wybawia Rugiera dobrego;
Bradamantę swą Rugier zwycięża za niego,
Tarcz z zbroją pod znakami wziąwszy cesarskiemi,
Aby herby sam siebie nie wydał własnemi.
Potem koniecznie umrzeć biedny usiłuje:
Tak go przeraża srogi żal, troska morduje.
Małżeństwo rozerwać chce Marfiza zmówione
I niesie na Leona serce zajątrzone.
Allegorye
W tej czterdziestej piątej pieśni masz osobliwy dwuch wielkich bohatyrów przykład, co szczerej cnoty ścisłem ujęci są węzłem, osobliwie w Rugierze, który lekarstwa na żal słuszny nie mogąc naleźć zdrowego, bo zwątpiwszy o Bradamancie swojej, garłem zapieczętować miłość umyślił prawdziwą, daje się widzieć, że między szczerze ukochanemi przyjacioły lekcej się żywot waży własny, niż miłość z prawdziwych cnót wszczętą; którego jednak żywota mężowie serdeczni wprzód tracić nie mają, aż wszystkich sprobowawszy środków do ustrzeżenia się niebezpiecznej desperacyej. Rugier, jeżeli uczynił dobrze albo źle, iż wiarę Leonowi słowem stwierdzoną przełożył nad miłość Bradamanty kochanej, snadno rozeznać możesz, te pieśni uważając.
1. Skład pierwszy
Na niestatecznem kole szczęścia obłudnego
Im kto wyszszej wzbije się, do wierzchu samego,
Tem cięższe, upadszy zaś, zwykł miewać stłuczenie,
O czem i same ledwo nie mówią kamienie.
Zaż Polikrates748, Krezus nie doświadczył tego,
Zaż i Dyonizyus749, mistrz750 z króla wielkiego,
Nuż inszych aza mało, co we mgnieniu oka
Z tronu do głębokiego nądz wpadli potoka?
2
Przeciwnem zaś sposobem im kto jest zniżony
Barziej od tego koła i biedą ściśniony,
Tem prędzej obróci się z niem i żądze jego
Do skutku przyprowadzi najfortunniejszego.
Bo cóż za dziw, iż ten dziś kark pod jarzmo daje,
Który wczora sceptrem swem chełznął ziemskie kraje?
Wszak Maryusz751, Serwius752 za czasów dawniejszych
Ukazali to, a król Ludwik teraźniejszych.
3
Król Ludwik krwią, z mem panem blizką zjednoczony,
Na głowę pod Albinem753 świętem porażony,
Jeno co z szyją nie zbył zdrowia nieszczęsnego,
Na które nieprzyjaciel dawno czyhał jego.
Nuż i Korwin Matyasz754 w więzieniu chowany,
Aby mieczom katowskiem rano beł oddany.
Cóż z tego: ten francuski osiadł stolec złoty,
Ten królował dla wielkiej swojem Węgrom cnoty.
4
Tysiącznemi gotówem dowieść przykładami,
Które są objaśnione od wieków pismami,
Iż stopa w stopę radość smutku naśladuje,
Śmiech płaczem, wzdychanie się śmiechem przeplatuje.
Głupi, kto w skarby ufa, w sceptr, w zwycięstwa swoje,
Niezmierną osadziwszy swe strażą podwoje:
Najdzie czas niefortuna, kiedy go ułowi
I wydrze z dostojeństwem majestat królowi.
5
Taką miał ufność w męstwie Rugier zawołany,
Skoro zwyciężył greckie co przedniejsze pany,
Tak o szczęściu rozumiał, o swej mocy siła,
Iżby jej rzeźwia755 czerstwość nigdy nie pożyła
Najwiętszych nieprzyjaciół jego, lub to zbrojny
Będzie na koniu pragnął lub pieszo z niem wojny;
Myśli miedzy tysiącmi nierozerwanemi
Zabić ojca i syna rękami własnemi.
6
Ale ta, co za pieniądz statku nie ma w sobie
I w rozmajtem ten niższy świat rządzi sposobie,
Prędko mu swojej władzej skutek oświadczyła,
Macochą miasto własnej matki się stawiła.
Bo go poznawszy rycerz, co uszedł z krwawego
Pogromu, biegł zarazem wieczora onego
Do pałacu i tejże powieda godziny
Undziardowi wesołe, przyjemne nowiny.
7
»Wpadł nam — powiada — w ręce rycerz jednorogi756,
»Co sam z naszemi wojski wszedł w bój przykry, srogi.
»Dajże Konstantynowi znać o tem twojemu,
»Aby go ludowi wziąć rozkazał zbrojnemu,
»Póki noc, póki z pracej niewypowiedzianej
»Twardo zaśnie, bo mocy jest nieporównanej.
»Wielką rzecz sprawisz, skoro w łyka podasz tego,
»Co królestwa obronił jeden bulgarskiego.
8
Od tych, którzy cały dzień z bitwy uciekali
I w mieście pierwszem z trudów, ranni, spoczywali,
Już beł sam Undziard nieco doszedł wiadomości
O Rugierowem męstwie, sercu i dzielności;
Słyszał, iż swoją ręką rycerz odważony
Zbiwszy wielu, ostatek pędził w różne strony,
Białogrodu obronił, Bulgarom darował
Zdrowie, jako ich prędko z boku posiłkował.
9
Rad, iż sam dobrowolnie wpadł w sieć, nieszczęśliwy,
Choć jej łowiec nie rzucał nań, korzyści chciwy,
Wesele na swej twarzy jawne ukazuje,
Ściska rycerza wdzięcznie, nowinę przymuje.
Potem, kiedy beł we śnie Rugier utopiony,
Cichusieńko posyła lud swój uzbrojony
I wiąże bohatyra, na łożu śpiącego,
Co podejrzenia nie miał o zdradzie żadnego.
10
Niestetyż, własna go tarcz do więzienia daje,
W którem, szerokie mając okowy, zostaje;
Wzdycha, jęczy, gryzie się, łańcuchem ściśniony,
Do wieże na samo dno głębokie spuszczony.
Undziard, pełen otuchy, wesela, radości,
Różnych na zawołany bankiet prosi gości.
Potem do Konstantyna posztą757 wyprawuje
I nowinę o zacnem więźniu oznajmuje.
11
Już beł swoich wójsk cesarz zjednoczone mocy
Drugiem mostem przez Sawę przeprowadził w nocy
Do Beletyki, miasta Androfilowego.
Beł to serdeczny młodzian, blizki krewny jego,
Miał przy cesarskiem swój lud w bitwie nienadanej,
Który miedzy inszemi ręki niebłaganej
Doznał też Rugierowej w pierwszem zajuszeniu,
Gdy jem ucinał ręce, głowy w ocemgnieniu.
12
Tam opatrował stare i zwątlone mury
I w wale zasypował zaniedbane dziury,
Bojąc się, aby z wodzem Bulgarowie swojem
Ostatka mu nie znieśli wojska krwawem bojem
Z wodzem, którego siłom wielkiem się dziwuje
I coraz, skąd jest, kto jest, wiedzieć usiłuje.
Teraz zaś, jak usłyszał, iż w turmę wsadzony,
Niezmierną jest radością wewnątrz zapalony.
13
Pływa serce cesarskie w pociechach, iż swego
Snadno nieprzyjaciela związał potężnego;
Lekce waży Bulgarów, już się ich nie boi,
Pełen rozkoszy nowej, śmiech z weselem dwoi;
Tak więc na pojedynku tuszy wygrać sobie,
Gdy już kto zdrajcy swemu utnie ręce obie.
Nie może myślą objąć rozczętej nadzieje,
Która mu w piersi radość z pociechami leje.
14
Niemniej się Leon cieszy, niemniej i weseli,
Słysząc od różnych wielu swoich przyjacieli,
Iż do więzienia wzięto męża serdecznego,
Który mu się w serce wkradł dla męstwa dziwnego;
Chce się w niem kochać, myśli zniewolić go sobie
Dobrodziejstwem i łaską swą w nieszczęsnej dobie.
Nie zazdrości Rynalda, Orlanda Karłowi:
Z tem każdemu chce zdołać nieprzyjacielowi.
15
Ale zaś Teodora, której jedynego
Syna na pierwszem wstępie boju straszliwego
Zabił Rugier, wścieka się, od gniewu szaleje
I nieuhamowane łzy, stroskana, leje.
Do nóg się Konstantyna porzuca starego,
Prosząc, aby jej więźnia dał nienawisnego,
I tak hojnem zanadrze płaczem napełniła,
Iżby złą do litości lwicę pobudziła.
16
Woła: »Cesarzu, panie i bracie kochany!
»Ja tę ziemię przyciskać chcę dotąd kolany,
»Póki mi nie darujesz tyrana srogiego,
»Co syna wczora zabił okrutny mojego.
»Nie mniemaj, żeby więtsza część nie należała
»Pomsty tobie: własna krew twoja się rozlała;
»Twój siestrzeniec wszak on beł, który w tej potrzebie
»Za twe zdrowie samego ofiarował siebie.
17
»Widzisz, jako i sam Bóg lituje naszego
»Żalu, zdrajcę podawszy do rąk przemierzłego;
»Tak więc niespodziewanie lepiem758 usidlony
»Mniejszy ptak traci wolność i świat ulubiony.
»Daruj że mi go, proszę, abym nasyciła
»Pomstą gniew i krew brzydką wzajem wytoczyła.
»Niech w Acheroncie syna mego cień znikomy
»Męką nieprzyjacielską wzrok cieszy widomy«.
18
Tak mówiąc, płacze, wzdycha, nogi mu całuje
I smutne bólów przykrych znaki ukazuje.
A choć to brat rękami kilka kroć swojemi
Podnosił ją, ta znowu przyklęka na ziemi,
Ani od nóg cesarskich oderwać się dała,
Aż skutek pokropionej łzami prośby miała.
Przypada na jej wolą, żalem przerażony,
Rozkazuje, aby beł więzień przywiedziony.
19
Ledwie nie w ocemgnieniu759 stawiono przed niego
Męża, co jednorożca ma w tarczy białego;
Ten go najokrutniejszej Teodorze daje,
Co jadem niewymownem gniew jej serce kraje.
Ta wziąwszy w rozdraźnionej głowie uradziła,
Aby przez tysiąc żelaz nad niem się pastwiła.
Lekkie jej ćwiertowania zdadzą się być męki:
Pragnie go w różnych widzieć boleściach na wieki.
20
I wnet na szyję łańcuch, na nogi okowy
Wrzuciwszy, swój wylewa pierwszy jad surowy.
Potem na dno więzienia wpycha straszliwego,
Gdzie Febus namniej światła nie użycza swego.
Tam trochę tylko chleba spuszczać rozkazuje
Z kubkiem wody, a straż go tak sroga pilnuje,
Iż miasto przyzwoitej więźniowi pociechy
Śmiercią okrutną grożą, stroją żarty, śmiechy.
21
O, jakby stokroć była umrzeć zań gotowa,
Gdyby wiedziała o tem, córka Amonowa!
O, jakoby Marfiza serdeczna bieżała
Na ratunek, kiedyby złą wieść usłyszała,
Iż Rugier w wieży wzdycha, jęczy, lamentuje,
A zła baba rozmajte męki mu gotuje!
Żaden wzgląd na rodzice dziewek zajątrzonych
Nie utrzymałby w polu i w zamkach zamknionych.
22
Tem czasem, jako wiarę i słowo dał swoje
Karzeł, iż przykre ten wprzód ma rozpocząć boje,
Ktokolwiek ucześniczką łoża pragnie swego
Nadobnej Bradamanty, domu książęcego,
Zaraz nie jeno w mieście swojem rozkazuje
I w pobliższych królestwach, gdzie stolec gruntuje,
Obwołać tę wolą swą, ale w cudze kraje
Śle ją i wszystkiemu znać o tem światu daje.
23
Tego obwoływania własne były słowa:
»Kto chce, aby zań poszła córa Amonowa,
»W sam świt przed wschodem słońca bronią wyostrzoną
»Ma przymusić, iż jego pozwoli być żoną,
»Albo w pół pojedynku, jeśli sama ona
»Przyzna, iż jego męstwem dzielnem zwyciężona,
»Już go powinna będzie za męża wziąć sobie,
»W czyjejkolwiek twarz760 swoję zatai osobie.
24
»Różność zaś broni na jej wolej obrać będzie,
»Plac lub w Paryżu lubo w inszych miejscach wszędzie,
»Lub piechotą, na żartkiem lubo zechce koniu,
»Lub w obozie za miasty lub w przestronem błoniu«.
Amon, gdy to usłyszał, wolej Karolowej761
Nie śmie sprzeczyć, stąd, z owąd rady sięga zdrowej;
Nakoniec postanowił jechać swą osobą
Do dworu, Bradamantę piękną wziąwszy z sobą.
25
A choć to przeciwko niej gniewami pałała,
Choć się ta sprawa matce jej nie podobała,
Szaty jednak na zbroję robić rozkazuje
I złotem w różne kwiaty i farby haftuje.
Bradamanta do dworu z ojcem przyjechawszy,
Rugiera po kilku dniach swego nie ujźrzawszy,
Nieznacznie oczy łzami zalewa zaś swoje,
Brzydki Paryż zda się jej i pańskie pokoje.
26
Jako więc w lubem maju pachniące ogrody,
Co sercu rozkosz, oczom przynoszą ochłody,
Mienią się snadno, wściekły gdy skrzydły swojemi
Auster w jesieni odrze list z kwiaty pięknemi:
Tak najsmutniejsza dziewka, nie widząc swojego
Kochanka, lekce waży dwór Karła wielkiego,
Ani ten być rozumie, jaki odjechała
W ten czas, gdy na Rugiera obecna patrzała.
27
Nie śmie pytać, kędy był, osławy się boi
Podejźrzanej, z nadzieją strachy blade dwoi,
Ucha szeptom nadstawia, zrze się, gryzie srodze
I lub to o dalekiej coś wie jego drodze,
Dokądby jednak jechał, z jej wielkiem kłopotem
Nikt namniejszej sprawy dać nie umie jej o tem,
Bo Rugier giermka z sobą wziął tylko jednego,
Któremu nie zwierzył się sekretu wielkiego.
28
Wzdycha ciężko, te w sercu myśli utrapionem
Wznieca, że jej być nie chce mężem sprzysiężonem,
Słysząc, iż Amon wolej sprzeciwił się jego,
Zaczem ponno do kraju odjechał inszego.
Bojaźń ją w pół przenika, serce troska psuje,
Pokoju w niewymownych trwogach nie najduje,
Mniema, iż umyślnie precz puścił się dla tego,
Aby jej nie przeszkadzał męża wziąć inszego,
29
A sam dawną mógł wygnać miłość z swych wnętrzności,
Zapomniawszy obietnic, przysiąg i miłości,
Gdzie indziej chcąc dziewczynę piękną obrać sobie,
Z którąby klin wybijał klinem w onej dobie.
Z drugą zaś stronę762 statek i powaga jego
Nie każe jej mniemania być tak opacznego;
Świadoma wiary, stokroć szczerości doznała
Odtąd, jako jeno go pierwszy raz poznała.
30
Tak smutna i wesoła raz wraz biała głowa
Rozbiera dawne jego z klątwą dane słowa;
Żałuje, iż winować bez przyczyny śmiała
Wielką szczerość, co samem skutkiem jej doznała.
Tłucze piersi, przyczynę sama sobie daje,
Niepotrzebnie miłości podejrzanej łaje.
»Zgrzeszyłam po czterykroć, Rugierze serdeczny —
Woła, jakoby on beł w oczach jej obecny —
31
»Zgrzeszyłam, lecz przyczynę miłość grzechu dała,
»Która wdzięczność w mem sercu twoję wykowała,
»W oczy mi zawsze kładąc postępki wspaniałe,
»Cnoty i obyczaje twoje okazałe
»Tak głęboko, iż się rzecz zda być niepodobna,
»Aby się w tobie kochać nie miała nadobna
»Każda dziewka, miłości życząc z tobą wiecznie
»Zażyć i mnie nieszczęsnej ukraść cię koniecznie.
32
»Dałby to Bóg, aby w mych twe myśli wyryte
»Były myślach, jako twarz nosi serce skryte.
»Nigdybym, nigdy o nich nie powątpiewała,
»Bo, jako we źwierciedle, na niebym patrzała,
»Próżna już podejrzanej, niestetyż, miłości,
»Która płomieniem gniewu me przenika kości;
»Tak przenika, iż gdybym nie przypominała,
»Cnót twych, tysiącbym śmierci przez dzień doznawała.
33
»Nie dziw: naśladuję w tem słusznie łakomego,
»Co odszedł w zbiorach serca swych pogrzebionego,
»Ustawicznie się bojąc, aby zgromadzony
»Od bezecnych nie beł skarb ręku ukradziony.
»Póki cię nie oglądam, Rugierze kochany,
»Tych strachów musi serce cierpieć przykre rany,
»Które lub są zmyślone lub prawdy nie mają,
»Przecię mię szczerem zawsze troskom w korzyść dają.
34
»Ale ledwie co słońce ślicznych oczu twoich
»Błyśnie w zaćmionych czarnem strachem źrzeńcach763 moich,
»Zaraz przepadnie, zaraz bojaźń nieścierpiana,
»Ufność sama nastąpi niewypowiedziana;
»Przepadną złe o pięknej mniemania szczerości,
»Wszystka w twojej utonę, szczęśliwa, miłości.
»Przynieśże, przynieś prędko różaną twarz twoję,
»A ożyw obumarłą nadzieję w skok moję!
35
»Jako na samem Feba pod wieczór zachodzie
»Gęsty mrok nową czyni bojaźń w niepogodzie,
»Jako na przyście rane znowu weselszego
»Apollina ucieka przed promieniem jego:
»Tak i mnie bez Rugiera serce trwoga wierci,
»Trwoga, najokrutniejszej co się równa śmierci;
»Przy niem bezpieczna jestem. Wróćże się, o drogi
»Mężu, póki strach nadziej nie umorzy srogi.
36
»Jako w nocy namniejszy płomień ukazuje
»Moc swoję, którą w niwecz zorza rana psuje,
»Tak pod niebytność słońca, niestetyż, mojego
»Bojaźń górę ma, bije w pół serca biednego.
»Lecz skoro zaś rozkosznem promieniem zapali
»Horyzont, wnet, wnet bojaźń okropną oddali.
»Wróćże się, najpiękniejsza, wróć, moja światłości,
»A wypędź ciemność, co mi zaślepia wnętrzności.
37
»Jako w jesienne czasy mroźne, uprzykrzone,
»Gdy słońce od nas dalej stroni, w bok schylone,
»Ziemia z wielkiem żywiołów żalem utraciła
»To, co najpiękniejszego lecie urodziła;
»Nie śpiewa ptak, opadło kwiecie, list zielony
»Uwiądł, wiatr dmucha przykry, zimny, obostrzony:
»Tak skoro twe przymioty słodkie ustąpiły,
»Tysiąc strachów, tysiąc zim we mnie uczyniły.
38
»Przydźże, przydź co najprędzej, wdzięczne słońce moje,
»Spraw z zimy wiosnę, wróć kwiat, liście, łąki, zdroje;
»Roztop śnieg żalów przykrych, znieś w skok ślizkie lody,
»Rozświeć najsłuszniejszych skarg ciemne niepogody!«
Jako skwierczy, na sam wierzch ptak wleciawszy góry,
Gdy mu dzieciny porwał, w pół odziane pióry,
Rozbójca jastrząb, kiedy odleciał ubogi
Dla pokarmu, którem chciał odżywić płód drogi:
39
Tak w głębokich strapiona dziewka troskach tonie,
Tak łzy leje, narzeka, obie ściska dłonie.
Miłość sto grotów w sercu łamie nieżyczliwa,
Mdłe oddechy ledwie ma dusza nieszczęśliwa.
Cóż, gdyby najmniejsza wieść przypadku srogiego
Doszła ją — umarłaby od żalu tęgiego —
Jako siedzi w więzieniu, łańcuchem związany,
Na śmierć najokrutniejszą nazajutrz skazany!
40
Stokroć sierdzita764 baba już się gotowała,
Aby mu przez tysiąc mąk różnych śmierć zadała.
Już kaci rozkazania surowi czekali,
Już instrumentów strasznych różność gotowali,
Ale Bóg, najnędzniejszych co prośby przymuje,
Prędki ratunek, prędką pomoc obiecuje,
Wlał zaraz w najwspanialsze serce Leonowi
Miłość niewymówioną przeciw Rugierowi.
41
Wlał miłość; tak go Leon uprzejmie szanuje,
Tak nieporównanemu męstwu się dziwuje,
Iż myśli, jako w ciężkiej ratować przygodzie
Rugiera, okowy stłuc, stawić na swobodzie
Cicho, aby się ciotka zła nie dowiedziała,
Która wczas drugiego dnia katom przyść kazała.
Widzi szkodliwą zwłokę, radby wiedział jego
Imię dla towarzystwa w przyszły czas ścisłego.
42
Nad więźniami starszego wnet przyzwał do siebie.
»Wygódź — mówi mu — mojej, proszę cię, potrzebie:
»Więźnia tego chcę poznać wprzód, nim wywiedziony
»Na plac, swój straci żywot w mękach ulubiony.
»Puśćże mię z jednem tylko sługą do tarasu765,
»Kędy przyzwoitego zażywa niewczasu;
»W pierwospy to sprawić mi tej nocy się zdało,
»Aby żywe stworzenie o tem nie wiedziało«.
43
Pozwala ten i cicho prowadzi Leona
Sam jeden, gdy noc dobrze była nachylona.
Skoro drugie do wieżej otworzył jem wrota,
Do więtszych dzieł wspaniała budzi ich ochota:
Porwą z tyłu rękami starostę766 dużemi
I obalają zaraz gwałtownie na ziemi;
Potem powróz na szyję jedwabny wrzucili
I starca w mgnieniu oka oba udusili.
44
Uchyliwszy na sznurze zwieszonej zasłony,
Wszedł Leon z laną świecą767 wewnątrz odważony
Do sklepu, w którym siedział Rugier nieszczęśliwy,
Z głodu, z ciężaru żelaz miąższych ledwie żywy,
W wodzie, co go, niż po pas, wyszszej zalewała
I już, już biedny żywot wydzierać się zdała.
Tem niewczasem prócz inszych mąk nieporównanem
Ducha przed świtem jeszcze wytchnąłby beł ranem.
45
Potem się bliżej dobry Leon przystępuje,
Ściska, obłapia więźnia miłego, całuje.
»Bohatyrze — mówi mu — twe cnoty, dzielności
»Węzłem serdecznej z tobą łączą mię miłości
»Tak ściśle, iż w ostatniem tem nieszczęściu twojem
»Atoć i własnem dziś chcę zdrowiem służyć mojem;
»A nie mniemaj, dla ciebie bym nie czynił wiele,
»Gdy co bliższe mniej ważę z ojcem przyjaciele.
46
»Doznasz wnet samą rzeczą z niemałej przyczyny.
»Wiedz, że Konstantego768 syn jestem ja jedyny;
»Przyszedłem tu umyślnie w swej własnej osobie,
»Abym prędką dał pomoc zginionemu tobie.
»Co mniemasz, gdyby ociec dowiedział się tego,
»Jeśliby mię dziedzicem chciał mieć państwa swego?
»Bo dla wspaniałych robót i męskiej śmiałości
»Jutro srogiej chciał z tobą zażyć surowości.
47
»Bierzże żywot ode mnie, mężu doświadczony,
»Odtąd wieczną przyjaźnią ze mną zjednoczony«.
To mówiąc, duże kłodki tłucze obuchami
I trupa ukazuje bladego za drzwiami.
Rugier się do nóg ciska, przysięga, ślubuje,
Iż mu to, które sam dał, zdrowie dziś daruje,
Stokroć chcąc je położyć w potrzebie dla niego,
Gdy najmniejsze usłyszy rozkazanie jego.
48
Gdy tak serdeczną zjęci miłością, mówili,
Wzgórę po nizkich stopniach śpieszno wychodzili;
Zdjąwszy szaty wszyscy trzej prędko z burgrabiego,
Na Rugiera dla strażej włożyli dobrego.
Tak nieznajomy wyszedł w cesarskie pokoje,
Gdzie Leonowi znowu chęci całe swoje
Oświadcza; ten mu konia i zbroję gotuje,
Undziarda ściąć za jego krzywdę obiecuje.
49
Ledwie jutrzenka mały dzień na świat posłała,
Wielka kupa przed turmę ludzi przybieżała.
Lecz straż drzwi obaczywszy całkiem otworzone,
Burgrabiego martwego członki rozciągnione,
Zadumiawszy się, milczą, powiesili głowy,
Każdemu dziwny się zda przypadek on nowy.
Na Leona któżby śmiał pomyślić samego,
Tusząc, iż z ojcem pragnął krwie więźnia mężnego.
50
Tą ludzkością tak barzo Rugier beł zraniony,
Tak na twarzy nadobnej dziwnie zawstydzony,
Iż onę złośliwą myśl, co mu zajątrzyła
Serce i dla której mil ujechał tak siła,
Mieni w nieporównane zarazem miłości;
Tkwi mu znak jawny w sercu z dostanej wolności
I jako przedtem pałał wściekłemi gniewami,
Tak teraz zwyciężyć go pragnie posługami.
51
We dnie i w nocy myśli, aby porwał taką
Pogodę, przez którą chęć oświadczy wszelaką;
Bo choćby to wszystek czas życia tu swojego
Odważył na posługi napodlejsze jego,
Jeszcze, jeszcze nie zrówna wspaniałej ludzkości,
Która z wrodzonej zdrowie wróciła miłości.
Fraszka sto podjąć śmierci zda mu się dla tego,
Co swem okupił zdrowiem zdrowie własne jego.
52
Już też tem czasem przykra wieść się rozchodziła
O Bradamancie, która chce, aby się biła
Z tem, ktokolwiek przyjedzie do francuskich krajów
Wziąć ją za żonę według dawniejszych zwyczajów.
Ta nowina tak w serce Leonowi wpadła,
Iż na głos pierwszy zaraz piękna twarz pobladła:
Zna swe siły, wie dobrze, że nie podołają
Siłom walecznej dziewki, co równia769 nie mają.
53
Biedzi się ustawicznie z swojemi myślami;
Czego mocą nie zdoła dostać, chce sztukami,
Bohatyrowi, co go nie zna jeszcze, swoje
Dawszy cesarskie na tarcz herby, znaki, zbroje.
Bo tak tuszy, iż męstwem snadno najduższemu770
Zrówna w rycerskich dziełach mężowi każdemu;
Zaczem i Bradamanta będzie zwyciężona
Od niego, chocia w boju dziewka doświadczona.
54
Dwie rzeczy ma przed sobą, które do swej kluby
Przywieść musi, jeśli uść widomej chce zguby:
Pierwsza, na swe miejsce dać Rugiera mężnego,
Druga, aby u wojska nie beł obojego
Poznany. To w swej głowie zawarszy, los srogi
Klnie przed niem, prosząc, aby podjął się tej drogi.
»Masz z to serca771 — mówi mu — bracie ukochamy,
»Iż w tem razie mogę być przez cię ratowany«.
55
Wiele mogła uprzejma prośba Leonowa,
Ale więcej daleko ludzkość Rugierowa;
Pomni, jako za zdrowie siła darowane
Winien mu, co na męki już było skazane.
Tak choć przykrą w pół serca dotkniony żałością,
Z wielką na pojedynek pozwala radością,
Pozwala i w drogę się ochotny gotuje,
A Leon mu zwycięstwo pewne praktykuje772.
56
A choć to ostre dardy773 bolów niewytrwanych
Bodą go przez pośrzodek piersi skłopotanych,
Słowa jednak nie mówi, nieszczęsny, żadnego,
Któremby pojedynku unikał strasznego;
Schnie we dnie, schnie i w nocy, nigdy nieuśpiony,
Smutek piersi przenika srogi, niezgojony.
A przecię tysiąc śmierci podjąć raczej woli,
Niż kochanemu nie być Leonowi kwoli.
57
Łzy mu się, znak ciężkiego serca, w oczach wiją,
Wnętrze ból srogi zwarzył, śmierć wisi nad szyją;
Widzi, iż nie wydoła żalom wielkiem głowa,
Wielkiem, jeśli go córa minie Amonowa.
Sam sobie zdrowie wydrze, a duch nieszczęśliwy
Pódzie w podziemne kąty, krzywdy niecierpliwy.
Bo zaż to znieść podobna, aby droga żona
Jego komu inszemu była poślubiona?
58
Tak umrzeć postanowił Rugier skłopotany;
Ale przez jakie duszę wylaćby miał rany,
Nie wie jeszcze; wystawić myśli bok odkryty,
Aby go miecz przepędził żenin nieużyty,
Gdy w straszliwej postaci do siebie z szablami
Skoczą miedzy przedniejszych ludzi gromadami.
Bo tę błogosławioną śmierć sądzi i drogą,
Gdy Bradamanty swojej ręką padnie srogą.
59
Lecz się wnet obaczywszy, przypomina sobie,
Iż w Leonowej bić się dał rękę osobie.
Zaczem, jeżeli przegra, okrutnie zabity,
Dwoję szkodę będzie miał, żal i ból sowity:
On przez śmierć żonę straci, Leon zwyciężony
Przez edykt zaś w cesarskiem państwie wytrąbiony.
Różne myśli najduje, nakoniec uradził
Serdecznie stanąć, aby Leona nie zdradził.
60
A ten już pozwolenie od ojca swojego
Mając, do królestwa się śpieszył francuskiego,
Rycerzów kwiat wybranych, koni urodziwych
I dworzan z młodu sobie wziąwszy moc życzliwych.
Rugier z niem obok jedzie, któremu własnego
Wrócił konia i zbroję doświadczoną jego;
A tak śpiesznem pojazdem774 gościńca skracali,
Iż za kilka dni wielki Paryż oglądali.
61
Nie wjechał Leon w miasto, ale za murami
Stanął ze wszystkiem ludem sam pod namiotami,
Skąd do króla swych posłów zaraz wyprawuje
I przyczynę przyjazdu ważną oznajmuje.
Rad Karzeł, wiele razy nawiedza samego,
Czci, opatruje dworu potrzeby wszystkiego.
Nakoniec Leon prosi o pole bezpiecznie775,
Którego dziewka mężna pragnie tak serdecznie,
62
Dziewka, co męża nie chce nad swą moc słabszego,
Dziewka, co to umysłu jest tak wyniosłego.
Bo on ze wschodnich krajów przyjechał koniecznie,
Aby lubo małżeńską miłością beł wiecznie
Z nią zjęty, lubo zdrowia pozbywszy słodkiego,
Późnem wiekom podał znak serca niemniejszego.
Przyjął to z chęcią Karzeł i plac wymierzony
Tuż za broną ogrodzić kazał z prawej strony.
63
Ta noc, co pojedynek straszny uprzedzała,
Jako najbiedniejszego Rugiera troskała,
Snadno wiedzieć; tak prawem zbójca przekonany
Trętwieje, co na męki w sam pójdzie świt rany.
Wzdycha stokroć, potem się z pościeli porywa
I zupełnem kirysem wszystek się okrywa,
Aby go nie poznano, w rękę doświadczoną
Jednę broń tylko wziąwszy, dobrą, wyostrzoną.
64
Nie chce konia i drzewa; nie dlatego, aby
Naprzeciwko kopiej zdał się ludziom słaby,
Kopiej Argalinej, potem Astolfowej,
Co mocy takiej była straszliwej, surowej,
Iż za małem dotknieniem wszystkich wysadzała
Z siodeł, a tę przez czary wlaną dużość776 miała,
Ale aby Frontyna nie ukazał swego
Na pojedynku, obom wojskom znajomego.
65
Po którem zarazby go bez chyby poznała
Gniewem ujęta dziewka, co się z niem bić miała;
Bo i sama w Montalbie jeść mu przynosiła
I potrzebniejsze na niem pojazdy777 czyniła.
Rugier zaś, co w tem myśli utkwił wszystkie swoje,
Aby póki trwać będą z Bradamantą boje,
Od nikogo poznany nie beł, ma na pieczy
Namniejszej z dawnych swoich z sobą nie brać rzeczy.
66
Zaczem i Balizardę srogą zostawuje,
Wiedząc, iż gdzie jeno w blach najduższy778 zajmuje,
Kruszy go, jako śklany; stokroć hełm stalony,
Stokroć puklerz nigdy jej nie strzymał pławiony779.
Nadto i teraźniejszej młotkiem ostrze psuje
I wszystek hart z twardością pierwszą odejmuje.
Potem gdy zaiskrzywał Febus dzień rumiany,
Skłóty tysiącem żalów, szedł na plac ubrany,
67
Ubrany w Leonowę zbroję nabijaną,
Na tę zaś gęsto włożył szatę haftowaną:
w czerwonem polu sroży się dwugłowy,
Szyszak, czub trzęsąc, ludziom strach czynił surowy.
Więc mógł to snadno zmyślić, bo wysokość ciała
I miąższość z Leonową osobą równała,
Taki jeden, jak drugi; ten się w pole stawił,
Ów w miejscu skrytem myśl swą i odludnem bawił.
68
Bohatyrki zaś wielkiej insza wola była.
Bo jeśli Rugierową szablę przytępiła
Miłość zbytnia, tej gniewy tak broń wyostrzyły,
Iż nigdy bystrsze780 brzytwy balwierskie nie były.
Pragnie serdeczna dziewka, aby blach stalony
Przepędziwszy, jak papier subtelnie ścieńczony,
Jednem cięciem do serca drogę otworzyła
I nienawisną z niego duszę wystraszyła.
69
Jako po groźnem grzmieniu burza zapalczywa
Wichry w skok rozpędziwszy, dachy rozsiepywa781,
W mgnieniu oka z piaskami słone miesza wały,
Buki wywraca, duże sztukami rwie skały;
Bojaźnią źwierz przejęty do jaskiń uchodzi,
A stada z pasterzami biorą złe powodzi:
Tak zajątrzona dziewka, skoro usłyszała
Dźwięk trąby, na Rugiera w zapędzie leciała.
70
Ale nie tak mocno dąb stoi wiekuisty,
Nie tak go wiatrom broni korzeń rozłożysty,
Nie tak jest gruntem żywem krzemień utwierdzony,
Kiedy Korus oń wstrąca wściekłość swą szalony,
Jako broni Rugiera zbroja doświadczona,
Dla syna cesarskiego umyślnie zrobiona;
Znosi nielutościwej zapalczywość żony,
Która to w łeb, to w piersi z każdej siecze strony.
71
Tu tnie, tu straszny sztych da, na to usadzona,
Aby skóra przez zbroję była zdziurawiona;
Miedzy odległe przęczki, miedzy słabsze nity
Pcha miecz, gniewem zażarta, ostry, jadowity.
Raz na prawy bok skoczy, drugi raz z lewego
Krwie utoczyć gwałtem chce z Rugiera swojego;
Zrze się, gniew ją przejmuje przykry, tęgi, srogi,
Iż jej do szkodliwych ran bronią naleźć drogi.
72
Jako pod mocnem miastem hetman odważony,
Gdy go z wojskiem przebranem z każdej obiegł strony,
Wszystkich sposobów kusi; to z boku przypadnie,
To ukradkiem przez podkop dziurę czyni na dnie,
Ognistemi wyrzuca bronę petardami,
Piechoty pod mur pędzi, nakryte tarczami:
Tak serdeczna rycerka sili się, pracuje;
Próżno, bo broń od twardej blachy odskakuje.
73
Z zbroje, z tarczy, z szyszaka skry tak wylatują,
Jako z komina, w ogień gdy miechy dmuchają.
Krzywe, proste, zmyślone cięcia wynajduje,
Lubo szyję lub ramię przeciąć usiłuje;
Tak z pochmurza782 wypchniony czarnego deszcz z gradem
Urodzaj w polach żyzny częstem wali padem783.
Rugier nakoło krokiem sporem rączo chodzi,
Składa się, a choćby mógł, namniej jej nie szkodzi.
74
Raz stanie, raz uczyni odwrót prędki w stronę,
Czasem tarcz chyżą ręką wzniesie na obronę;
Podaje tam swą szablę, gdzie ręką gniewliwą
Sroga dziewka broń mierzy wrazić popędliwą.
On jej albo nie bije lub lekko na zbroję
Spuszcza szablę, jakoby szkodzić nie chciał, swoję.
Lecz ta mocno się stara, dziwnie pragnie tego,
Aby skończyła bitwę wieczora onego.
75
Ból ją przeraża ciężki i żal niesłychany,
Kiedy sobie wspomina edykt wywołany,
Bo jeśli przed wieczorem nie zwycięży swego
Leona, musi dusznie być małżonką jego.
Już Febus w tej, gdzie Alcyd słupy wetknął, stronie
Nurzać poczynał w wieczór spracowane konie:
Ta dopiero o swojem zwycięstwie zwątpiła,
Coraz słabszą jest, coraz odbiega ją siła.
76
Im ją mniej moc, im ją mniej i nadzieja wspiera,
Tem gwałtowniej gniew wściekły z oczu się wydziera;
Chyżo raz wraz powtarza ciężkie cięcia, ale
Po staremu Rugier jest niedraśniony wcale.
Tak więc rzemieśnik pilny, kiedy nakłonioną
Noc widzi, ręką raźnie miece wyprawioną;
Ta sam i ówdzie lata, na miejscu nie stoi,
Z głowy się para kurzy, a twarz z czołem znoi.
77
O najwdzięczniejsza dziewko! gdybyś rozumiała,
Komu tej zguby życzysz, kogoś zabić chciała!
Zaż nie wiesz? — Rugier to jest, co w pół serca twego
Wszystkie wiszą nadzieje wszystkich pociech jego!
Rugier to jest, który cię tak barzo miłuje,
Iż kochańszej na świecie rzeczy nie najduje!
Czemuż tak przykre razy i śmiertelne rany
Co raz mu zadać pragnie twój gniew niebłagany784?
78
Karzeł i inszy wszyscy, co są z niem, wodzowie,
Książęta i przedniejszych baronów synowie
Tuszą, że to jest Leon; zaczem się dziwują
Sercu jego i męstwu, które upatrują.
Snadno ich ona ludzkość pociąga do siebie,
Iż Bradamanty nie chce obrazić w potrzebie.
»Patrz — mówią — jako sił są jednakich oboje:
»Godna go ona, godzien on jest tylo troje!«
79
Ale gdy już Apollo głowę ukurzoną
W oceanie głębokiem mył nad Barcelloną,
Wszyscy, na pojedynek co straszny patrzyli,
Wszystkich pociech w małżeńskiem stadle jem życzyli.
A Rugier nieszczęśliwy wsiadszy na małego
Podjezdka, pokwapił się w lot z miejsca onego,
Nie ruszając szyszaka, nie zdymując zbroję
Tam, gdzie troskliwy Leon miał namioty swoje.
80
Ten, skoro go obaczył, czterykroć całuje
I ścisło ramionami szyję opasuje.
Potem zdjąwszy hełm jasny, pot mu z twarzy ściera
I całe szczerych pociech wnętrzności otwiera.
»O bohatyrze — mówi — drogi, ukochany,
»Aby mogły mieć nasze miłości zamiany,
»Wzajem żywot mój, zdrowie tobie ofiaruję
»I wielkiego cesarstwa rząd pierwszy daruję.
81
»Lecz jeszcze i to mała twem pracom zapłata,
»Bo cóż dla rodzonego mogłeś więcej brata
»Uczynić? Tak mię twoje cnoty zwyciężyły,
»Tak rozkoszne przymioty serce przeraziły,
»Iż i tę, z głowy mojej zdjąwszy ją, koronę
»Dam, o serdeczny mężu, pod twoją obronę«.
Rugier smutny dziękuje, potem herby jego
Oddawszy, jednorożca z tarczą bierze swego.
82
I ukazując mu się nieco nademdlonem,
Odjechał do stanowisk w biegu zapędzonem.
Potem w pół nocy właśnie zbroję ukochaną
Wdziewa, troską zażęty785 ciężką, niesłychaną,
Na konia siodło kładzie tak cicho swojego,
Iż odjazdu nie postrzegł namniejszy z sług jego.
Jedzie, łzami zalewa twarz i wzdycha srodze,
A Frontynowi, gdzie chce, wolno puszcza wodze.
83
Frontyn przez pola bieży, proste, krzywe rowy,
Rozkazaniu pańskiemu wygodzić gotowy.
Ale się ten nie czuje, łzy tylko obfite
Z oczu śle, przeklinając losy jadowite;
Woła śmierci, wszystkie swe w niej mając pociechy,
Aby ostatnie prędko ścisnęła oddechy.
Bo nie widzi sposobu, stroskany, inszego
Do skończenia męczeństwa i bólu przykrego.
84
»Na kogóż, niestetyż, wprzód narzekać ja będę,
»Póki najbiedniejszego żywota nie zbędę?
»Komu — mówi — winę dam, nad kiem pomstę srogą
»Uczynię, żem utracił dziewkę moję drogą?
»Jam jest sam nieszczęśliwy, sam przyczyną sobie,
»Mój własny grzech, moje mię głupstwo kładzie w grobie.
»Tak jest, a nie inaczej: ty przypłacisz tego,
»Rugierze, żeś zbył skarbu nieprzepłaconego.
85
»Odpuść mi, najkochańsza Bradamanto moja,
»Żem beł przeszkodą do twych wczasów i pokoja.
»Zgrzeszyłem, zgrzeszył znacznie: o jakoby była
»Szczęśliwa śmierć, którą mi zła baba myśliła!
»Zła baba Teodora, bo przynamniej ciebie
»Nie rozgniewałbym tam beł i samego siebie.
»Fortunne po czterykroć więzienie to było,
»Choć przykrą aż do śmierci tesknicą dręczyło.
86
»Z którego na okrutne męki potępiony,
»Lubobym to beł w sam świt pewnie wywiedziony,
»Po tobie jednak mógłem przynamniej litości
»Spodziewać się w straszliwej bólów surowości;
»Lecz teraz, gdy się dowiesz od życzliwych tego,
»Żem w polu za Leona stanął dnia przeszłego,
»Cóż za dziw, iż cię gniewem słusznem zapaloną
»Sama miłość uczyni złą, nieprzeproszoną?«
87
Tak mówiąc, wzdychał ciężko Rugier żałośliwy,
A oczy, jak dwie źrzódła, pędzą strumień żywy.
Już też błyszcząc, Apollo postępował złoty
I promienie srebrnemi na świat ciskał wroty,
Kiedy Frontyn przychodził do gaju jednego,
Niewymownie i drzewem i liściem786 gęstego.
To miejsce postrzegł Rugier wnet, a iż mierziony
Żywot wzgardził787, tam umrzeć pragnie, zatajony.
88
Jedzie w las, gdzie najgęstsze chrósty z chwastem były
I gdzie jasne promienie nigdy nie wchodziły;
Tam zsiadł i uzdę zdjąwszy z Frontyna swojego,
Wolność mu daje, smętny mówiąc do smętnego:
»Mój najmężniejszy koniu, Frontynie kochany!
»Czujesz i ty podomno, jako przykre rany
»Słuszny żal dziś mi daje; zaczem umrzeć muszę
»I już nigdy na tobie, już siedzieć nie tuszę.
89
»Idzże, gdzie chcesz, bo za twe niewymowne cnoty
»Godzieneś, godzien osieść krąg niebieski złoty.
»Wszystkie konie, o których Grekowie pisali,
»Wszystkie konie, co o nich inszy powiadali,
»Miały coś, ale takiej nie doszły godności,
»W jakiej miało cię szczęście z swojej życzliwości.
»I słusznie tę odniesiesz chwałę przed inszemi:
»Z tobą nie zrówna żaden, a ty ze wszystkiemi.
90
»Ciebie nad insze dziewka piękniejsza karmiła,
»Dziewka, co wieczną sławę męstwem uczyniła
»Krwi swojej; tyś przedniejszem u niej beł kochaniem,
»Ty jedynem w kłopotach najwiętszych staraniem.
»Dziewka kochana moja w tobie się kochała,
»Ale co mówię «moja», jeśli już musiała
»Z inszem ślub brać, a ja zaś, abym na to żywy
»Nie patrzył, w pół się przebić muszę, nieszczęśliwy!«
91
Gdy tak ciężko narzekał Rugier utrapiony
I szablą chciał otworzyć bok niezasłoniony,
Źwierz niemy do litości budząc i lichego
Ptaka, co w gęstwie słuchał lamentu onego,
Bradamanta się niemniej łzami rozpływała,
Skoro wolą rodziców przykrą usłyszała.
Wymówki już jej żadne nie służą, surowy
Leon pragnie wesela prędkiego z umowy.
92
Ta zaś wszystkich sposobów kusi, żałośliwa,
A fortuna jej piersi przenika zdradliwa.
Wiarę zmienić, rodzicom daną i Karłowi,
Przyjaciołom zacniejszem, wszystkiemu domowi —
Coś nieuczciwem pachnie. Nakoniec stanowi
Nienawisnemu przez jad uniknąć węzłowi;
Woli tysiąckroć umrzeć, biedna, niż swojego
Raz opuścić Rugiera najukochańszego.
93
»Niestetyż, gdzieś się podział — woła — mój serdeczny
»Rugierze? Chcesz podomno, aby ostateczny
»Dni moich dzisiejszy beł? Cóż ci się wżdy dzieje,
»Iż moje coraz czynisz wątpliwsze nadzieje?
»Tyś to sam głuchy, ty to jeden cesarskiego
»Nie słyszałeś, biadaż mnie, edyktu głośnego?
»Jakoż, prze Bóg, postąpić i radzić mam sobie,
»Chyba opacznie sądzić i trzymać o tobie!
94
»Bo zaż to rzecz podobna, aby serce twoje
»Na wywołane natrzeć nie pragnęło boje,
»Jeśliś słyszał, jeśli cię w uszy uderzyła
»Wola cesarska, z moją co jednaka była?
»Ale co mówię, smutna? W chytrościach ćwiczony
»Leon ci ponno wydarł żywot ulubiony,
»Leon zdrajca, aby cię uprzedził do mego
»Małżeństwa, stokroć tobie poprzysiężonego.
95
»Nie darmom ja u Karła sobie uprosiła,
»Abym się w pojedynku z przyszłem mężem biła,
»Tak tusząc i tak twierdząc, że ciebie jednego
»Miałam mieć, coby w placu mężnie dowiódł swego.
»Ale, niestetyż, skarał Bóg moje śmiałości
»I miasto pociech ciężkiej nabawił żałości,
»Tego, co dziełem nie beł najmniejszem wsławiony,
»Zwyciężcę uczyniwszy przez bój dokończony.
96
»Cóż czynić? Zmienię wiarę czy dotrzymam słowa,
»Którem Karłowi dała, nędzna białogłowa?
»Zmienię, a w dotrzymaniu przysiąg Rugierowi
»Skale będę podobna lub dyamentowi.
»Niechaj mię niestateczną, kto jeno chce, zowie,
»Niech o prędkiej odmianie późnem wiekom powie:
»Mniej dbam, byłem się przy swem Rugierze została,
»Choćbym się, jak na drzewie list powienny788, zdała«.
97
Te skargi utrapiona dziewka powtarzała,
A ciężko ustawicznie wzdychając, płakała,
Ani jej mógł sen zamknąć oczu zmordowanych
Ani wystraszyć z serca trosk niehamowanych.
Potem, kiedy czarnawe mroki wypędziła
Rana zorza i piękne słońce prowadziła,
Niebo, co ją małżonką z wieków naznaczyło
Rugierowi, nagłą jej pomoc uczyniło.
98
Rano Marfiza piękna przed Karłem stanęła,
A skoro pozwolenie do rozmowy wzięła,
Uciąża żałośliwie, iż jej brat rodzony
Niesłusznie Bradamanty swojej odsądzony,
Bradamanty, co stokroć przy niej przysięgała,
Że mu małżonką zostać, gdy się okrzci, miała.
Rzecze to w oczy samej i cierpieć takiego
Despektu nie ma wolej Rugiera dobrego,
99
Szablą albo kopią chcąc ukazać swoją,
Że się przy prawdzie w jawnej sprawie nie zostoją
Jego nieprzyjaciele, ona zaś dowiedzie,
Iż to, co teraz mówi, szczerość sama będzie.
I gdyby Bradamanta przyznać się nie chciała
Do przysięgi, na którą stokroć rękę dała,
Ona zada, iż władnąć nie mogą oboje
Sami sobą, zakłady dawszy naspół swoje.
100
Marfiza lubo prawdę lubo fałsz mówiła,
Atoli się snać na to dobrze namyśliła,
Żeby Leona zrazić z przedsięwzięcia jego,
Małżeństwa nie dopuścić konać zawziętego.
Wszystkie surowych gniewów zbiera do gromady
Zapały, różne w głowie wynajduje rady,
Lecz ta nauczciwsza jej zda się być przyczyna:
Wystraszyć cesarskiego męstwem swojem syna.
101
Dziwnie się zafrasował Karzeł z mowy onej,
A zawoławszy sobie dziewki utrapionej,
Wprzód jej słowa Marfizy przykre oznajmuje,
Potem zaś po Amona bieżeć rozkazuje.
Bradamanta swe oczy w ziemi ma utkwione,
Jagody zarumienił wstyd, łzami zmoczone;
Stoi, jak słup, i samem milczeniem znać daje,
Że Marfiza słusznie się gniewa, słusznie łaje.
102
Niemniej i serdecznemu mowa Rynaldowi
Marfizy podoba się, także Orlandowi;
Pomnią swe obietnice, które uczynili,
Kiedy u pustelnika na wysepce byli.
Więc teraz na tem oba są i pragną tego,
Aby Rugiera mogli mieć za powinnego,
Bez kłopotów, bez wielkich gniewów Amonowych
Chcąc Bradamantę wyrwać z ręku Leonowych.
103
Dają znowu braterskie ręce oba sobie,
Iż Rugiera w nieszczęsnej chcą ratować dobie
I to, co obiecali, do skutku swojego
Przywiodą, by też Karła rozgniewać samego.
Stary zasię narzeka Amon, utyskuje
I na wolą pozwolić ich nie obiecuje.
»Znam — mówi — znam ten figiel wasz chytro zmyślony,
»Który zaraz musi być wniwecz obrócony.
104
»Niech tak będzie, chocia ja mniej chcę wierzyć temu,
»Abyście w moc mieli dać Rugierowi swemu
»Dziewkę moję, którego cnoty zalecacie,
»Na co i ta przypadła snać, jak powiadacie.
»Głupie789 głupia przypadła, jednak, gdzie to było,
»Kiedy, o którem czasie, przy kiem się toczyło,
»Chcę wiedzieć; bo jeśli on nie beł jeszcze krzcony,
»Nie mógł, poganin, pojąć chrześcijanki żony.
105
»Ani ja cierpieć będę, wierzcie temu snadnie,
»Płonnych przysiąg ani wam według wolej padnie
»Tak poskoczny790 postępek: nigdy, nigdy ona
»Nie mogła być żadnemu z pogan poślubiona.
»Cóż było potem wzywać człowieka wielkiego
»Do pojedynku, który wygrał dnia przeszłego?
»Więc i sam cesarz pewnie na to nie pozwoli,
»Bo przy prawdzie i słowie swem zostawać woli.
106
»Jakiejkolwiekby słowa wasze wagi były,
»Póki się w klubę słuszną rzeczy nie wprawiły,
»Teraz, gdy już z Leonem surowe potkanie
»Koniec ma na jej własne u Karła żądanie,
»Zakładuć trudno cofnąć w zad upewnionego
»I edyktem poważnem pańskiem stwierdzonego«.
Tak rzekł Amon, a cesarz wsparszy dłonią skronie,
Milczał ani pobłażał tej i owej stronie.
107
Jako straszny powstanie szum miedzy jodłami,
Gdy Auster i Akwilo, zatrząśnie Tatrami,
Jako tłuką brzeg krzywy wały rozgniewane,
Skoro Eol rozpuści wichry skrępowane:
Tak idzie szmer przez pałac wprzód, potem Francyą
Napełnia i w sąsiedztwie bliższą Hiszpanią.
Ten to mówi, ów owo, uszu nadkładają
Szeptom drudzy i końca w sprawie tej czekają.
108
Siła ich, siła, którzy życzą Rugierowi,
Wiele i nazbyt wiele, co zaś Leonowi
Przychylni; jeden Karzeł tylko się najduje,
Który rozumem spórki791 rozwieść usiłuje
I do parlamentu792 je odsyła swojego,
Sam przyczyn do rozruchu nie chcąc dać jakiego.
Tem czasem Marfiza się przed niem zaś stawiła
I głosem, podniózszy wzrok wesoły, mówiła:
109
»Żadną miarą, cesarzu, nie może być ona
»Leonowi, póki brat mój żyw, poślubiona
»Dla srogich przysiąg; ale jeśli Leon tego
»Pragnie małżeństwa, zabić wprzód ma brata mego.
»Tak bez uraz sumnienia dziewkę weźmie sobie,
»Skoro Rugier pożyty w zimnem lęże grobie«.
Tę mowę zrozumiawszy, Karzeł Leonowi
Śle chcąc, aby gotów beł ku pojedynkowi.
110
Niespodzianej nowinie ten się zaś dziwuje;
Rycerza z jednorożcem szukać rozkazuje,
Pewien będąc zwycięstwa, gdy on pod znakami
Jego z najsroższemi się bić będzie mężami.
Nie wie, iż mu przykry żal w pół serce otwiera,
A śmierć blada już duszę, już w lesie wydziera;
Tuszy, że po straszliwej bitwie zmordowany,
Na wczas lepszy ustąpił spuchłe wiązać rany.
111
Teskni dziwnie, po ścieszkach różnych upatruje,
Jeśli go nie potkano gdzie, sam wypytuje;
A gdy dzień drugi żadnej nie ma wiadomości,
W nieuśmierzonej serce opływa żałości.
Niebezpieczna rzecz zda się z mężem doświadczonem
Bez niego bitwy kusić w placu naznaczonem.
Znowu drugich i trzecich za niem wyprawuje,
Wzdycha, czeka i z godzin godziny rachuje.
112
Przez tysiąc wiosek jeżdżą posłowie strudzeni,
Od świadomych gościńca ludzi prowadzeni;
Których gdy się doczekać nie może, na swego
Wsiadł konia, troską tkniony żalu nieznośnego.
Szuka, jeździ, to lasy, to pola przebiega,
Lecz żadnej wiadomości o niem nie dosięga.
Aż nakoniec Melissę potkał; ta żal jego
Jako tuli, do czasu odkładam małego.
Koniec pieśni czterdziestej piątej.
XLVI. Pieśń czterdziesta szósta i ostatnia
Argument
Długo naszukawszy się Rugiera z pilnością,
Nalazł go Leon, przykrą zjętego żałością.
Potem mu Bradamanty pięknej ustępuje,
On po ślubach wolno ją na łonie piastuje;
Piastuje bez żadnych trwóg, swój tylko jad srogi
Król z Sarce nań wylać chce i wydrzeć skarb drogi.
Ale nakoniec szablą Rugiera dobrego
Przebity, piekła otchłań nawiedza ciemnego.
Allegorye
W tej pieśni czterdziestej szóstej i ostatniej z Leona, który widząc wielką ludzkość Rugierowę przeciwko sobie, nie jeno mu ją wzajem oddawa ustąpieniem Bradamanty, ale i Karłowi o wielkich jego szczerze powieda cnotach, poznać możesz, iż wspaniałe serca w ludzkości pięknej żadnem nie dają się zwyciężyć sposobem; śmiercią potem Rodomontową i ostatniem Rugierowem zwycięstwem, którem kończy się ta księga, barziej ucieszysz chciwy swój dowcip, niż Wirgiliuszową ostatnią z strony Turna z Eneaszem księgą; on bowiem nie dał namniejszej Eneaszowi do zwady przyczyny, raczej wydrzeć Turnowi umyśliwszy małżonkę, przedsięwzięcia powikłał jego, ten zaś pod naweselsze czasy wyzywa Rugiera i pożądanych zbawić go usiłuje pociech.
1. Skład pierwszy
Jeśli ta pieśń ostatnia prawdę ukazuje,
Już mej nawie prędko być w porcie obiecuje,
Gdzie szerokie zwinąwszy żagle, uwolniony,
Wytchnę po trudnem biegu przez pław niezbrodzony793.
Skąd lub z okrętem na zad wrócić się niecałem,
Lubo do śmierci błądzić po morzu niemałem
Obawiałem się, smutny; lecz darmo, bo blizki
Dom widzę, a me w radość mienią się uciski.
2
W radość uciski morskie mienią się: już głosy
Wdzięcznych piszczałek słyszę, które pod niebiosy
Z hucznemi się bębnami wespół rozlegają,
A ludzie krzyk swój z niemi ochoczy mieszają.
Już poczynam poznawać na wysokiem brzegu
Tych, którzy z dalekiego chcą mię witać biegu;
Już snadno rozeznawam twarzy ulubione
I wzdłuż do obłapienia ręce rozciągnione.
3
Widzę zacnych gromadę białych głów wspaniałą,
Z niemi liczbę rycerzów serdecznych niemałą,
A obok zaś przyjaciół ukochanych czoło,
Za swego mię poznawszy, wykrzyka wesoło.
Tu Ginepra794 z Mammeą795 rękę mi podaje,
Tu przeciwko mię z Molu Weronka796 powstaje797,
Weronka Febusowi dziwnie miła swemu
I chórowi uczonych panien aońskiemu798.
4
Juliusa zacnej krwie widzę poważnego,
Z niem Sforcę Hipolita przyjaciela jego799;
Najrozkoszniejszą dziewkę widzę800, Trywultyą801
Margaretę802, po drugiej stronie Emilią803.
Tu Andziela Borgia804 z Gracyozą805 stoi,
Tu z Estu Ryciardety806 strzegą boku swoi;
Bijanka807 i Dyana, siostry urodziwe,
Dalej kęs rozpuszczają swe głosy życzliwe.
5
Anoż piękna, lecz mędrsza Barbara daleko,
Barbara Turka808, na świat co słynie szeroko;
Anoż Laura809, tak ludzka, tak rozkoszna pani,
Iż jej i sama zazdrość przeklęta nie zgani.
Nad tę parę nic słońce nie widzi lepszego
Tam, gdzie Jnda i Maura pali skopciałego.
Anoż Ginepra810, światłość krwie Malateścinej,
Mężniejszej w świecie dziewki nie najdziecie inej.
6
By była w Aryminie811 pod ten czas mieszkała,
Gdy Gallia zwyciężcę Cesarza witała,
Który rzeczkę przeszedszy po długiem myśleniu,
Ojczyźnie upad przyniósł i miał ją w więzieniu,
Nigdyby on beł, nigdy nie przyszedł do tego,
Aby Rzym najechawszy, skarb miał łupić jego;
Ta najwspanialsza dziewka zastąpiwszy drogi,
Wstrąciłaby zły upór i zamysł tak srogi.
7
Żonę Bodzola812 widzę, matkę i stryjeczne
Siostry, jako filary swoich ozdób wieczne,
Z Bentywolą Torellę813, Wiszkontki rodzone814,
W cnotach, w naukach z młodości swej tak wyćwiczone,
Iż greccy i łacińscy więcej nie pisali
Historyej o swoich, kiedy tu mieszkali;
Żadna dawniejszych wieków takowa nie była,
Którejby skłonność ludzka cześć więtszą czyniła.
8
Gonzaga815, gdzie wesołe skłoni oko swoje,
Wszystkie kąty rozświeca i wszystkie pokoje;
Tej tak insze piękności nagle ustępują,
Jak gwiazdy Latonównie, gdy przyście jej czują;
Powinna z nią816, co przeciw szczęścia odmiennościom
Wyjechać swem kazała na plac statecznościom.
Anna Aragonia817, światłość Wastu swego,
Już mię wita, z przyjazdu już się cieszy mego.
9
Anna wdzięczna, roztropna, ludzka i wstydliwa,
Której wiarą, miłością żadna dusza żywa
Nie zrówna, siostrę z sobą ma818 takiej gładkości,
Iż insza gasnąc przy niej, zachodzi w ciemności;
Tej wiersze najuczeńszej wdzięczne białej głowy819
Tak rozkosznemi Parki powiązały słowy,
Iż męża, nieużyte, puścić jej musiały,
Którego cnoty wielkie do nieba posłały.
10
Ferarskie moje dziewki są też co przedniejsze,
I z Urbino podle nich, widzę, nadobniejsze;
Z Mantuej i co jeno Lombardya miała
Ślicznego, na mój przyjazd tu, widzę, posłała.
Miedzy temi bohatyr, jeśli moje oko
Nie zbłądzi, co go wszystek lud waży wysoko,
I jeśli jasnych twarzy promień mi nie szkodzi,
Aretyn820 jest, a męstwem swych dziadów dochodzi.
11
Jako przeze mgłę wnuka Aretynowego821
Widzę w birecie pięknem z sukna czerwonego;
Z kardynałem z Mantuej822 i z Kampedziem823 mówi,
A są świecą świętemu trzej konsystorzowi.
Każdy z tych, jeśli dobrze z twarzy sądzić mogę,
Na przywitanie śpiesząc, zajść mi życzy drogę.
Zaczem, abym tak wielką łaskę, wielkie cnoty
Oddać mógł wrodzonej mi nie staje ochoty.
12
Z niemi Laktancy824, Klaudy Tolomej825, Dreseni826,
Których miłość nigdy się ku mnie nie odmieni,
Molza827, Montyn828 i ten, co do źrzódła żywego
Prostą drogą wieść umie Askreusowego829;
Zda mi się, że i Pansę830 z Latynem831 uczonem
Widzę, przyjaciół sercem równych zjednoczonem.
Kamilla832, Bernę833, Sangę834, więc i Antoniego
Flaminiusza835 z Julem836, Sassa837 subtelnego.
13
Bernardyna Kapela838 z Piotrem839 widzę mojem,
Bembusa, dziwnie pismem wsławionego trojem,
Gaszpara840 w kompaniej jednej Obidziego,
Co nieśmiertelną chwałę ma z pióra swojego,
Z Bewadzanem841 Tryfona842, Cela843, Majnardyna844
I bicz możniejszych książąt, Piotra Arretyna845;
Widzę Frakastorona846, Gabryela847, za niem
Tassa848, wziętego wierszych uciesznych składaniem.
14
Mikołaja Tiepola849, Amania850 mego
Widzę, iż wzroku ze mnie nie spuszcza swojego;
Antonius Fulgozy851 dziwnie się raduje,
Że blizko moję nawę portu upatruje.
Ano mój Waleryusz852, co się miedzy panie
Wmieszał i jakieś o nich zda się mieć staranie
Z Baryniem853; lecz opodal ten jakoby stoi:
Nowych podobno ogniów zachwycić się boi.
15
Dwa dowcipy nad ludzki rozum wyniesione,
Pika854, Piusa855 widzę, krwią z sobą złączone.
Ten zaś, co z niemi idzie, od nich szanowany,
Nie tuszę, aby mógł być z daleka poznany.
Lecz jeśli mię nie mylą pewne znaki jego,
Kształt poważnej osoby, wzroku wesołego,
Jakub Sannazar856 to jest, człowiek wielkiej ceny,
Po którem często tesknią odbiegłe857 Kameny.
16
Anoż wierny i dziwnie sekretarz uczony,
Pistofil858 z Aciawolem859, z Andziarem860 złączony;
Patrz, jak wszyscy trzej z serca szczerze się radują,
Iż mię zdrowego z jazdy dalekiej przymują.
Annibal Malaguccy861 z Odoardem862 mojem
Poważnem chcą mi dodać wieku piórem swojem,
Piórem, co śmierci nie zna i co odległego
Inda od Apeninu dojdzie wysokiego.
17
Wielkie Wiktor863 z Tankredem864 swe uciechy mają,
Wielkie, widzę, z daleka chęci oświadczają,
Mój wzrot już pewny czując, insze białe głowy,
Bo to jawnemi pięknie oświadczają słowy.
Zaczem, abym ostatek drogi w skok odprawił,
A w porcie pożądanem wątłą nawę stawił,
Nie chcę się bawić, idę do wiedmy uczonej,
Która Rugiera śmierci wydrzeć chce kwapionej.
18
Stokrocieście słyszeli, jako pilne miała
Staranie, aby węzłem małżeństwa związała
Nadobną Bradamantę, w toż Rugiera swego
Zaprzągszy lube jarzmo związku rozkosznego.
Obojgu dobrze baba najmędrsza życzyła,
Obojgu przyjaciółką nierozdzielną była,
Dla spraw ich duchy w drodze mając rozsadzonej
Którzy jej przynosili nowiny wzniecone.
19
Przypadł jeden i wiedmie mówi, zasmucony,
Iż Rugier, w ciężkiem dziwnie żalu utopiony,
Już, już śmierci wygląda, chcąc kres życia swego
Zamknąć przez śrzodek865 przykry głodu codziennego;
Jakoż tak było właśnie. Zaczem wylękniona,
Bieży wnet w przedsięwziętą drogę, odważona,
I umyślnie z synem się cesarskiem potkała,
Którego z oznajmienia swych djabłów poznała,
20
Leon, gdy bohatyra długo kochanego
Nie widział, tysiąc wprzód śle sług swoich dla niego,
Potem za niemi sam w też tropy bieży, rączy;
Ogień wznieconych chęci pali go gorący,
Schnie, nie widząc rycerza, co jednorogiego
Źwierza nosi w pośrzodku puklerza swojego.
Na djable w szkapiej skórze zbyt żartkiem siedziała,
Kiedy się z niem Melissa uczona potkała.
21
Mówi mu: »Jeśli dobroć taką i zwyczaje
»Masz wewnątrz, jakich zwierzchnia twarz wizerunk daje,
»Twarz najludzcejsza866 twoja, słusznie dziś jednego
»Ratujesz bohatyra sobie podobnego,
»O najdzielniejszy mężu, i przykrych żałości
»Ulitujesz się, tuszę, co zrzą biedne kości.
»Jenoby rychło trzeba, bo jeśli co zwlecze
»Twa ochota, śmierć z duszą tem czasem uciecze.
22
»Miedzy temi, co szablę u boku swojego
»Noszą i do ramienia tarcz wiążą lewego,
»Nie najdziesz nigdzież, nigdzież, jako świat szeroki,
»Coby męstwo i umysł przeszedł tak wysoki.
»Cóż po tem: śmierć go przykra za to oblatuje,
»Iż ludzkość, najwspanialszy, wszystkiem zachowuje.
»Dla Boga, ratujże go z pilnością wszelaką
»I miłości wzajemnych uczyń probę jaką«.
23
Mowa Melisse w myśl wnet Leonowi wpadła,
Wzrok w niej utkwił, rumiana twarz z strachu pobladła.
Tuszy, iż o rycerzu powieda mu onem,
Co wygrał pojedynek w placu naznaczonem
I którego sam szuka. Zaczem ofiaruje
Chęć jej swą i aby go wiodła, usiłuje.
Ta lecąc, co w szkapie sił, prędko przybieżała
Tam, gdzie śmierć Rugierowi zdrowie wydzierała.
24
Już ten trzy dni nie jadszy, mocy przyrodzonych
Nadwątlił, już mu zbiegła krew z żył oziębionych;
W całem leżał kirysie, a hełm gniótł wierzch głowy,
Miecz u boku na przęczkach dwuch wisiał surowy.
Ręką i nogą ruszyć nie mógł, źrzeńce867 łzami
Zatopił, twarz poszarpał wyschłą paznokciami.
Pod głowy868 puklerz włożył, z krajów okowany,
Na którem jednorożec łśnił się malowany.
25
Tak głęboko beł w myślach przykrych ponurzony,
Tak go przerażał przykry żal niewymówiony,
Że nie jeno gorącem wiatr pali wzdychaniem,
Oczy traci łez gorzkich hojnem wylewaniem,
Ale i włosy targa, wściekłością ujęty,
Dzień narodzenia swego mianując przeklęty.
Wargi skrwawił, a przecię coraz go morduje
Ból więtszy i przyjazdu swych gości nie czuje.
26
Nie chce mu odpoczynku troska dać surowa,
Już duch ustaje, już krew w żyłach się nie chowa.
Stoi cichuchno Leon, zsiadszy z konia swego,
A potem się przybliża na palcach do niego,
Ucha nadkłada pilno, chce wiedzieć przyczynę
Nieszczęśliwych lamentów: czuje, iż dziewczynę
Mianował, ale nie wie, któraby to była
Przezwiskiem, co mu śmierci okrutnej życzyła.
27
Dybie coraz to bliżej i pomyka kroku,
Aż z prawego tuż nad niem stanął nagle boku.
Z wielką chęcią go wita, braterskie869 całuje,
Obłapia, ściska, podnieść z ziemie usiłuje.
Nie beł wdzięczny Leonów przyjazd Rugierowi
Stąd, iż mu przykry smutek łagodnie stanowi
I znaczną jest przeszkodą śmierci odważonej,
Której już, nieszczęśliwy, czekał w gęstwie onej.
28
Ten zaś słodsze, niżli miód, słowa z ust swych leje
I obumarłe wewnątrz ożywia nadzieje.
»Powiedz — mówi — przyczynę wczas żalu przykrego,
»Bracie drogi, co to ssie krew z serca twojego.
»Powiedz, bo niemasz w świecie takich doległości,
»Któremby ludzkie zabiedz nie mogły mądrości.
»Trzykroć, czterykroć głupi ten, co desperuje,
»Póki żyw, póki jaką czerstwość w sobie czuje.
29
»Boleję ciężko, przygód iż mi taisz swoich,
»Znacznie, o znacznie w chęciach powątpiwasz moich.
»Jeślim ci dotąd mniejsze świadectwa miłości
»Ukazał, czas, nie moje winuj życzliwości,
»A bierz przykład stąd serca ku tobie dobrego,
»Żem cię, ludu zarazę, umiłował, mego.
»Co mniemasz, gdyś mi został już obowiązany,
»Nie damli zdrowia za cię przez tysiączne rany?
30
»Niechżeć ciężko nie będzie ust otworzyć smutnych,
»Bo chcę koniecznie wiedzieć tych żalów okrutnych
»Samę rzecz i abyś z nich wyszedł bez odwłoki,
»Zdrowie, skarb, mądrość i sceptr dam na to wysoki.
»Z tych odwag jeśli żadna nie pomoże tobie,
»Dopiero szukaj, skąd chcesz, inszej rady sobie.
»A teraz z nieszczęśliwem proszę, nieszczęśliwy,
»Abyś na głupią nie beł zgubę ukwapliwy«.
31
Tak rzekł Leon i słowy naciągał lubemi,
Iż łzami zalawszy się znowu obfitemi,
Mile nań pojrzał Rugier; serce w niem miękczeje,
Które jakaś nadzieja nowa z lekka grzeje;
Zda mu się, iżby zgrzeszył przeciwko ludzkości,
Gdyby milczeniem zbyć miał najwdzięczniejszych gości,
I już chce odpowiadać, lecz trzykroć wrócony
Hamuje słowa język, niewczasem zemdlony.
32
Potem przez dzięki mówi: gdybyś znał tego,
»Leonie, co mu życzysz tak wiele dobrego,
»Bez chyby w gniewy przykre, tęgie, niepojęte
»Obróciłbyś te swoje miłości rozczęte!
»Wiedzże, żem ja jest Rugier nienawisny tobie,
»Którego śmierci pragniesz w stokrotnem sposobie;
»Jam jest Rugier, co w państwo umyślniem wpadł twoje,
»Abym krwią twoją jady mógł ugasić moje.
33
»Najukochańsza dziewka tego jest jedyną
»Z swojemi rodzicami sprawą i przyczyną:
»Słyszałem, iż ci słowo Amon niestateczny
»Dał swoje, mnie żal i ból zostawiwszy wieczny.
»Ale patrz, gdy co zrobić człowiek usiłuje,
»Jako Bóg jego sprawę odmienia, nicuje:
»Ludzkość, cnota z moich mię zamysłów spędziła
»I twem z nieprzyjaciela sługą uczyniła.
34
»Chciałeś, nie wiedząc, żem ja mąż jej przysiężony,
»Abym z nią w najstraszliwszy bój wszedł z twojej strony.
»Uczyniłem to z chęcią, choć te prośby twoje
»Wydzierały mi z piersi żywe serce moje;
»I jeślim ci źle służył, jeślim nie odważał
»Wszystkiego kwoli tobie, dzień czwarty pokazał.
»Ustąpiłem, wygrawszy, Bradamanty tobie,
»A sam w zimnem ledz zato umyśliłem grobie.
35
»Dajże przynamniej pokój memu zamysłowi,
»Jeśli najsroższemu kres uczynię żalowi
»Słodką nad podziw śmiercią, bo pozbywszy żony,
»Gardzi światem mizernem żywot znieważony.
»Więc i ty, pókim ja żyw, mieć prawa słusznego
»Nie możesz do niej, a to najwięcej dla tego:
»Małźeństwośmy na własne poprzysięgli zdrowie,
»Jakoż jednę żonę mieć dwaj mogą mężowie?«
36
Niepodobnie się Leon strętwiały zdumiewa,
Skoro Rugiera z mowy tej być zrozumiewa;
Stoi na miejscu, jako wryta w ziemię skała,
Co małe podobieństwo człowiecze dawała.
Milczy, oczu nie spuszcza z męża serdecznego,
Twarz mieni i powagę czoła wesołego.
Niesłychanej ludzkości słusznie się dziwuje,
Której na wszystkiem świecie równia870 nie najduje.
37
I wściekły jad, co przedtem serce zajątrzone
Tuczył, niespodziewane widząc chęci one,
Precz wymiata, bo go tak żal Rugierów boli,
Że z niem umrzeć pospołu, aniżeli żyć, woli.
Rzeczą oświadczyć pragnie, iż syn jest wielkiego
Cesarza, co sceptr objął kraju wschodowego,
I. choć to Rugierowi męstwem ustępuje,
W ludzkości z niem porównać jednak usiłuje.
38
»Najkochańszy Rugierze — mówi — od onego
»Czasu, jakoś siły zniósł wójsk ojca mojego,
»Bym też beł dobrze poznał, żeś jest głównem mojem
»Nieprzyjacielem, przecię dziwnem męstwem twojem
»Zwyciężyłbyś mię zaraz i tę miłość tobie
»Oświadczyłbym, którąśmy już przysięgli sobie.
»Nie mniemaj, drogi bracie, aby mię nie miała
»Ruszyć cnota, co w tobie, jak słońce, błyskała.
39
»Przyznawam, groziłem się na to imię srodze,
»O przedsięwziętej gdym tu zamyśliwał drodze;
»Wzajemna miłość gniewem serce mi drażniła,
»Bom cnót nie znał, któremi dzielność się zdobiła.
»Lecz po tem, bym też dobrze, żeś jest Rugier, wiedział,
»Gdyś u mojej w więzieniu ciotki srogiej siedział,
»Po staremu z tąż chęcią bełbyś szanowany,
»Z jaką na on czas, gdyś szedł z turmy, rozwiązany.
40
»Co się tknie Bradamanty, Rugierze serdeczny,
»Kiedyś tak jest w miłości wierny i stateczny,
»Przyznać sam muszę, choć ją uprzejmie miłuję
»Dla cnót niewymówionych, które upatruję,
»Iż ona raczej tobie należy, bo swemi
»Kupiłeś ją siłami nieporównanemi,
»Zamilczę dawnych przysiąg. Wstańże, a tusz sobie
»Pociech zażyć, nie myśląc o śmierci, o grobie.
41
»Ato i z mej już ją dziś weź, proszę cię, strony,
»Bo nie jeno kochanej ustępujęć żony,
»Ale nie ma ten świat nic w sobie tak drogiego,
»Abym cię wprzód tem nie miał czcić, męża wielkiego.
»Prawda to, niepomału o to się żałuję,
»Iż nieufność tak wielką w tobie upatruję.
»Umrzeć pragniesz: cóż, abo już nie pomnisz onych
»Chęci sobie w więzieniu przykrem oświadczonych?«
42
Gdy się tak Leon skarżył, gdy tak utyskował,
Najsmutniejszą obfitem płaczem twarz rysował
Stąd, iż śmiał wątpić Rugier o jego szczerości,
Stąd, iż lekce poważał skarb wiernej miłości,
Drugi, niespodziewaną mową przerażony,
Rozwesela wzrok, chmurą płaczu zasłoniony.
»Żywot — mówi — już dwakroć, Leonie wspaniały,
»Nieodsłużone chęci twe mi darowały.«
43
Potem, kiedy go z pracą dźwignęli oboje,
Ledwie nogi powłóczyć mógł za sobą swoje;
Ale dobra Melissa prędko uczyniła
Kilka potraw, któremi mdłego posiliła.
Tem czasem Frontyn koni poczuwszy, w zapędzie
Lata po gęstwach onych i wszerz i wzdłuż wszędzie
Potem go swojem sługom Leon rozkazuje
Ułapić i z munsztukiem siodło nań gotuje.
44
Z pomocą sług, z pomocą Leona samego
Zaledwie Rugier wsieść mógł zemdlony na niego:
Tak ono serce żywe, niezrównana siła
Za kilka dni moc swoję wrodzoną straciła,
Moc, której nie nowina wojska zrażać całe
I krwią ich ręce juszyć po sam łokieć śmiałe!
Nakoniec stamtąd jadą po lekku i w mili
Dla słabego Rugiera stanie uczynili.
45
Ten dzień, drugi i trzeci w gospodzie mieszkali,
Lubemi zabawami tesknic ulżywali.
Już Rugierowi nie tak żal nieszczęsny szkodzi,
Już je lepiej, poniekąd do siebie przychodzi.
Tak znowu wszystko troje na swe wsiadszy konie,
Nie oparli się w samej aż paryskiej bronie,
Gdzie posłów z Bulgaryej najdują przedniejszych
Od rzeczypospolitej w sprawach uważniejszych871.
46
Naród ten chciał koniecznie Rugiera dobrego
Mieć królem i umyślnie posłali dla tego
Do Francyej, bo pewną tę wiadomość wzięli,
Że go przy Karle wielkiem zawsze zastać mieli.
Więc i sługa, co beł z niem, skoro pana swego
Stracił, jako w ręce wpadł Undziarda starego,
Wrócił się z niemi wespół i w Paryżu prawił,
Co Rugier Grekom broił, jako się jem stawił.
47
Nazajutrz, ptaka w tarczej mając dwugłowego,
Z Leonem poszedł Rugier do Karła wielkiego
W temże nasuwniu872, co beł złotem tkany drogiem
A wszędzie zdziurawiony w pojedynku srogiem,
Pokłóty, posieczony, aby ludzie znali,
Że ten jest, na którego w bój srogi patrzali,
Że to ten jest bohatyr, co bitwą straszliwą
Zniewolił Bradamantę sobie nieżyczliwą.
48
Więc i Leon w królewskiem stroju i ozdobie
Szedł, Rugiera prowadząc w nieznanej osobie;
Stąd i zowąd kwiat greckiej wyborniejszej młodzi
To mu w tył, to mu w oczy, to zaś w bok zachodzi.
Potem nizko Karłowi pokłonił się, który
Już beł przeciwko niemu za próg wyszedł z góry.
Idą w pałac cesarski pospołu, on swego
Po staremu Rugiera trzyma kochanego.
49
Gdy szmer ucichł w pokoju, Leon trochę głowy
Nakłoniwszy, tak swoje rozpoczyna mowy:
»Bohatyra, cesarzu, widzisz serdecznego,
»Co się bił do wieczora z poranku samego.
»Lecz iż go Bradamanta w boju nie pożyła,
»Słusznie, aby małżonką dzisia jego była.
»Tak twe edykty mieć chcą, taka jej jest wola:
»Czemuż na to z Beatą Amon nie pozwala?
50
»Tego serdeczna dziewka, ja wiem, sama chciała,
»Aby dzielnością sobie małżonka dostała;
»Któż może być mężniejszy, jako ten, co siły
»Jej zwątlił w ten czas, gdy się najbarziej srożyły?
»Jeśli o miłość idzie, z jego płomieniami
»Nikt, nikt nie zrówna, co ich gasić chciał śmierciami.
»Nakoniec ostrą bronią chce zaraz dowodzić,
»Iż jego jest, iż mu w tem nie ma żaden szkodzić«.
51
Zdumiał się, słysząc Karzeł powieść niespodzianą,
I na dół twarz nieznacznie spuszcza zasromaną;
Bo tak tuszył, tak twierdził, że Leon serdeczny
Z dziewicą pojedynek wygrał niebezpieczny.
Niedaleko Marfiza najmężniejsza stała
I zaledwo, aż Leon domówił, wytrwała,
Potem przed Karłem stanie, wzrok trzyma surowy
W Leonie i prowadzi rzecz swą temi słowy:
52
»Ponieważ brata niemasz, coby zapalczywe
»Skończył spórki873 o swoje przyjaźni życzliwe,
»Więc aby ladajako wzięta mu nie była
»Żona, co stokroć wiarę i miłość ślubiła,
»Ja w bój zaraz, ktokolwiek pragnie go, wstępuję
»I, siostra, rodzonego słusznie zastępuję.
»Niechże w skok ten bohatyr wyjeżdża, co swego
»Dowodzić chce o krzywdę małżeństwa przyszłego«.
53
Gdy to najserdeczniejsza dziewka wymówiła,
Wzrok jej pałał, twarz straszną postawą groziła;
Zaczem nie bez przyczyny wszyscy rozumieli,
Że na rany haniebne prędko patrzyć mieli.
Lecz tem czasem z Rugiera hełm Leon zdejmuje
I najwdzięczniejszą jego wnet twarz ukazuje,
A potem do Marfizy mówi obrócony:
»Awoż go masz: bijże się z niem z braterskiej strony!«
54
Nie zdumiał się Egeus w ten czas barziej siwy,
Kiedy na szabli swojej znak poznał874 prawdziwy,
Na szabli, którą przypiął do boku swojego
Tezeusz, nieznajomy macosze syn jego,
A ta mu jad śmiertelny u stołu podaje
I trucizną potrawy napuszczone kraje,
Jako Marfiza, swego gdy brata ujrzała
W osobie bohatyra, co go zabić chciała.
55
Dziwnie uweselona, rączo przystępuje
I rękami w okrągłą szyję obejmuje.
Rynald potem z Orlandem oba przypadają,
Szczerej miłości jawne znaki oświadczają.
Stąd Dudon, stąd Oliwier usta mu całuje,
Ale miedzy innemi Sobryn ukazuje
Niepodobną do wiary chęć z życzliwościami,
Twarz z twarzą, piersi łączy szerokie z piersiami.
56
Gdy inszych wszystkich spólne ucichło witanie,
Znowu do Karła Leon uczynił powstanie
I słowy wyniosłemi Rugierowe cnoty,
Męstwo, serce, odwagi, krwią ściekłe roboty
Wychwala, jako z wielką szkodą wojska jego
Przedniejszych pozabijał u mostu długiego,
Jako sam Białogrodu obronił, gdy z swemi
Już wpadał w brony cesarz ludźmi przebranemi,
57
Potem jako śpiącego zdradą poimano
I babie Teodorze za więźnia oddano,
Jako się zakochawszy w dziwnem męstwie jego,
Zabił stróża i z turmy wywiódł wpół żywego.
Więc aby mu te wielkie oddał życzliwości,
Rugier wzajem swej lubej ustąpił miłości
I bił się z Bradamantą pod jego znakami,
Gdy on w namiecie siedział, zakryty cieniami.
58
Jako po bitwie żalem przykrem zwyciężony,
Gdy już najukochańszej pozbył swojej żony,
Umrzeć chciał i koniecznie usadził się srogi,
Aby stygijskie875 mętne nawiedził odnogi.
I dokazałby pewnie; ale prośba jego
Sprawiła, że promienie widzi słońca tego.
Tak rzekł Leon wymowny; wszyscy, co słuchali,
Twarzy obfitem płaczem, wzdychając, maczali.
59
Do krnąbrnego Amona zaś wnet przystępuje
I tak w niem słodką mową wnętrzności ujmuje,
Iż już inszy i na to, co Leon powiada,
Nie jeno dobrowolnie i z chęcią przypada,
Ale Rugiera prosi najserdeczniejszego
Przy wszystkich, aby winę chciał darować jego,
Winę, którą nagrodzić córką obiecuje,
Jeśli wdzięczen, jeśli go za ojca przymuje.
60
Gdy się to w zamku dzieje, Bradamanta smutna
Włosy rwie, sama na się sroga i okrutna;
Wzdycha, płacze, narzeka, aż biednej dziewczynie
Ktoś o dobrej, przyszedszy, powiedział nowinie;
Której najutrapieńsza ledwie dosłuchała,
Blednieje, leci na dół, nagle potrętwiała.
Niespodzianej odmianie poseł się dziwuje,
Dźwiga ją prędko z ziemie, jak może, ratuje.
61
I by nie jego pilność, zabiłaby była
Wesoła wieść niebogę, gdy ją przeraziła;
Siły we mgnieniu oka wszystkie w niej ustały,
Nogi słabe wrodzonej pomocy nie miały.
Tak zwykł, gdy wiodą kogo na śmierć zasłużoną,
Martwieć i mowę tracić, z bojaźni zamknioną;
Lecz skoro od dekretu będzie uwolniony,
Niepojętą radością zaś jest napełniony.
62
Mongrana876 z Jasną Górą877 dziwnie się raduje,
Przyszłych potomków zacność już, już upatruje.
Ale zaś Anzelm z Ganem, Falkon smutno chodzą,
Tusząc, iż jem te związki coś złego urodzą;
Zmyślają jednak pięknie i służą czasowi,
Co dzień i co godzina na pomstę gotowi.
Tak na zająca dybie przy dziurze biednego
Chytra liszka, gdy mięsem chce być syta jego.
63
A choć zgładzić koniecznie chciał ten dom bezecny,
Kilku zabiwszy Rynald i Orland serdeczny,
Choć cesarz często spórki878 koił ich surowe
Powagą pańską, przecię zajątrzenia nowe
Wszczynały się sto razy na dzień miedzy niemi:
Tak pałali jadami nieporównanemi.
Knuje w sercu pomstę gniew zawsze jadowity:
Tkwi w pamięci Bertoladz, Pinabel zabity.
64
Posłowie z Bulgaryej, jakoście słyszeli,
Z tą nadzieją do Karła w Paryż przybieżeli,
Aby Rugiera wziąwszy za pana swojego,
Do opieki Białogród poruczyli jego.
Więc iż się na ufności swej nie omylili,
Skoro wychodzącego z pałacu zoczyli,
Dziękują szczęściu, do nóg nizko się rzucają,
Koronę i bulgarski sceptr w ręce podają.
65
»Wiedz to, o najmężniejszy — mówią — bohaterze,
»Iż cesarz znowu zbiera przedniejsze rycerze,
»Aby kraje pustoszył Białgrodu naszego,
»Który do rządu dzisiaj dajemy twojego.
»Śpieszże się, śpiesz dla Boga, a broń utrapionych
»I uczyń probę drugą sił niezwyciężonych,
»Sił, któremi nie jeno państw swoich ratujesz,
»Ale i greckie sławne wywrócisz, zepsujesz«.
66
Z ochotą wdzięcznie Rugier poselstwo przymuje
I pod Białygród przybyć prędko obiecuje,
Jeśli łaskawsze szczęście życzliwie się stawi
I w pożądane kresy zamysł jego wprawi.
Leon, skoro o posłach nową wieść przejmuje,
Rugierowi korony i sceptra winszuje,
Prosi, aby dotrzymał wiary Konstantemu
I tej miłości, którą ofiarował jemu.
67
Bo on wzajem już całem przyjacielem jego
I bratem został szczerem według słowa swego,
W Grecyej rozkazawszy swem, aby go znali
I powinną sąsiedzką miłość oddawali.
Żadna cnota tak wielka w Rugierze nie była,
Któraby Bradamanty matkę poruszyła,
Matkę nadętą, jako, gdy te wiadomości
Doszły ją, iż jest królem bulgaryskich włości.
68
Pozwala na wesele, które sam sprawuje
Cesarz i najwiętszego kosztu nie żałuje;
Kiedyby własną swoję córkę miał wydawać,
Życzliwościby więtszej nie mogła doznawać.
Nie dziw, bo namężniejszej dziewki takie były
Zasługi, iż znaczniejsze inszych przewyszszyły.
Dla dziwnych cnót Karzeł ją ważył, czcił, szanował
I powiat Marsyliej obfity darował.
69
W państwie, jako szerokie jest, kazał wywołać,
Aby każdy, kto jeno mógł drodze wydołać.
Przybywał do Paryża i naznaczonego
Dobrej myśli879 nie tracił czasu sposobnego.
Wszytkie przestrzeńsze pola, łąki za murami
Ozdobiono drogiemi dziwnie namiotami;
Ten się wybornem złotem świeci przetykany,
Ten wzrok cieszy, jedwabiem rożnem malowany.
70
W samem Paryżu ludu wielki gwałt880 różnego,
Zacnych, bogatych, stanu uboższych podłego;
Jest Greczyn, jest Arabin, Afer zwyciężony,
Włoch, Niemiec, Francuz, Hiszpan pychą wyniesiony.
Posłów z różnych monarchij tak się najechało,
Iż na ostatni świata kraj patrzyć się zdało.
Tem wszytkiem na cesarskie własne rozkazanie
W kosztowniejszych namiotach dano z chęcią stanie.
71
Tej nocy, co wesele przyszłe poprzedzała,
Łoże małżeńskie wiedma mądra gotowała
Z najwynieślejszą pompą, ubrane bogato,
Bo swe przemysły dawno odważała na to,
Wieszcze od duchów lekkich mając wiadomości,
Jakiej ich potomkowie nabędą zacności,
Jaka dobroć w przyszły wiek stąd wyniknąć miała,
Co włoską ziemię całą będzie rozświecała.
72
Nad łożem wielki namiot, długi i szeroki
Zawiesić rozkazała bez wszelakiej zwłoki,
Namiot drogi, kosztowny i dziwnie bogaty,
jakiego żaden, żaden pan nie miał przed laty.
A ten z brzegu trackiego widomie porwała,
Gdy już dzień i godzina ślubu przyśpieszała,
Nad Konstantynem, który rad pod niem siadywał,
Gdy, wesoły, przy morzu uciech swych zażywał.
73
Z pozwoleniem Leona stara prorokini,
Aby mu ukazała, jakie cuda czyni,
Jako snadno piekielnem duchom rozkazuje
I wędzidłem sprzeczne ich paszczeki kieruje,
Kazała z bizantyńskiej przywieźć go granice
Przez kryj orne nauk swoich sztucznych tajemnice.
Djabli, jak rozkazania zaraz usłuchali,
Tak w mgnieniu oka namiot w Paryżu jej dali
74
I. kapę niemniej drogą z długiemi sznurami
I z inszemi do niego wraz ochędóstwami.
Ten wziąwszy wieszczka dobra, dla Rugiera swego
Uczyniła w łożnicy pięknej pokój z niego
I tak rozkosznie łoże małżeńskie nakryła,
Iż porównana z inszą ta piękność nie była.
Ale zaś po weselu duchom rozkazała
Zanieść tam, gdzie go klątwą straszliwą porwała.
75
Przed dwiema tysięcy lat ten nieprzepłacony
Namiot za Pryamusa beł w Trojej zrobiony
Od królewny, co ducha prorockiego miała
I przyszłe rzeczy, jako na dłoni, widziała.
Ta na niem wspaniałych spraw historyą jasną
Wielkich ludzi wyszyła swoją ręką własną
I Hektorowi bratu za wielki dar dała,
A sama zaś Kassandrą imieniem się zwała.
76
Wielkiego bohatyra, któremu dzielnością
Porównać żaden nie miał i skłonną ludzkością,
Choć wiedziała, iż ze krwie bratniej zawołanej
Późno miał wyniść, przecię niezapamiętanej
Sławie wprzód poświeciła, twarz właściwą jego
Wyraziwszy i dzieła umysłu wielkiego.
Hektor, dziwnie rozkoszną ujęty robotą,
Kochał się w niem i dar wziął od siostry z ochotą.
77
Ale skoro od Greków zdradą beł zabity,
A miecz Trojan miceński881 psował jadowity,
Po otwarciu przez zdradę Synonowę882 brony
Menelaus losem wziął namiot zostawiony;
Z którem kiedy egipskie żyzne mijał włości,
W nieuśmierzoną zaś wpadł troskę i żałości,
Bo mu małżonkę znowu wziął Proteus srogi,
Za którą dać frymarkiem musiał namiot drogi.
78
Helena imię było tej; dziwną gładkością
Uczczona, ale wiarą, cnotą i miłością
Ku mężowi odmienna. Po śmierci zaś jego
W ręce Ptolomeusza wpadł chciwie pierwszego.
Nakoniec Kleopatrę kiedy zwojowano
A łup przedniejszy, złoto, śrebro, szaty brano,
Agryppie883 się w dział dostał; ten go Augustowi
Darował, August z chęcią Tyberyuszowi.
79
Tak z ręki w rękę długo szedł, aż Konstantemu
Dostał się, włoska ziemia powinna któremu,
Póki świat stoi, będzie; ten go do Tracyej
Przeniósł, gdy kraje sprzykrzył sobie Hesperyej.
Z wyborniejszego złota sznury miał kręcone,
Płoty śrebrem miejscami gęsto osadzone;
Figur rozkosznych było i tak pięknych siła,
Jakby Apellesowa ręka je zrobiła.
80
Miedzy inszemi sztuka najpiękniejsza była,
Sama ją z wielką pracą Kassandra przeszyła:
Przy rodzeniu ratować Gracye się zdały
Królową jednę884, którą dziwnie miłowały;
Ta zaś nadobniusieńką powiwszy dziecinę,
Wszczętą miedzy bogami koi mieszaninę;
Chce go Jowisz, Merkury, Wenus, Mars serdeczny:
Tak beł chłopiec rozkoszny, tak beł dziwnie grzeczny.
81
Nakoniec za jej wolą wszyscy się zgodzili
I cnót swoich z osobna dziecku udzielili.
Pismo go Hipolitem885 być opowiedało,
Które nad uzłoconą kolebką wisiało.
Gdy podrósł, malowanie znowu ukazuje,
Gdzie go szczęście prowadzi, jak cnota piastuje;
Bo od Korwina proszą oń wielcy posłowie
I z królem swem w opiekę biorą jego zdrowie.
82
Pozwala Herkul zaraz, jedzie ucieszone
Chłopię za Dunaj, gdzie go z wojskiem rozwinione
Chorągwie biorą chętnie, ważą i szanują,
Z najbystrzejszem dowcipem twarzy się dziwują.
Pływa serce królewskie w niezmiernej radości,
Nie może objąć w młodem ciele nauk886, mądrości
I jako w swojem własnem kocha się dziecięciu,
Czyni powagę, która należy książęciu.
83
Namalowała i to mądra prorokini,
Jako w niedoszłem wieku biskupem go czyni
Strygońskiem887, a on radę lub wesół w pokoju
Zdrową królowi daje lub krew leje w boju
I z niem wespół srogiego albo Traka888 bije,
Albo pod wziętem bez szturm Wiedniem Dunaj pije.
Gdziekolwiek serdeczny król swe ruszy namioty,
On go prowadzi, pełen szczęścia i ochoty.
84
I to się z haftowania pięknego znać daje,
Najrozkoszniejszy przy niem jak Fuszko889 zostaje,
Fuszko, co mu wspaniałych dzieła czyta ludzi
I w rozpalonem sercu męstwo więtsze budzi.
Raz go naucza, czego naśladować trzeba,
Jeśli wieczystą pragnie sławą dosiądź nieba,
Raz jako się wielkiemu wystrzegać mężowi
Tych, co cielesnem żądzom służą i brzuchowi.
85
Jeszcze i to nadobna Kassandra wyszyła,
Jak go na kardynalstwo cnota wywyszszyła:
Już w konsystorzu siedzi, już na mądrość jego
Zdumiewa się powaga Rzymu budownego.
»Co mniemasz — jeden mówi poszeptem drugiemu —
»Nie godzienliby światu panować wszytkiemu?
»O gdyby jego Piotrów płaszcz otoczył cnoty,
»Szczęśliwe mielibyśmy lata i wiek złoty!«
86
Na drugiej części widać młodziana dzielnego
Zabawy przyzwoite urodzeniu jego:
Tu zjadłą niedźwiedzicę z Krępakowej góry
Pędzi, tu z żółtej każe lwa odzierać skóry;
Tu w ostrowach890 gęściejszych, zemknąwszy smycz z dłoni,
Poruszone z wierzchu skał sarny co dzień goni,
Lub wieprza, kręcąc w ręku oszczep ustalony,
Dogoniwszy, przebija na obiedwie strony.
87
W wierzchu samem namiotu dziwnie bogatego
Insze sprawy wyryła chłopca serdecznego
Kassandra, któremi już w wieku poważniejszem
Słynął po włoskiej ziemi, gdy beł doroślejszem.
Wiele przykładów, wiele układnej ludzkości
Męstwa namalowała i lubej skromności,
Lecz nad te cnoty hojność jego wywyszszyła
Tak barzo, iż namiotu część ją zastąpiła.
88
A potem z nieszczęśliwem Insubrów książęciem891,
Co beł zawołanemu Herkulowi zięciem,
Jako na wojnę jedzie i żądła wężowe892
Rozpuszcza, co jady tchną smrodliwe, surowe,
I wiary jednakiej mu zawżdy dotrzymuje,
Lubo go gromi lubo fortuna piastuje.
Ucieka z porażonem i w przypadku jego
Cieszy, serca dodaje, nie chce żyć bez niego.
89
Po drugiej stronie, z boku jakoby lewego,
Wyraziła plac, gdzie się za Alfonsa swego
Zastawia i Ferrarza broni roztropnością,
Kiedy go zdradą dostać chciano i chytrością,
I widomemi znaki zarazem szlakuje,
Iż brat przyrodzony ich zdrajcą się najduje893;
Zaczem tego imienia dziedzicem zostaje,
Które Cyceronowi Rzym słusznie wprzód daje894.
90
Potem, jak w jasnej zbroi z kruszca wybornego
Bieży w zapędzie bronić kościoła świętego
I z trochę swoich wpadszy na uszykowany
Lud, gęsto przez okrutne zabija ich rany.
Gdzie koń bystry kieruje, gdzie szablę podnosi,
We mgnieniu oka tumult sprzysiężony znosi
I wraz, niż pocznie płomień pałać, węgle psuje:
Przychodzi, widzi zdrajców, jak Cesarz, morduje.
91
U dołu zaś wesołą robotą wyszyła
Armatę, co się w morzu, przegrawszy, topiła895,
Armatę, jako więtszej przeciwko Turkowi
Wenetowie nie słali lubo Greczynowi.
Tę kruszy, topi, pali i łupu drogiego
Część przedniejszą z zwycięstwem śle do brata swego,
Miedzy żołnierstwo dzieli ostatek, szafuje,
Sobie jedyną tylko sławę zostawuje.
92
Białe głowy wspanialsze oczy utopiły
W pięknych osobach, co wzrok każdego cieszyły.
Cóż po tem: zadumiałe darmo patrząc, śledzą,
Bo przyszłych rzeczy skutku w obrazach nie wiedzą.
Miło jem jednak patrzyć w twarzy haftowane,
W których są tajemnice boskie zawiązane.
Bradamanta tylko się serdecznie raduje,
Gdy od Melissy krwie swej wiadomość przejmuje.
93
Ale i Rugier niemniej przypomina sobie,
Iż od Atlanta pierwej, niżeli legł w grobie,
Po wiele razy słyszał o cnotach wspaniałych,
Choć to jeszcze z lat słusznie nie wyroście małych,
Hipolita, co nadeń miedzy wnuki jego
Bohatyra nie miało być serdeczniejszego.
Ale do Karła pódźmy, który rozmajtemi
Dostatkami chce uczcić gości cesarskiemi.
94
Tysiąc krotofil różnych, tysiąc uciech czyni;
Snadno poznać, kto mąż jest dobry w onej chwili,
Gdy kopiami gęste czynią pojedynki
O zakład męstwa, droższe w złocie upominki.
Skry z hartowanych grotów koło zbrój latają,
Trzaski drobne obłoków pierwszych dosięgają,
Wszystkich jednak dzielnością swą Rugier celuje896,
W zapasach, w męstwie, w tańcu sam jeden przodkuje.
95
Dnia, jako się bankiet wszczął sławny, ostatniego
Miał Rugiera po lewej ręce serdecznego
Cesarz, a Bradamantę po prawej posadził
I wesoły o sprawach ich ważniejszych radził.
Alić z pola przyśpieszył bohatyr nieznany,
W czarny, kosztowny, piękny nasuwień897 ubrany;
Koń czarny, puklerz wisiał z ramienia lewego
Czarny, a sam nad podziw wzrostu ogromnego.
96
Beł to Rodomont, z Sarce królik zawołany,
Co po wziętem od dziewki razie zasromany,
Przysiągł nie nosić szable u boku swojego
I zbroją nie okrywać grzbietu szerokiego,
Aż rok jeden, dzień jeden, miesiąc jeden minie.
Sam tem czasem u jednej taił się jaskinie,
Bo tak rycerze zwykli karać samych siebie
Po nienadanej wieków dawniejszych potrzebie.
97
Tak z konia nie zsiadając, nie schylając głowy,
Zdał się wszytkiemi gardzić, hardy i surowy;
Nic go obecność wielkich ludzi nie ruszyła,
Nic pań pięknych, Karłowa fraszką zacność była.
Co żywo się zdumiewa, co żywo dziwuje,
Wstali wszyscy, szmer ucichł, każdy swe gotuje
Uszy na nowe wieści; już ich nadkładają,
Już w niem utkwiwszy oczy, co powie, czekają.
98
Ten zaś, jak ruszył koniem przed samego Karła,
Głosu dobywa, pychą uniesiony, z garła,
»Król — mówiąc — z Sarce jestem, Rodomont nazwany;
»Przyjechałem umyślnie tu, niespodziewany,
»Ciebie, Rugierze wyzwać, na okrutne groty
»I ukarać, nim Febus swą twarz skryje złoty,
»Żeś zdrajca, żeś niegodzien miedzy tak wielkiemi
»O bok bohatyrami siedzieć francuskiemi.
99
»A choć to jawnie twój fałsz może być widziany,
»Bo wiarę swą wzgardziwszy, siedzisz z chrzęścijany,
»Ja przecię tą kopią poprzeć pragnę tego,
»Żeś bez żadnej przyczyny króla zdradził swego.
»Wsiadajże, albo jeśli sił się boisz moich,
»Obierz kogo z przyjaciół na swe miejsce twoich,
»Bo ja o tę swej wiary i krzywdę i szkodę
»Z każdem, że to jest prawda, com wyrzekł, dowiodę«.
100
Na to buczne898, surowe i harde łajanie
Porywa się od stołu Rugier niemieszkanie
I z pozwoleniem Karła mówi do srogiego
Rodomonta, iż nigdy nie dowiedzie tego,
Aby w tem, coby wadzić miało uczciwemu,
Zgrzeszył kiedy przeciwko królowi swojemu;
Raczej tak go szanował, tak się z niem obchodził,
Iżby i pomyśleniu rad jego wygodził.
101
Zaczem bez wszelkich odwłok, namniejszej zabawy
Sam dziwnie ukrzywdzonej będzie bronił sprawy
I ukaże, ufając Bogu mocno swemu,
Że sił przeciw Afrowi dosyć ma dużemu899.
Tem czasem Rynald, Orland wraz się porywają,
O kirysy i konie na giermki wołają;
Markiez, Dudon, Marfiza za Rugiera swego
Chcą lub umrzeć lub zabić króla wyniosłego.
102
»Nie powinieneś — mówią — wesela swojego
»Sam rozrywać dla hardych słów króla dzikiego.
»Siedź w pokoju, my za cię lubo dziś wygramy,
»Lubo zdrowie, jeśli tak Bóg naznaczył, damy«.
Lecz to daremne słowa były, bo on swoję
Zaraz wdział doskonałą, rozgniewany zbroję.
Orland mu do przypięcia ostrogi gotuje,
Karzeł złotem oprawną szablę przypasuje.
103
Z Bradamantą Marfiza hełm nań jasny kładzie
Hektorów, aby głowy w przykrej bronił zwadzie,
Astolf wspaniały konia trzyma wyprawnego900,
Dudon posługę przyjął strzemienia lewego.
Sposobny plac z markiezem Rynald obierają,
Gdzie dwaj najserdeczniejszych mężów się bić mają;
Ten, jak prędko wyniosłem zrębem901 ogrodzono,
Niepotrzebny z pośrzodka gmin wnet wyrzucono.
104
Biała płeć wylękniona do kupy się ściska;
Tak więc stadko gołębiąt mdłych, gdy obłok ciska
Z najstraszliwszych piorunów gromy, trzaskawice902,
Skoro na rolą wyszły posianej pszenice,
Uchodzą, a wicher ich w bok pędzi szalony,
Grad tłucze, z nieprzejźrzanych chmur nagle spuszczony.
Boją się o Rugiera, widząc siły jego
Mniej podobne do wzrostu Afra najduższego903.
105
Toż się i inszem wszystkiem zda, strach ich przejmuje,
Żywa mdłe serce pamięć dotąd w nich rysuje
Pamięć sił niezrównanych i męstwa dziwnego,
Gdy trupem doły równał ludu pobitego
W śrzodku samem Paryża, a ognie wzniecone
Połykały z rąk krwawych domy wyniesione;
Znak świeży pogańskich dzieł tkwi w oczach każdemu:
Nierychło tuszą wskórać904 Paryżowi swemu.
106
Ale nad ine wszytkie Bradamanta smutna
Lęka się, żywe serce rżnie żałość okrutna,
Nie dlatego, aby mniej o męstwie trzymała
Rugierowem, którego tysiąckroć doznała,
Ale miłość serdeczna, miłość świeżo wszczęta
Sprawuje, iż troskami musi być przejęta.
Skry oraz i łzy z oczu pięknych wylatują,
Gniew, wątpliwość, nadzieja biedną obejmują.
107
O, jakoby życzyła tę spórkę905 za niego
Podjąć, na wadze stanąć Marsa wątliwego
I swem własnem okupić zdrowie Rugierowe
Przez to niebezpieczeństwo straszliwe, surowe!
Tysiąc śmierci fraszka, jej, byle na swojego
Co godzina patrzyła małżonka zdrowego;
Świeżych chęci i świeżych, gorących miłości
Nie chce nagle frymarczyć w płacze i żałości.
108
Lecz i słów i próśb takich smutna nie najduje
Użyć go; gniew mu szczery z oczu wyskakuje.
Milczy, twarz bladą spuszcza, serce żałośliwe
Ledwie patrzyć pozwala na boje straszliwe.
A ci zaś, skoro na plac wjechali szeroki,
Srogie kopie wziąwszy, w swoje kładą toki
I tak w się przykro w żartkiem skoku uderzyli,
Iż obie aż do gałek, jako lód, skruszyli.
109
Drzewo pogańskie w tarczy sam śrzodek trafiło, .
Ale najmniejszej szkody w niej nie uczyniło,
Bo miedź, co ją czterykroć Mulcyber906 ćwiczony
Dla Hektora wypławił907, grot zniosła stalony.
Rugier także w kraj trafił puklerza twardego,
Który wskróś przepędziwszy, kęs blachu przedniego
Zdziurawił i szerokich piersi jednem razem
Dosiągł srogiej kopiej hartownem żelazem.
110
Z tak gwałtownego razu doliny zadrżały
I przyległejsze lasy okropny dźwięk dały.
Kopia się w drobniuchne trzaski zdruzgotała
I na kształt mniejszych ptasząt pod niebo leciała.
Jak jem nogi podrąbił908, wraz obadwa konie
Na wymierzone padły z wielkiem grzmotem błonie.
Lecz się bohaterowie sami poprawują,
Ostrogami, munsztukiem z ziemie ich wzbudzają.
111
Skoro ułomki srogich kopij zarzucili,
Z dobytemi szablami do siebie skoczyli.
Oczy szczerem płomieniem obiema pałają,
Gniewliwe zęby coraz straszliwiej zgrzytają.
Stąd Rugier, zowąd Afer przypada zuchwały,
Dzielność się ostrzy, jako żelazo od skały,
Wielką sławy chciwością; już cięte spuszczają
Rany na hełm, już sztychem twarzy dosięgają.
112
Nie okrył twardem smoczem łupieżem swej głowy
Rodomont, który nosił król kiedyś surowy,
Król Babilonu srogi, i u boku swego
Nie miał tej szable, własna co bywała jego.
Bo jak od Bradamanty został zwyciężony
Na mostku, gdzie wir wściekłej rzeki biegł szalony,
Różnie909 to porozrzucał wszystko, zasromany:
Tak go gniew, żal i wstyd bódł srogi, niesłychany.
113
Wdział jednak inszą zbroję dobrą, doświadczoną
I broń przypasał twardą, dziwnie wyostrzoną.
Lecz ani ta i insza naleźć się nie mogła,
Coby Afra ustrzegła, coby mu pomogła
Przeciw najokrutniejszej Balizardzie jego:
Tak hełmy, tarcze kraje z żelaza przedniego.
Za każdem cięciem blachy, gdzie zajmie, ukroi:
Już w kilku miejscach ciecze krew po ślizkiej zbroi.
114
Ciecze krew z Rodomonta, gniewem zajadłego,
Miece się, zrze sam w sobie na kształt szalonego;
Nieuśmierzonem wichrem tak wzruszone wały
Grożą krzemiennem gruntom wyniesionej skały.
Tarcz cisnął precz, a szablę chyżo w onej dobie
Porwał w ręce, co są sił niezrównanych obie;
Potem najgwałtowniejszą mocą serdecznego
Ciął Rugiera w samy wierzch szyszaka jasnego.
115
Nie tak u Wulkanowej na wyspie roboty
Dużemi Cyklopowie raz wraz tłuką młoty,
Nie tak machinę ciężką po klubach spuszczają
Na tramy, które w ziemię głęboko wbić mają,
Jako poganin, wielką siłą rozwiedziony,
Z obu rącz trafił w szyszak mocny, doświadczony
I wzdłuż Rugiera pewnie rozciąłby dobrego,
Lecz hełmu nie drasnęła broń sczarowanego.
116
Ten jednak niesłychanem ogłuszony razem,
Z siodła się na spadnienie pochyla zarazem.
Powtarza srogie cięcia Afer zapalczywy:
Ów się namniej nie czuje, jakby nie był żywy;
I trzecikroć wyniosłem gdy z wierzchu zamachem
Ciął w szyszak, pięciorakiem umocniony blachem,
Nie strzymała krucha broń, w proch się rozsypuje
I bezbronną Afrowi rękę zostawuje.
117
Poskoczywszy Rodomont, bliżej przystępuje
Do Rugiera, co z razów ciężkich się nie czuje910;
Bo tak zmysły i ostry wzrok mu zaślepiły,
Iż przyrodzonej już nic nie zdał się mieć siły.
Lecz go trzeźwi Sarracen, idzie z niem w cieśniejszą911,
Za szyję łapa prawą swą ręką silniejszą;
Tem kształtem i sztukami, z mocą złączoneini,
Wyrzuca go precz z siodła, zostawia na ziemi.
118
Zaledwie piasku dopadł Rugier doświadczony,
Przyszedł do siebie, gniewem, wstydem zapalony;
Postrzegł, iż najkochańsza Bradamanta jego
Mdleje, przejęta strachem przypadku onego.
Kręci dobytą szablą, wziętej chce lekkości912
Mścić zaraz, przybywa mu serca i śmiałości.
Raz wraz śmiertelne razy ciska, aby głowy
Dosiądź przez twardy szyszak mógł miecz piorunowy.
119
Ten konia ostrogami zwarł i chce pieszego,
Potrąciwszy, na ziemi mieć obalonego.
Ale lewą porywa Rugier prędko dłonią
Za uzdę, potem trzykroć jadowitą bronią
W boku, brzuchu, kolanach czyni krwawe sztychy
I karze Rodomonta hardego przepychy913.
Kręci się namocniejszy król, wodze wydziera
I coraz bystrem koniem, bodąc go, naciera.
120
Nakoniec, jako jeszcze miecza skruszonego
Jelca914 miał, tłucze przez hełm Rugiera mężnego
I mocy przydawając rękom zjednoczonej,
Chce w niem znowu przygasić siły nademdlonej.
Lecz Rugier, co się ostrem rozumem sprawuje,
Ramię duże915 oboją ręką obejmuje
I tak go mocno ciągnie, iż poganin srogi
Musiał siodło wypróżnić i stanąć na nogi.
121
Lub ta moc jego lubo szczęście tak mieć chciało,
Iż najsilniejszego z niem pohańca zrównała,
W tem więtszą Rugierowi oświadczając swoję
Życzliwość, że miał jeszcze całą bez skaz zbroję
I szablę w rękach, z którą w wielkiem chodzi kroku,
To w głowę tnie, to dziurę sztychem czyni w boku,
Tak przystępu Afrowi chcąc bronić blizkiego,
Który rękami objąć pragnie piersi jego.
122
Widzi krew, co mu ciecze z boku i z kolana,
W którem przez nakolanka świeciła się rana;
Zaczem tuszy i tej jest, weselszy, nadzieje,
Iż zmordowana jego wściekłość nademdleje.
Poganin zaś jelcami szable potłuczonej
Z ostatnią siłą mocy oraz zjednoczonej
Rugiera po trzecikroć tak dosiągł dobrego,
Iż znowu zmysły zaćmił i wzrok bystry jego.
123
W twarz przez hełm i łppatkę trafił odważony
Sarracen: chwieje sobą Rugier ogłuszony
I zaledwie się trzyma, aby z okrutnego
Razu grzbietem nie zmierzył piasku chropawego.
Widząc to Afer, śmierć mu pewną obiecuje
I podpaść jak najbliżej podeń usiłuje;
Lecz kiedy się porywa z ochotą do niego,
Szwankuje z zbytnich bólów kolana rannego.
124
Nie traci Rugier czasu: porwawszy mu prawy
Łokieć, daje w dużą pierś raz przykry i krwawy
I gdzie obojczyk strzeże powierzonej szyje,
Gniewem ujęty srogiem, tłucze, siecze, bije,
Nakoniec na ziemię go wali w onej chwili.
Ten zaś, aby prędko wstał, nie darmo się sili,
Ramionmi go mocnemi dużo916 opasuje,
Dziwne sztuki, aby padł na spodek, najduje.
125
Odpiera Rugier sztuką zapaśniczą śmiele;
Rodomontowi ranny bok wziął mocy wiele,
A ów żartkiem obrotem i stanu917 lekkością
Przeszedł go, w się zebrany, i umiejętnością.
Zna rzeźwiejszą swoję moc, nie tak obrażony,
Zaczem, gdzie potok widzi krwie hojnej puszczony,
Mdli go różnem sposobem, zajadły i srogi,
Pod kolano ranione podkładając nogi.
126
Temu z sierdzitych oczu płomień wyskakuje,
Kark mu ramieniem lewem mocno obejmuje,
A prawem za bok trzyma, raz podniesionego
Chcąc o ziemię uderzyć, raz zaś ściśnionego
Udusić; obraca niem, lecz Rugier żartkiemi
Stopami chwyta piasek, chcąc stanąć na ziemi,
Albo jeśli też przydzie paść, aby nie miała
Razów śmiertelnych nauka od miąższości ciała.
127
Chodzą dokoła oba, pomykając kroku;
Dopadł Rugier lewego pod piersiami boku
I wszystką mocą wraz go ścisnął żylistemi918
Rękoma, Anteusa jak Alcyd swojemi.
Potem prawą swą goleń, trochę pochylony,
Pod kolana podłożył, z którego czerwony
Ciekł strumień i wzniówszy go, tak puścił na ziemię,
Iż swą tłucze haniebnie twarz, czoło i ciemię.
128
Ciemieniem wprzód, łopatką potem padł surowy
Sarracen: krew mu pryska z przy tłuczonej głowy
I ziemię chciwie zlewa, jako potok jaki,
Co od źrzódła gościniec udziałał trojaki.
Rugier szczęścia będąc już mistrz własny lepszego,
Na Rodomonta wpada bez zwłoki srogiego
I jedną ręką gardziel żmie919, ściska odkryty,
Drugą puinał wyrwał żartko jadowity.
129
Jako w jamach, gdzie złoto Węgrowie kopają,
Lubo ci, co nad rzeką Iberem920 mieszkają,
Jeśli ziemia przywali z górników którego,
Ledwie oddech ściśniony ducha subtelnego
Wypuści, skarg nie czyni język zasypany,
Oczy tylko, nos, uszy krwawe toczą piany:
Tak beł ciężko Sarracen niemniej przytłoczony
Od zwyciężce, na piasek gdy padł, obalony.
130
Do twarzy mu przymierza raz puinał srogi,
Raz do czoła, gdzie prędsze wyścia dusze drogi,
Krzyczy: »Poddaj się, radzę, a ja obiecuję,
»Iż cię, serdeczny mężu, żywotem daruję«.
Lecz ten, widząc szeroką raną bok otwarty,
Woli umrzeć, niżeli żyć: tak jest uparty;
Miece się gwałtem barziej, niż przedtem, potężny,
Lub mu na siłach zeszło lub jest niedołężny.
131
Tak więc, kiedy pod sobą brytan kundla tłoczy,
Świecą mu się czerwone wścieltłem jadem oczy,
A kły w niem utopiwszy, krew z garła wylewa;
Ten ledwie skrzeczy i tchnie, w pół martwy omdlewa,
Już o swem zwątpił zdrowiu, dziwnie spracowany,
Krwią ściekły pysk zbroczyły brzydkie w koło piany;
Lecz iż jeszcze w niem mieszka ciepło przyrodzone,
Wydziera się, światło chce widzieć ulubione.
132
Miece się straszliwy król, choć w bezkrewnem921 ciele
Trochę sił zostało mdłych i mocy niewiele;
To jednak uporami sprawił w ten czas swemi,
Iż ręki prawej dobył, gdy leżał na ziemi,
Z puinałem, w jeden raz cicho serdecznego
Chcąc uderzyć Rugiera w pół łona samego.
Postrzegł ten i jawnie stąd swą śmierć upatruje,
Jeśli zwlecze, jeśli go w skok nie zamorduje.
133
Tak po trzy, po czterykroć ręką wyniesioną
Trafia w czoło i wskroś je mocą zgromadzoną
Przebija, naostrzejszy puinał się kryje
Wszystek w mózgu i ze krwią łakomie go pije.
Do Acherontu922 leci dusza podziemnego,
Od ciała oderwana nad lód zimniejszego;
Leci w Kocyt923 brzydki duch, a z ostatniej mowy
Daje znać, jako tu beł zły, hardy, surowy.
Koniec pieśni czterdziestej szóstej i ostatniej.
Przypisy:
1. duży (daw.) — silny. [przypis redakcyjny]
2. wolny glejt (daw.) — list żelazny, zapewniający bezpieczeństwo. [przypis redakcyjny]
3. pyskłać się (daw.) — babrać, mazać się. [przypis redakcyjny]
4. zrzeńca (daw. forma) — źrenica. [przypis redakcyjny]
5. szubieńca (daw. forma) — szubienica. [przypis redakcyjny]
6. do swej stać Febowi usługi / Żyd mężny kazał — Jozue wstrzymał słońce, ażeby mógł dokonać zwycięstwa nad Amorytami. [przypis redakcyjny]
7. przez dzięki (daw.) — niechętnie, wbrew woli, opornie, gwałtem, z trudnością. [przypis redakcyjny]
8. Tak jadowitej czyni złe robactwo żmije — „robactwo żmije” tworzy jedno pojęcie: „robak-żmija”; por. „trup dziecka”. [przypis redakcyjny]
9. zakochać (daw.) — dziś: zakochać się. [przypis redakcyjny]
10. prościzna (daw.) — dusza prosta. [przypis redakcyjny]
11. sam a sam (daw.) — sam na sam. [przypis redakcyjny]
12. duży (daw.) — silny. [przypis redakcyjny]
13. z pierwotka (daw.) — z początku. [przypis redakcyjny]
14. aza — pytajnik: czy też? przybiera znaczenie przysłówka może. [przypis redakcyjny]
15. trefny (daw.) — [tu:] dziwny. [przypis redakcyjny]
16. fodza (daw.) — sposób, moda. [przypis redakcyjny]
17. duższy (daw.) — silny; najduższy: najsilniejszy. [przypis redakcyjny]
18. powiat Montferański — okolica miasta Montferrand, połączonego za Ludwika XIII z Clermontem (Jasną Górą) w jedną całość pod nazwą Clermont-Ferrand. [przypis redakcyjny]
19. paiż (daw.) — tarcza. [przypis redakcyjny]
20. celować kogoś (daw.) — dorównywać komuś a. przewyższać kogoś. [przypis redakcyjny]
21. paiż (daw.) — tarcza. [przypis redakcyjny]
22. uprząść (daw.) — ułożyć, zmyślić. [przypis redakcyjny]
23. Gotya — Gothia, kraina w Szwecji. [przypis redakcyjny]
24. wydziwiać (daw.) — popisywać się. [przypis redakcyjny]
25. wypuszczać koniowi — (rozumie się: wodze) ruszyć biegiem. [przypis redakcyjny]
26. dużo (daw.) — silnie, moc. [przypis redakcyjny]
27. pojazd (daw.) — jazda, podróż konna. [przypis redakcyjny]
28. spórka (daw.) — walka, pojedynek. [przypis redakcyjny]
29. rozpędzywać (daw.) — rozpędzać, rozganiać. [przypis redakcyjny]
30. wypuszczać koniowi — (rozumie się: wodze) ruszyć biegiem. [przypis redakcyjny]
31. duży (daw.) — silny. [przypis redakcyjny]
32. blizu (daw.) — blisko. [przypis redakcyjny]
33. wrotny (daw.) — [sługa] zawierający [tj. zamykający] i otwierający wrota. [przypis redakcyjny]
34. zawicie (daw.) — czepek. [przypis redakcyjny]
35. scena (daw.) — [tu:] przedstawienie teatralne. [przypis redakcyjny]
36. rówień (daw.) — równy. [przypis redakcyjny]
37. duży (daw.) — silny; najduższy: najsilniejszy. [przypis redakcyjny]
38. Trystan serca swego / Nie mógł do niej przyłożyć dla sczarowanego / Napoju — Tristan, jeden z najsławniejszych rycerzy „Okrągłego Stołu”, wysłany przez swego wuja, króla Kornwalii, Marka, do Irlandii, ażeby mu przywiózł narzeczoną, zakochał się w drodze w królewskiej narzeczonej, Izocie [Izoldzie], napiwszy się przypadkiem miłosnego trunku, który Izota [Izolda] otrzymała od matki, a który miał jej zapewnić stałą miłość u męża. [przypis redakcyjny]
39. Izota — [Izolda] królewna irlandzka. [przypis redakcyjny]
40. dużo (daw.) — silnie, moc. [przypis redakcyjny]
41. wspaniałość (daw.) — wspaniałomyślność. [przypis redakcyjny]
42. bezpieczna biegłość (daw.) — [tu:] nietroszcząca się o nic ciekawość. [przypis redakcyjny]
43. biegłość (daw.) — ciekawość. [przypis redakcyjny]
44. celować kogoś (daw.) — dorównywać komuś a. przewyższać kogoś. [przypis redakcyjny]
45. spórka (daw.) — walka, pojedynek. [przypis redakcyjny]
46. celować kogoś (daw.) — dorównywać komuś a. przewyższać kogoś. [przypis redakcyjny]
47. kanikuła (z łac. canicula: pies) — inaczej Syriusz, którego pokazanie się na niebie przypada na największe upały; stąd [daw.] kanikuła: spiekota. [przypis redakcyjny]
48. dobra myśl (daw.) — wesołość. [przypis redakcyjny]
49. Tymagoras — malarz grecki rodem z Chalkis na Eubei. [przypis redakcyjny]
50. Parrazys — właśc. Parrazias, sławny malarz grecki, kwitnął w pierwszej połowy IV w. przed Chr. [przypis redakcyjny]
51. Polignotus — sławny malarz grecki, z Tasos rodem, żyjący w V w. przed Chr. w Atenach. [przypis redakcyjny]
52. Protogen — sławny malarz grecki (w IV w. przed Chr.). [przypis redakcyjny]
53. Apelles — z wyspy Kos sławny malarz grecki, współczesny Aleksandrowi Wielkiemu. [przypis redakcyjny]
54. Apollodor — sławny malarz grecki, wynalazca pędzla malarskiego, żył w końcu V i na początku IV w. przed Chr. [przypis redakcyjny]
55. Tymant — Tymantes z Sykionu, malarz, współczesny Zeuksysa. [przypis redakcyjny]
56. Kloto — „prządka”, bogini przeznaczenia, przędła nić żywota, którą ucinała Atropos. [przypis redakcyjny]
57. Nursyński kraj — okolica miasta Nursia, dziś Norcia w środkowych Włoszech; znajdują się tam w górze Monte-Vittore groty, w których czarownicy mieli odbywać swe schadzki. [przypis redakcyjny]
58. praktykować (daw.) — [tu:] domyślać się, wnioskować, wróżyć. [przypis redakcyjny]
59. Artur — zwany także Artusem, król brytyjski, odnowiciel zakonu „Okrągłego Stołu”; miał żyć w V wieku. [przypis redakcyjny]
60. Maurycy — cesarz grecki (bizantyński). [przypis redakcyjny]
61. postępuje z Krety do Tyczyna — w oryg. „z góry Jowisza” („dal monte di Giove”). Dlaczego tłumacz zrobił z tego Kretę? Czyżby dlatego, że Jowisz miał się urodzić i wychować na Krecie? Może by należało czytać „z Rety”, tj. z Alp Retyckich, przez które wedle Martina (Historya Francyi) miał się Sygebert (a właściwie Hildebert) przeprawić do Włoch. [przypis redakcyjny]
62. Lambr — rzeka w płn. Włoszech, lewy dopływ Padu. [przypis redakcyjny]
63. Benewentu książę — Grymoald. [przypis redakcyjny]
64. Astulf — właśc. Aistulf, król longobardzki, pokonany przez Pipina; „potomka jego”, tj. syna, Dezyderiusa, wziął Karol Wielki do niewoli. [przypis redakcyjny]
65. padoły Palestyńskie — „lito Palestino”, w starożytności fossae Philistinae, dziś Chioggia. [przypis redakcyjny]
66. Malamokka — Malamocco, jedna z wysp na lagunach weneckich. [przypis redakcyjny]
67. Ludwik z Borbonu — w oryg.: Luigi Borgognion, Ludwik Ślepy (887–929), król Arelatu, czyli Burgundii. [przypis redakcyjny]
68. Hunni — [tu:] Węgrzy. [przypis redakcyjny]
69. drugi Karzeł — tu: Karol z domu andegaweńskiego, brat św. Ludwika, otrzymał w r. 1265 od papieża Klemensa II Neapol, pobiwszy Manfreda i Konradyna, kazał ich ściąć; w r. 1282 utracił Sycylię („nieszpory sycylijskie”), zm. 1284. [przypis redakcyjny]
70. drugiego Karła, co na poduszczenie / Pasterskie gwałtowne wniósł za góry płomienie (...) Na głos mroków wieczornych lud jego przebrany / Duszę ze krwią wydycha przez okrutne rany — Karol Andegaweński, brat króla francuskiego, Ludwika IX, przybył „na poduszczenie” papieża Klemensa IV do Włoch, pokonał króla Neapolu, Manfreda, syna naturalnego cesarza Fryderyka II, a następnie wnuka tegoż cesarza, Konradyna (w tł. Konrada) i kazał go ściąć w Neapolu; w ten sposób został Karol królem Neapolu i Sycylii; ale nieznośny ucisk francuski wywołał na Sycylii sprzysiężenie, znane pod mianem nieszporów sycylijskich: wszyscy Francuzi zostali w jednym dniu wymordowani. [przypis redakcyjny]
71. Manfred — syn naturalny cesarza Fryderyka II, król Neapolu. [przypis redakcyjny]
72. Konrad — raczej Konradyn, syn Konrada IV, króla niemieckiego, a wnuk cesarza Fryderyka II, pobity przez Karola Andegaweńskiego pod Tagliacozzo w r. 1268 i ścięty w Neapolu. [przypis redakcyjny]
73. ukazuje Francuza jednego — Jan III, hrabia z Armaniaku, przybył (1391 r.) z wojskiem do Włoch, ażeby pomagać Florentczykom przeciw księciu mediolańskiemu, Galeazzo Wiskonti [Visconti]. Obiegł on Alessandrię, lecz napadnięty z przodu przez osadę fortecy, z tyłu przez Wiskontego, poniósł sromotną klęskę i nawet sam dostał się, ranny, do niewoli, w której umarł. Niezrozumiałe zupełnie są dwa wiersze (3 i 4) stancy 21, boć „grof z Armeniaku” nie przywiódł do Włoch swego ludu „na zmowie z Wiszkontem”, lecz z Florentczykiem, i nie „grof mści się swoich krzywd surowie”, lecz Galeazzo. [przypis redakcyjny]
74. z Armeniaku [...] przywiódł ich grof — Jan III d’Armagnac. [przypis redakcyjny]
75. Tanar — prawy dopływ Padu. [przypis redakcyjny]
76. Andzioinowie — Ludwik i Regnier z Anjou. [przypis redakcyjny]
77. Andzioinów i z Marki pana — królowa neapolitańska, Joanna II, wypędziła swego męża, Jakuba Burbona, pana z Marki (de la Marche), gdy ten chciał ją pozbawić korony, i adoptowała Alfonsa V, króla Aragonii, który pokonał „Andzioinów”, tj. Ludwika i Regniera z Anjou, roszczących sobie prawa do korony Neapolu. [przypis redakcyjny]
78. Brucyowie — mieszkańcy krainy Bruttium w płd. Włoszech (nazwa starożytna). [przypis redakcyjny]
79. Daunowie — przedhistoryczny naród, mieszkający w późniejszej Apulii, w płd. Italii. [przypis redakcyjny]
80. Marsowie — szczep samnicki w środkowej Italii nad rzeką Liris. [przypis redakcyjny]
81. salentyńska włość — starożytni Salentynowie mieszkali na południowym krańcu Kalabrii. [przypis redakcyjny]
82. Karzeł ósmy — Karol VIII Walezjusz, król francuski, zdobył Neapol, lecz wkrótce go utracił, zm. 1498. [przypis redakcyjny]
83. Liri — rzeka Garigliano w południowych Włoszech. [przypis redakcyjny]
84. Od jednej tylko, co łeb i brzuch tłoczy, skały, / Tyfeuszowi, bierze wstręt — pod wyspą Iskią (Ischia) miał być pogrzebany Gigant Tyfoeusz lub Tyfon; posiadał ją wówczas Inico (Inik) del Vasto z domu Awalów, ojciec sławionego poniżej (w stanzach 25–27) Alfonsa. [przypis redakcyjny]
85. Inik ze krwie Awalów — Inico del Vasto z domu Awalów. [przypis redakcyjny]
86. Iskia — wyspa na Morzu Śródziemnym w pobliżu Neapolu. [przypis redakcyjny]
87. Rycerz najozdobniejszy, z nikiem niezrównany — bohaterem, którego w stancach 25–27 nad miarę i zasługi nasz poeta wychwala, jest Alfons d’Avalo, margrabia z Wastu, syn wspomnianego w stancy 23, w. 7 Inika [Inico Vasto]. [przypis redakcyjny]
88. Nireus — po Achillesie najpiękniejszy młodzian w obozie greckim pod Troją. [przypis redakcyjny]
89. Lada — Ladas, słynny z szybkości nóg zwycięzca na igrzyskach olimpijskich za czasów Aleksandra Wielkiego. [przypis redakcyjny]
90. szedziwy (daw.) — sędziwy. [przypis redakcyjny]
91. wychowawca — r.ż. [tj. ta wychowawca]. [przypis redakcyjny]
92. Herkules z Bachem miasta uczynili / Długo sławne — i Herkules, i Bachus urodzili się w Tebach i tak też w oryginale: „Si Tebe fece Ercole e Bacco lieta”; tłumacz przez nieuwagę położył lm: miasta. [przypis redakcyjny]
93. Ludwik — Ludwik Sforza, książę mediolański; namówił on Karola VIII do wyprawy na Neapol, ażeby nabawić kłopotu swego wroga Alfonsa, króla Neapolu; zaniepokojony powodzeniem Karola, połączył się z Wenecjanami i papieżem Aleksandrem VI, ażeby Karolowi odciąć odwrót do Francji, co mu się jednak nie udało. [przypis redakcyjny]
94. Mantuańczyk — Franciszek Gonzaga, książę mantuański, mąż Izabelli d’Este. [przypis redakcyjny]
95. z Peskaryej [...] Alfons — mąż poetki Wiktorii Kolonna. [przypis redakcyjny]
96. pirop — czerwony kamień półszlachetny; granat. [przypis edytorski]
97. Sforca Murzyn, Sforca Maur — Ludwik Sforza, z przydomkiem il Moro, od moro: morwa, którą miał w herbie, książę mediolański. [przypis redakcyjny]
98. z Peskaryej zaraz ukazuje / Alfonsa [...] Sforca Murzyn sztucznie go przywodzi / Pod sieć napiętą [...] strzałą żartką upada przeszyty — niewolnik Murzyn, znajdujący się w francuskim wojsku, przekupiony przez Alfonsa z Peskary, przyrzekł zamek Castel Nuovo (w Neapolu) wydać Hiszpanom; żeby jednak więcej zarobić, zdradził za pieniądze cały plan Francuzom i „żartką strzałą” zadał Alfonsowi śmiertelną ranę. Z „łotra Murzyna” (il rio Ethiopo) zrobił nasz tłumacz Sforzę z przydomkiem „il Moro” („Murzyn” u Kochanowskiego). [przypis redakcyjny]
99. Garylan — rzeka Garigliano w płd. Włoszech. [przypis redakcyjny]
100. Ferant Hiszpan — Ferdynand II, syn Alfonsa I, króla Neapolu. [przypis redakcyjny]
101. Borgia — Cesare Borgia, syn papieża Aleksandra VI, słynny kondotier i okrutnik, wsparty przez Ludwika XII, króla francuskiego, którego łaski umiał sobie pozyskać, częścią wymordował, częścią powyganiał małych dynastów rzymskich i zrobił się panem całej Romanii. [przypis redakcyjny]
102. Potem, (pokazuje) jako stolicę Ludwik z Bononiej / Przenosi — jedna z grubszych pomyłek tłumacza; w oryg.: Poi mostra il re, che di Bologna fuore / Leva la sega, e vi fa entrar le giande: „Pokazuje mu króla, który z Bononii / Wyrzuca piłę, a wprowadza żołędzie”, tj. wyrzuca Bentywolów, którzy mieli w herbie piłę, a wprowadza papieża Juliusza II, mającego w herbie dąb z żołędziami. Tymczasem tłumacz sega pomieszał widocznie z seggio (siedziba), i bałamuctwo gotowe. [przypis redakcyjny]
103. Brześcia — miasto Brescia we Włoszech. [przypis redakcyjny]
104. Felsyna — dawniejsza, etruska nazwa Bolonii. [przypis redakcyjny]
105. Bitwa się sroga wszczyna — wspomniana w [stancy] 14, w. 2 bitwa pod Rawenną. [przypis redakcyjny]
106. Enotryskie włości — włoskie; Enotria: inna nazwa Italii. [przypis redakcyjny]
107. Maurowie — Ludwik Moro (Murzyn) i syn jego Maksymilian, książęta mediolańscy. [przypis redakcyjny]
108. Wkorzeniać się liliom we Włoszech nie dają — tj. Francji, gdyż królowie francuscy używali herbu lilii. [przypis redakcyjny]
109. Wraca się Francuz — Francuzi wtargnęli powtórnie do Włoch, lecz ks. Maksymilian zadał im z pomocą Szwajcarów klęskę pod Nowarą. [przypis redakcyjny]
110. w ocemgnieniu (daw.) — w okamgnieniu. [przypis edytorski]
111. Frańciszek — Franciszek I (1494–1547), król francuski. [przypis redakcyjny]
112. Milan — Mediolan. [przypis redakcyjny]
113. Wspaniały Mantuańczyk — Fryderyk Gonzaga, książę mantuański. [przypis redakcyjny]
114. markiezów para — jeden z Peskary (Franciszek), drugi z Wastu (Alfons). [przypis redakcyjny]
115. Prosper Kolumna — sławny hetman Karola V. [przypis redakcyjny]
116. Bikoka — zamek w okolicy Pawii. [przypis redakcyjny]
117. Pawia — miasto w płn. Włoszech. [przypis redakcyjny]
118. Ze krwie Awalów bracia dwaj — Franciszek z Peskary i Alfons z Wastu. [przypis redakcyjny]
119. pod Pawią Francuz srodze porażony — pamiętna klęska Franciszka I, króla francuskiego, pod Pawią, w 1525 r. [przypis redakcyjny]
120. Lotrek — wyprawiony przez Franciszka I na pomoc papieżowi Klemensowi VII, obleganemu w zamku św. Anioła przez wojsko Karola V, „leniwo idąc, zastał już wolnego” za drogim okupem; następnie obległ Neapol. [przypis redakcyjny]
121. Miasto obległ [...] / Gdzie kości przodek jego syreny położył — syrena Partenopa, zwyciężona przez Odyseusza, miała się rzucić w morze; fala zaniosła ciało na brzeg kampański i wyrzuciła na ląd w tym miejscu, gdzie założono później miasto Neapol. [przypis redakcyjny]
122. najbystrszy (daw. forma) — najbardziej bystry; najszybszy. [przypis redakcyjny]
123. źwierzęta, co są tak ospałe / Iż swych oczu pół roku nie otworzą — bobaki lub świstaki. [przypis redakcyjny]
124. cknać sobie (daw.) — przykrzyć, tęsknić sobie. [przypis redakcyjny]
125. duży (daw.) — silny; najduższy: najsilniejszy. [przypis redakcyjny]
126. przygotowić (daw.) — przygotować. [przypis redakcyjny]
127. najostrszy (daw. forma) — najostrzejszy. [przypis redakcyjny]
128. duży (daw.) — silny; najduższy: najsilniejszy [przypis redakcyjny]
129. męskie (daw. przysłówek) — męsko; po męsku. [przypis redakcyjny]
130. żąć (daw.) — ściskać. [przypis redakcyjny]
131. uciążać (daw.) — uskarżać się. [przypis redakcyjny]
132. wodze — 4. przypadek lm [tj. B.; od M.lp: wodza; część uprzęży]. [przypis redakcyjny]
133. jakiemsi (daw., gw.) — jakimś. [przypis redakcyjny]
134. spórka (daw.) — walka, pojedynek. [przypis redakcyjny]
135. wodze — 4. przypadek lm [tj. B.; od M.lp: wodza; część uprzęży]. [przypis redakcyjny]
136. Ulizbona — Lizbona. [przypis redakcyjny]
137. Kardona — miasto w Katalonii w Hiszpanii. [przypis redakcyjny]
138. Gades — Kadyks w Hiszpanii. [przypis redakcyjny]
139. Ewiza — Ibiza, jedna z Wysp Balearskich. [przypis redakcyjny]
140. Hippona — miasto w staroż. Numidii, dziś Bona w Algierze. [przypis redakcyjny]
141. Algier — miasto w krainie tegoż nazwiska w Afryce. [przypis redakcyjny]
142. Fezza — miasto Fez w Maroko. [przypis redakcyjny]
143. Budzany — mieszkańcy miasta Bugia w Algierze (po fr. Bougie). [przypis redakcyjny]
144. Bizerta — starożytna Utica, miasto nadbrzeżne w płn. Afryce w krainie Tunis. [przypis redakcyjny]
145. Syrty — Syrta Wielka i Mała, dwie zatoki wrzynające się w ląd płn. Afryki, niebezpieczne dla żeglarzy z powodu mielizn. [przypis redakcyjny]
146. Aldzierba — wyspa w zatoce Małej Syrty. [przypis redakcyjny]
147. Bernika — starożytna Berenice, miasto w Trypolitanii. [przypis redakcyjny]
148. Trypol — miasto w płn. Afryce, stolica Trypolitanii. [przypis redakcyjny]
149. Tolomita — miasto w krainie Barka na zachód od Egiptu. [przypis redakcyjny]
150. Kareńskie góry — góry w płn. Afryce. [przypis redakcyjny]
151. Cyrenejska droga — prowadząca ku Cyrenie (dziś Barka) w płn. Afryce. [przypis redakcyjny]
152. Albada — kraina w Afryce, granicząca z Nubią (Abisynią). [przypis redakcyjny]
153. Battus — założyciel miasta Cyreny w Afryce około r. 650 przed Chr. [przypis redakcyjny]
154. cmyntarz [...] od Batta zrobiony — w oryg. il cimiter di Batto, cmentarz Batta, tj. miasta Cyrene, gdzie Battus leżał, pochowany w pobliżu agory; tłumaczenie więc mylne. [przypis redakcyjny]
155. zbór Amonów — świątynia bożka Amona w oazie Siwah. [przypis redakcyjny]
156. Tremizena druga — pierwsza leży w Algierze; tu mowa o jakiejś innej, głębiej w Afryce leżącej. [przypis redakcyjny]
157. Dobada — Dobas w Abisynii. [przypis redakcyjny]
158. Koalle — może Kollalme, miasto portowe w górnym Egipcie. [przypis redakcyjny]
159. Etiopia — Abisynia. [przypis redakcyjny]
160. Synap — król Nubii (Abisynii); zob. Pretojan. [przypis redakcyjny]
161. wzwód (daw.) — most zwodzony. [przypis redakcyjny]
162. kruczganek (daw.) — krużganek. [przypis redakcyjny]
163. obłamek (daw.) — wieża. [przypis redakcyjny]
164. ambra — żywica wydająca przyjemną woń. [przypis redakcyjny]
165. sołdan (daw.) — sułtan. [przypis redakcyjny]
166. Pretojan — w oryg. Preteianni, tj. kapłan Jan. W średniowieczu było bardzo rozpowszechnione podanie o chrześcijańskim władcy w Afryce, który nosił dziwaczne imię kapłana Jana; Marko Polo umieszcza go w Tartarii. „Preto Gijan, którego oni sami (poddani) zową Belul, my zowiemy Pop Jan (...) ma swe królestwo na południe w Afryce (...) wierzy ten król w Krystusa i ewangelie, wszakże nie po rzymsku” etc. M. Bielski, Kronika. Widocznie po części mętne, a po części fantastyczne wiadomości o Abisynii. [przypis redakcyjny]
167. Harpie — skrzydlate potwory, ptaki z głową niewieścią. [przypis redakcyjny]
168. paszczeka (daw.) — paszczęka. [przypis redakcyjny]
169. cuda (daw.) — [tu:] dziwy, potwory. [przypis redakcyjny]
170. wodze — 4. przypadek lm [tj. B.; M.lp: wodza; część uprzęży]. [przypis redakcyjny]
171. Nie lekko zgrzeszył (...) — poeta ma na myśli, jak się zdaje, papieża Juliusza II, który po bitwie pod Rawenną przyzwał Szwajcarów. [przypis redakcyjny]
172. żytło (daw.) — życie, byt. [przypis redakcyjny]
173. Zetes i Kalais — synowie Boreasa i Orytii, bracia Kleopatry, żony króla salmideskiego, Fineusza. [przypis redakcyjny]
174. Fineusz — król Salmidesu w Tracji, oślepł z woli bogów, gdyż zdradzał ich wyroki; cierpiał nadto ustawiczny głód, gdyż Harpie porywały mu potrawy, zakażając resztę smrodem, za to, że z namowy macochy oślepił dwu synów z pierwszego małżeństwa; uwolnili go od tej plagi bracia pierwszej żony, Kalais i Zetes. [przypis redakcyjny]
175. trogłowy (daw.) — trzygłowy. [przypis redakcyjny]
176. kolera (daw.) — gniew. [przypis redakcyjny]
177. przez dzięki (daw.) — niechętnie, wbrew woli, opornie, gwałtem, z trudnością. [przypis redakcyjny]
178. Anaksare — właść. Anaxarete, piękna dziewica na Cyprze; wzgardziła miłością Ifisa, który się z rozpaczy przed jej domem powiesił. [przypis redakcyjny]
179. Ifis — zakochał się w Anaxarete, pięknej dziewicy cypryjskiej, która jednak wzgardziła jego miłością; z rozpaczy Ifis powiesił się przed jej domem. [przypis redakcyjny]
180. Dafne — nimfa, zamieniona przez Apollina w wawrzyn (po gr. δάφνη). [przypis redakcyjny]
181. Tezeus — król ateński Tezeus, syn Ajgeusa, obiecał poślubić córkę króla Minosa, Ariadnę, za to, że mu dopomogła do zabicia Minotaura, wiary jednak nie dotrzymał. [przypis redakcyjny]
182. Jazon — jeden z Argonautów, z pomocą córki królewskiej, Medei, zdołał zabrać złote runo w Kolchidzie i pojął ją za żonę, później jednak opuścił dla Kreusy, córki króla korynckiego, Kreona. [przypis redakcyjny]
183. łamca przysiąg, wiary (daw.) — krzywoprzysięzca, wiarołomca; por. kłamca. [przypis redakcyjny]
184. Latyn — król Aboryginów w Lacjum, przyjął w dom Eneasza, który złamał wiarę Dydonie. [przypis redakcyjny]
185. Tamara — siostra Absaloma. [przypis redakcyjny]
186. Absolomów [...] brat rodzony, / Dla Tamary [...] mieczem przebodziony — Amnon, zabity przez Absaloma za to, że gwałt uczynił siostrze jego Tamarze. [przypis redakcyjny]
187. Tracja — południowo-wschodnia część półwyspu Bałkańskiego. [przypis redakcyjny]
188. celować kogoś (daw.) — dorównywać komuś a. przewyższać kogoś. [przypis redakcyjny]
189. Pamfilia — kraina w Małej Azji. [przypis redakcyjny]
190. Karya — [Karia] kraina w Małej Azji. [przypis redakcyjny]
191. cylicyskie państwa — Cylicja, kraina w Małej Azji. [przypis redakcyjny]
192. wzgardzać coś (daw.) — dziś: wzgardzać czymś. [przypis redakcyjny]
193. Alcestes — bohater noweli, opowiedzianej przez Lidię. [przypis redakcyjny]
194. kasztel (daw.) — zamek. [przypis redakcyjny]
195. złożenie (daw.) — pokój, schowek. [przypis redakcyjny]
196. źrzeńca (daw. forma) — źrenica. [przypis redakcyjny]
197. wodze — 2. przypadek lm [tj. D.; od M.lp: wodza; część uprzęży]. [przypis redakcyjny]
198. twarz (daw.) — [tu:] postać. [przypis redakcyjny]
199. Erycyny plemię — bożek miłości, Kupido (Eros), syn Erycyny, tj. syn Wenery (Afrodyty), czczonej osobliwie na górze Eryks w Sycylii. [przypis redakcyjny]
200. bleszczy (daw.) — błyszczy. [przypis redakcyjny]
201. Kapadoki — mieszkańcy Kapadocji, krainy w Małej Azji. [przypis redakcyjny]
202. smakować (daw.) — dodawać smaku, cukrować. [przypis redakcyjny]
203. Lestrygonowie — bajeczny naród ludożerców (por. Homer Odyseja X). [przypis redakcyjny]
204. Eurysteusz — stryjeczny brat „Alcyda”. W nocy, kiedy się miał urodzić Herkules, zapowiedział Jowisz (Zeus), że dziś urodzi się mąż potężny, mający panować całemu plemieniu, z którego pochodzi. Posłyszawszy to Junona (Hera), przyspieszyła urodzenie Eurysteusza, który w ten sposób uzyskał władzę nad swym stryjecznym bratem, Herkulesem, i zadał mu znane prace, jedną od drugiej trudniejszą. [przypis redakcyjny]
205. Lerna — bagnisko w Peloponezie (por. Hydra lerneńska). [przypis redakcyjny]
206. Nemea — mała dolinka w Peloponezie; tu miał Herkules zabić lwa nemejskiego. [przypis redakcyjny]
207. Erymant — góry w Arkadii; jedną z prac Herkulesa było złapanie żywcem potężnego odyńca, grasującego w tych górach. [przypis redakcyjny]
208. bezpiecznie (daw.) — śmiało. [przypis redakcyjny]
209. źrzeńca (daw. forma) — źrenica. [przypis redakcyjny]
210. rozwlokła woda (daw.) — rozwleczona, rozpostarta. [przypis redakcyjny]
211. wnęty (daw.) — ponęty. [przypis redakcyjny]
212. liście (daw.) — r.n. [tj. to liście]. [przypis redakcyjny]
213. wodze — 4. przypadek lm [tj. B.; od M.lp: wodza; część uprzęży]. [przypis redakcyjny]
214. krążyć coś (daw.) — okrążać, otaczać. [przypis edytorski]
215. szedziwy (daw.) — sędziwy. [przypis redakcyjny]
216. zawodnik (daw.) — koń biegający w zawód, koń w ogóle. [przypis redakcyjny]
217. Enoch — ojciec Matuzala, miał się za życia dostać do raju. [przypis redakcyjny]
218. pierwsze niebo — [tu:] księżyc. [przypis redakcyjny]
219. Febe — siostra Apollina-Febusa, Diana (Artemis). [przypis redakcyjny]
220. pojazd (daw.) — jazda, podróż konna. [przypis redakcyjny]
221. lec (daw.) — lejc, powódek [część uprzęży]. [przypis redakcyjny]
222. pojazd (daw.) — jazda, podróż konna. [przypis redakcyjny]
223. pohoży (daw.) — pomyślny, nadarzający się. [przypis redakcyjny]
224. mincarz (daw.) — kujący monetę. [przypis redakcyjny]
225. Sylwester — papież św. Sylwester I, któremu cesarz Konstantyn miał darować Rzym i okolicę. [przypis redakcyjny]
226. Konstantyn — Konstantyn Wielki, cesarz rzymski (274–337). [przypis redakcyjny]
227. dar [...] okazały, / Który dał Sylwestrowi Konstantyn wspaniały — mowa o darowiźnie Rzymu i okolicy papieżowi św. Sylwestrowi przez cesarza Konstantyna Wielkiego [rzekoma darowizna Konstantyna to fałszerstwo z VIII w., co udowodniono kilkadziesiąt lat przed powstaniem Orlanda]. [przypis redakcyjny]
228. lepie (daw. forma: r.n.) — lep. [przypis redakcyjny]
229. szedziwy (daw.) — sędziwy. [przypis redakcyjny]
230. meat (daw.) — otwór, kanał. [przypis redakcyjny]
231. upsnąć się (daw.) — potknąć się, zjechać na dół. [przypis redakcyjny]
232. przedaj (daw.) — sprzedaż. [przypis redakcyjny]
233. obnażony w rozum (daw.) — pozbawiony rozumu. [przypis redakcyjny]
234. orlentalska strona — orientalska, [orientalna], wschodnia. [przypis redakcyjny]
235. W ten czas urodzi się mąż serdeczny i śmiały — Hipolit Esteński ur. w r. 1479 („a pisać do piąciuset lat dwadzieścia będą” 4, 8), któremu poeta poświęca strofy 5–8. [przypis redakcyjny]
236. monarcha rzek — Pad. [przypis redakcyjny]
237. sławniejsze miasto — [tu:] Ferrara. [przypis redakcyjny]
238. pierwszy (daw.) — pierwotny, poprzedni. [przypis redakcyjny]
239. podołek (daw.) — łono. [przypis redakcyjny]
240. gwałt (daw.) — mnóstwo. [przypis redakcyjny]
241. łabęć (daw.) — łabędź. [przypis redakcyjny]
242. pobliżu (daw. forma) — w pobliżu. [przypis redakcyjny]
243. łabęć (daw.) — łabędź. [przypis redakcyjny]
244. najbystrsza (daw. forma) — najbardziej bystra; najszybsza. [przypis redakcyjny]
245. liście (daw.) — r.n. [tj. to liście]. [przypis redakcyjny]
246. duży (daw.) — silny. [przypis redakcyjny]
247. Anchizyades — syn Anchizesa, Eneasz. [przypis redakcyjny]
248. Troil — syn Priama, zmierzył się z Achillesem, lecz został pokonany. [przypis redakcyjny]
249. najprzykrszy (daw. forma) — najbardziej przykry. [przypis redakcyjny]
250. kasztel (daw.) — zamek. [przypis redakcyjny]
251. pogotowi — [tu:] (w rymie) pogotowiu. [przypis redakcyjny]
252. kochać w kimś (daw.) — [dziś:] kochać się w kim. [przypis redakcyjny]
253. duży (daw.) — silny. [przypis redakcyjny]
254. kasztel (daw.) — zamek. [przypis redakcyjny]
255. przeraźliwe oko (daw.) — [tu:] przenikliwe, bystre oko; [por. daw. razić: uderzać, dźgać, przeszywać]. [przypis redakcyjny]
256. bojca (daw.) — 4. przypadek [tj. B.] lm; zwykle bojce: bodźce. [przypis redakcyjny]
257. tęten (daw.) — tętent. [przypis redakcyjny]
258. duży (daw.) — silny. [przypis redakcyjny]
259. tylec (daw.) — tylna część. [przypis redakcyjny]
260. duży (daw.) — silny; najduższy: najsilniejszy. [przypis redakcyjny]
261. duży (daw.) — silny. [przypis redakcyjny]
262. Frontalin — dla rymu zamiast: Frontalat. [przypis redakcyjny]
263. jakiemsi (daw., gw.) — jakimś. [przypis redakcyjny]
264. nowożenia (daw.) — nowożeniec. [przypis redakcyjny]
265. aza — pytajnik: czy też? przybiera znaczenie przysłówka może. [przypis redakcyjny]
266. ludzcejszy (daw. forma) — bardziej ludzki. [przypis redakcyjny]
267. wczesny czas (daw.) — [tu:] sposobny czas. [przypis redakcyjny]
268. bezpiecznie (daw.) — śmiało. [przypis redakcyjny]
269. wzwód (daw.) — most zwodzony. [przypis redakcyjny]
270. wodza — r.ż. [część uprzęży]. [przypis redakcyjny]
271. niebłagany (daw.) — nieubłagany, srogi. [przypis redakcyjny]
272. sprzeciwić się czemuś (daw.) — iść w zawód, starać się przewyższyć. [przypis redakcyjny]
273. bleszczy (daw.) — błyszczy. [przypis redakcyjny]
274. źrzeńca (daw. forma) — źrenica. [przypis redakcyjny]
275. snadniusieńko (daw.) — łatwiusieńko; daw. snadnie: łatwo. [przypis redakcyjny]
276. W tej wojnie, Hipolicie, coś ją miał (...) Piętnaście galer wziąwszy oraz Wenetowi — ma na myśli zwycięstwo kardynała Hipolita d’Este nad Wenecjanami, którym odebrał liczne galery. [przypis redakcyjny]
277. Geta — Getowie, naród tracki, mieszkający nad dolnym Dunajem; tu trzeba rozumieć Tatarów. [przypis redakcyjny]
278. Tego dnia, gdyś na wojnę krew swą wyprawował (...) — strofy (5–9). Wenecjańska flota płynęła w górę Padu ku Ferrarze; ostrzeliwana z lądu skutecznie przez Alfonsa, wysadziła wojsko na ląd, które się oszańcowało na brzegu. Hipolit posłał do szturmu na szańce silny oddział pod dowództwem Herkulesa Kantelmo, syna księcia Sory, i Aleksandra Ferrufina. Szturm się nie udał; Ferrufin uszedł, Aleksander dostał się w ręce najemników słowiańskich, którzy nie mogąc się między sobą zgodzić na to, do kogo jeniec ma należeć, pozbawili go życia. [przypis redakcyjny]
279. zasadka (daw.) — zasadzka. [przypis redakcyjny]
280. Ferrufin — Aleksander Ferrufino, dowódca oddziału kardynała Hipolita w nieudałym szturmie na szańce wenecjańskie. [przypis redakcyjny]
281. Lestrygony — Lestrygonowie, bajeczny naród ludożerców (Homer, Odyseja, X). [przypis redakcyjny]
282. zwyciężca (daw.) — r.ż. [tj. ta zwyciężca; dziś: zwycięzca]. [przypis redakcyjny]
283. dzianet — rumak. [przypis redakcyjny]
284. w półtoru mil (daw.) — o półtorej mili. [przypis edytorski]
285. spórka (daw.) — walka, pojedynek. [przypis redakcyjny]
286. spórka (daw.) — walka, pojedynek. [przypis redakcyjny]
287. stan (daw.) — budowa ciała, postać, postawa. [przypis redakcyjny]
288. przez dzięki (daw.) — niechętnie, wbrew woli, opornie, gwałtem, z trudnością. [przypis redakcyjny]
289. bezwierny (daw.) — wiarołomny. [przypis redakcyjny]
290. wypuszczać wodze [koniowi] — ruszyć biegiem. [przypis redakcyjny]
291. wodze — 4. przypadek lm [tj. B.; od M.lp: wodza; część uprzęży]. [przypis redakcyjny]
292. wiarozmienny (daw.) — niedochowujący wiary, niedotrzymujący słowa. [przypis edytorski]
293. źrzenica (daw.) — źrenica. [przypis redakcyjny]
294. duży (daw.) — silny. [przypis redakcyjny]
295. głupie (daw. przysłówek) — głupio. [przypis redakcyjny]
296. najludzcejszy (daw.) — najbardziej ludzki. [przypis redakcyjny]
297. wojn (daw.) — [forma] 2. przypadka [tj. D.] lm [od M.lp wojna]. [przypis redakcyjny]
298. kolera (daw.) — gniew. [przypis redakcyjny]
299. przygórek (daw.) — pagórek. [przypis redakcyjny]
300. bezpiecznie (daw.) — śmiało. [przypis redakcyjny]
301. Galaciella a. Galacya — córka Agolanta, matka Rugiera i Marfizy. [przypis redakcyjny]
302. wróżka (daw.) — wróżba. [przypis redakcyjny]
303. duży (daw.) — silny. [przypis redakcyjny]
304. najchytrszy a. nachytrszy (daw. forma) — najbardziej chytry. [przypis redakcyjny]
305. Do miasta, gdzie Mars krwawy ulubił mieszkanie — do Rzymu. [przypis redakcyjny]
306. Beltram — brat Rugiera, a stryj Rugiera II i Marfizy. [przypis redakcyjny]
307. Jako [Beltram] w pokrewnej topił swe żądze miłości — tj. pożądał żony swego brata Rugiera, Galacjelli, matki Marfizy i Rugiera. [przypis redakcyjny]
308. Rysa — miasto Reggio w Kalabrii (w płd. Włoszech). [przypis redakcyjny]
309. Mongrana — dom Mongrana, z którego pochodził Rugier. [przypis redakcyjny]
310. Jasna Góra — Clermont. [przypis redakcyjny]
311. nadplenić — nadpsuć, zmniejszyć. [przypis redakcyjny]
312. dobra myśl (daw.) — wesołość. [przypis redakcyjny]
313. mężczyński (daw.) — męski, właściwy mężczyznom. [przypis edytorski]
314. Harpalice — królewna tracka, pobiła syna Achillesa, Neoptolema, i wypędziła go z Tracji. [przypis redakcyjny]
315. Tomirys — wojownicza królowa Massagetów, miała według Herodota pokonać i zabić Cyrusa starszego. [przypis redakcyjny]
316. Wiele przed Orytyą (...) żyło — w oryg. „Non fu chi Turno, non chi Ettor soccorse”. Otóż tą wojowniczką, która „Hektorowi przybyła na pomoc”, nie była Orytia, jak wyłożył tłumacz, lecz Pentezylea, królowa Amazonek. [przypis redakcyjny]
317. Kamilla — rycerka w Eneidzie Wergilego. [przypis redakcyjny]
318. Dydona — królowa kartagińska, opuszczona przez Eneasza, zakończyła samobójstwem. [przypis redakcyjny]
319. Zenobia — wojownicza królowa Palmiry, pokonana w r. 273 przez Aureliana. [przypis redakcyjny]
320. zwyciężca (daw.) — r.ż. [tj. ta zwyciężca; dziś: zwycięzca]. [przypis redakcyjny]
321. przez dzięki (daw.) — niechętnie, wbrew woli, opornie, gwałtem, z trudnością. [przypis redakcyjny]
322. Pontan — Giovanni Pontano, rodem z Umbrii, był sekretarzem na dworze aragońskim w Neapolu; mąż uczony, poeta, statysta [daw.: mąż stanu, polityk] niepospolity; zm. 1503 r. [przypis redakcyjny]
323. Marull — Michele Marullo Tarcagnota, z pochodzenia Grek, układał epigramy łacińskie na wzór Marcjalisowych, zm. 1500. [przypis redakcyjny]
324. Dwaj Strozzów, ociec z synem, — ojciec Wespazjan (1422–1505) i syn Herkules (1471–1508), obaj poeci. [przypis redakcyjny]
325. Bembus — Bembo Pietro (1470–1547), Wenecjanin, był naprzód sekretarzem Leona X, później kardynałem; jeden z najsławniejszych autorów włoskich XVI w., pisał z równą biegłością po włosku i po łacinie. [przypis redakcyjny]
326. Kapel — Bernardo Cappel, statysta [daw.: mąż stanu, polityk], poeta liryczny włoski, jeden z najlepszych XVI w. (1504–1565). [przypis redakcyjny]
327. Co wydał z obyczajmi dworzanina swemi — hrabia Baltazar Castilione, autor dzieła Dworzanin (Il corteggiano), na którym się wzorował nasz Górnicki, pisząc swego Dworzanina; [odnośnie budowy w. 3 i 4:] co nie ściąga się na wyraz [tj. nie odnosi się do wyrazu] „Kapel”, lecz na domyślny zaimek „ten” [a. „ten, co” i zastępuje nazwisko autora Il corteggiano]. [przypis redakcyjny]
328. Alaman — Ludwik Alamani (1495–1556), poeta; wygnany z Florencji przez Medyceuszów, schronił się do Francji, gdzie się cieszył łaską Franciszka I i Henryka II. [przypis redakcyjny]
329. Ludwik z Alamanem, Marsowi podobni... — w 4 ostatnich wierszach tej stancy popełnił tłumacz dwa błędy: 1) Nie Ludwik z Alamanem, lecz Ludwik Alaman, (gdyż to jedna osoba i w oryg. wyraźnie: „Ce un Luigi Alaman”). 2) Drugi błąd, nie wiedzieć, rzeczowy czy gramatyczny, a raczej stylistyczny, polega na tym, że zwrot „Marsowi podobni” wygląda bardzo na przydawkę do Ludwik z Alamanem, gdy tymczasem ma to być osobne ogniwo w łańcuchu wyliczonych postaci i przez owych „Marsowi podobnych” bohaterów rozumieć należy dwóch Gonzagów: Ludwika, hrabiego Sabioneto i Gazolo, zwanego Rodomontem, i Franciszka II, margrabiego mantuańskiego, który w r. 1490 zaślubił sławioną przez Ariosta Izabellę Este (według innych trzeba tu rozumieć Ludwika Gonzagę di Castel Giufredi). [przypis redakcyjny]
330. Menzo — rzeka Mincio, lewy dopływ Padu (tak nazywana w narzeczu miejscowym). [przypis redakcyjny]
331. ziemię, co ją wspiera / Menzo, a jezior kilka głębokich zawiera — Mantuę. [przypis redakcyjny]
332. Cynt — Cyntos (Kyntos), góra na wyspie Delos. [przypis redakcyjny]
333. Izabella — Izabella Kolonna, narzeczona Ludwika Gonzagi, mimo gróźb papieża Klemensa VII, który się sprzeciwiał temu związkowi, dotrzymała mu wiary. [przypis redakcyjny]
334. Oglia — rzeka Oglio w Lombardyi, lewy dopływ Padu. [przypis redakcyjny]
335. Bentywol — Ercole Bentivoglio z Bolonii, poeta włoski, wygnany przez Juliusza II. [przypis redakcyjny]
336. Renat — Renato Trivulzio, mniej znany poeta włoski. [przypis redakcyjny]
337. Renat z Trywulcem — pomyłka tłumacza, zamiast: Renat Trywulcy; w oryg. Renato Trivulzio. [przypis redakcyjny]
338. Gwido — raczej Guidetti Francesco, Florentczyk, literat, prezes tamtejszej akademii. [przypis redakcyjny]
339. Molza stary — Molza Francesco z Modeny, poeta liryczny, pisał po łacinie i po włosku; tłumacz dał mu przydomek „stary”, nie bacząc, że w roku wydania (1516) Orlanda miał Molza dopiero lat 27 (ur. 1489, um. 1544). [przypis redakcyjny]
340. książę z Karnutu — Herkules II, syn Alfonsa I d’Este, mąż Renaty, córki Ludwika XII, miał tytuł księcia Chartres (w starożytności siedzieli w tej okolicy Carnutes). [przypis redakcyjny]
341. źródło Aganippy — chłodny zdrój na Helikonie w Grecji, darzył pijących zeń natchnieniem poetyckim. [przypis redakcyjny]
342. Latoides — „syn Latony”, Apollo. [przypis redakcyjny]
343. Maja — matka Merkurego, tu zamiast planety Merkurego. [przypis redakcyjny]
344. Wiktorya — Wiktoria Kolonna, małżonka Franciszka, margrabiego Peskary, której pośród poetek włoskich pierwsze przyznają miejsce; najlepsze jej utwory są te, w których opiewa śmierć małżonka. [przypis redakcyjny]
345. Laodamia — żona Protezylaosa, króla Fylaki w Tesalii, co pierwszy z bohaterów greckich, zginął pod Troją. Laodamia wyprosiła sobie u bogów powrót małżonka z podziemia na trzy dni, a potem razem z nim umarła. [przypis redakcyjny]
346. Brutowa żona — Porcia, żona Marka Brutusa, który sobie sam śmierć zadał po przegranej pod Filipami [Filippi, 42 p.n.e.]; odebrała sobie życie na wieść o śmierci małżonka. [przypis redakcyjny]
347. Arrya — małżonka zawikłanego w spisek przeciw Klaudiuszowi (r. 42) Cecyny Petusa; słynne są jej słowa: „Paete, non dolet”, które wyrzekła, przebiwszy się puginałem, ażeby zachęcić męża do samobójstwa. [przypis redakcyjny]
348. Argia — żona Polinika, syna Edypa, która nie chciała przeżyć śmierci męża. [przypis redakcyjny]
349. Ewadna — żona jednego z siedmiu bohaterów dobywających Teb, Kapaneusa, kazała się razem z jego zwłokami żywcem spalić. [przypis redakcyjny]
350. Meońska księga — Iliada, epopeja Homera, który według jednego podania miał pochodzić z Meonii. [przypis redakcyjny]
351. Macedon — Aleksander Wielki, król macedoński. [przypis redakcyjny]
352. aza — pytajnik: czy też? przybiera znaczenie przysłówka może. [przypis redakcyjny]
353. Wulkanów syn, z prochu samego urodzony... — Erechteus, król ateński. [przypis redakcyjny]
354. Aglauros — właść. Agraulos, córka Kekropsa. Atena powierzyła jej (i jej siostrom) Erechteusa w zamkniętej skrzyni, której otwierać nie miały. Przekroczywszy zakaz, zobaczyły potwora: pół człowieka, pół węża i oszalawszy na ten widok, rzuciły się w morze, lub też zostały przez Erechteusa zabite. [przypis redakcyjny]
355. Tak w pesteńskich ogrodach róże (...) czerwienieją — miasto Paestum w południowej Italii słynęło z hodowli róż. [przypis redakcyjny]
356. Ulania — posełkini od królowej islandzkiej z złotą tarczą do Karola Wielkiego. [przypis redakcyjny]
357. niedźwiedzy (daw. forma) — dziś: niedźwiedzi. [przypis redakcyjny]
358. pobliżu (daw. forma) — w pobliżu. [przypis redakcyjny]
359. Lemna — Lemnos, wyspa na morzu Egejskiem. [przypis redakcyjny]
360. mężczyzna (daw. forma) — r.ż. [tj. ta mężczyzna]. [przypis redakcyjny]
361. pogranica (daw.) — pograniczna okolica; [dziś: pogranicze]. [przypis redakcyjny]
362. naszemu stanowi — [chodzi o] stan niewieści; płeć. [przypis redakcyjny]
363. sierdzistość (daw.) — gniew. [przypis redakcyjny]
364. duży (daw.) — silny. [przypis redakcyjny]
365. Marganor — ojciec Cylandra i Tanakra, wróg i prześladowca kobiet. [przypis redakcyjny]
366. błędy (daw.) — złudzenie. [przypis redakcyjny]
367. kasztel — zamek. [przypis redakcyjny]
368. kasztelik — zameczek. [przypis redakcyjny]
369. Druzylla — bohaterka noweli w tej pieśni opowiedzianej. [przypis redakcyjny]
370. z to siły (daw.) — tyle, ile trzeba siły; dość siły. [przypis redakcyjny]
371. pod trzydzieści (daw.) — około trzydzieści. [przypis redakcyjny]
372. trwać o coś (daw.) — dbać o coś. [przypis redakcyjny]
373. gotowić (daw.) — przygotować. [przypis redakcyjny]
374. wino kandyjskie — z Kandii, tj. z Krety. [przypis redakcyjny]
375. źrzeńca (daw.) — źrenica. [przypis redakcyjny]
376. najchytrszej (daw. forma) — najbardziej chytrze. [przypis redakcyjny]
377. zmierzk (daw.) — zmierzch. [przypis redakcyjny]
378. kasztel — zamek. [przypis redakcyjny]
379. pokarmować (daw.) — popasać. [przypis redakcyjny]
380. taras (daw.) — [tu:] więzienie. [przypis redakcyjny]
381. tęten (daw.) — tętent. [przypis redakcyjny]
382. zbrodzień (daw.) — zbrodniarz. [przypis redakcyjny]
383. przez dzięki (daw.) — niechętnie, wbrew woli, opornie, gwałtem, z trudnością. [przypis redakcyjny]
384. Konstansa — miasto Constanti w Hiszpanii, w prowincji Tarragona. [przypis redakcyjny]
385. rzeka, którą śle Wesulus wysoki — Pad. [przypis redakcyjny]
386. Wesulus — góra Monte Viso, gdzie źródło Padu. [przypis redakcyjny]
387. Tyczyn — rzeka w płn. Włoszech, dopływ Padu. [przypis redakcyjny]
388. Adda — rzeka w górnych Włoszech, lewy dopływ Padu. [przypis redakcyjny]
389. Lambr — rzeka w płn. Włoszech, lewy dopływ Padu. [przypis redakcyjny]
390. szczennik (daw.) — wilczątko. [przypis redakcyjny]
391. kamieńc (daw. forma) — 2. przypadek [tj. D.] lm.; kamienic. [przypis redakcyjny]
392. wodza — 4. przypadek lm [tj. B.; od M.lp: wodza; część uprzęży]. [przypis redakcyjny]
393. najostrszy (daw. forma) — najbardziej ostry. [przypis redakcyjny]
394. dużo (daw.) — silnie, moc. [przypis redakcyjny]
395. dziecka (daw.) — 4. przypadek [tj. B.] lm [od M.lp: dziecko]. [przypis redakcyjny]
396. duży (daw.) — silny. [przypis redakcyjny]
397. przekaza (daw.) — przeszkoda, zawada. [przypis redakcyjny]
398. Kras — Krassus, jeden z triumwirów, słynny bogacz. [przypis redakcyjny]
399. głos (daw.) — pogłoska, wieść. [przypis redakcyjny]
400. sprawować się (daw.) — usprawiedliwiać się. [przypis redakcyjny]
401. kotary (daw.) — [tu:] namiot. [przypis redakcyjny]
402. celować kogoś (daw.) — dorównywać komuś a. przewyższać kogoś. [przypis redakcyjny]
403. trefnie (daw.) — [tu:] przypadkiem. [przypis redakcyjny]
404. skaźca (daw.) — gwałciciel, łamca. [przypis redakcyjny]
405. naród (daw.) — ród. [przypis redakcyjny]
406. Makon — wyraz skrócony z Mahomet, prorok i założyciel Islamu. [przypis redakcyjny]
407. Trywigant — zmyślone przez romantyków [?] bóstwo mahometańskie, zapewne od Trivia, przydomku Diany, bogini księżyca, który jest, jak wiadomo, godłem Mahometan. [przypis redakcyjny]
408. domostwo (daw.) — dom, rodzina. [przypis redakcyjny]
409. Mongrana — dom Mongrana, z którego pochodził Rugier. [przypis redakcyjny]
410. Jasna Góra — [tu:] Clermont. [przypis redakcyjny]
411. jej [Marfizy] śmiałość cudowną / Niedawno pod Albraką widywał [Rynald] budowną — w czasie długiego oblężenia Albraki (Bojardo Ks. I i II) walczyli Rynald i Marfiza najczęściej razem po stronie oblegających. [przypis redakcyjny]
412. duży (daw.) — silny. [przypis redakcyjny]
413. celować kogoś (daw.) — dorównywać komuś a. przewyższać kogoś. [przypis redakcyjny]
414. wojn (daw.) — [forma] 2. przypadka [tj. D.] lm [od M.lp wojna]. [przypis redakcyjny]
415. Murzynowie — Nubowie, mieszkańcy Nubii (Abisynii). [przypis redakcyjny]
416. bok o bok (...) bieży — wzdłuż. [przypis redakcyjny]
417. Austrowe — od: Auster, wiatr południowy. [przypis redakcyjny]
418. Notus — wiatr południowy. [przypis redakcyjny]
419. nachytrszy (daw. forma) — najbardziej chytry. [przypis redakcyjny]
420. Branzard — król budziański (Bugia), namiestnik króla Agramanta w Barbarii (Tunis). [przypis redakcyjny]
421. duży (daw.) — silny; najduższy: najsilniejszy. [przypis redakcyjny]
422. spórka (daw.) — walka, pojedynek. [przypis redakcyjny]
423. wojn (daw.) — [forma] 2. przypadka [tj. D.] lm [od M.lp wojna]. [przypis redakcyjny]
424. naśladować (daw.) — następować; [iść śladem]. [przypis redakcyjny]
425. duży (daw.) — silny. [przypis redakcyjny]
426. ponowa (daw.) — ponowienie. [przypis redakcyjny]
427. chytrołamca (daw.) — wiarołomca. [przypis redakcyjny]
428. boleść przeraźliwa (daw.) — dotkliwa boleść; [por. daw. razić: bić, uderzać, przeszywać]. [przypis redakcyjny]
429. najprzykrszy (daw. forma) — najbardziej przykry. [przypis redakcyjny]
430. berdysz — rodzaj topora wojennego. [przypis redakcyjny]
431. ostrszy (daw. forma) — ostrzejszy; tu: bystrzejszy. [przypis redakcyjny]
432. jakiemsi (daw.) — jakimś. [przypis redakcyjny]
433. wyprawny koń (daw.) — ćwiczony, sprawny, zwinny. [przypis redakcyjny]
434. mufty — kapłan mahometański. [przypis redakcyjny]
435. pokwapić (daw.) — pospieszyć się. [przypis redakcyjny]
436. przez dzięki (daw.) — niechętnie, wbrew woli, opornie, gwałtem, z trudnością. [przypis redakcyjny]
437. jakiemsi (daw.) — jakimś. [przypis redakcyjny]
438. paiż (daw.) — tarcza. [przypis redakcyjny]
439. spórka (daw.) — walka, pojedynek. [przypis redakcyjny]
440. łamca (daw.) — wiarołomca, krzywoprzysięzca; por. kłamca. [przypis edytorski]
441. duży (daw.) — silny; najduższy: najsilniejszy. [przypis redakcyjny]
442. Algazer — miasto w płn. Afryce (w Maroko). [przypis redakcyjny]
443. niebłagany (daw.) — nieubłagany, srogi. [przypis redakcyjny]
444. (Dudon) wpadł w sidła, gdzie król z Sarce miał swój most ściśniony — w oryginale jednak „pojmał go pod Monakiem król z Sarcy przy pierwszej przez morze przeprawie”. [przypis redakcyjny]
445. bizerski — przymiotnik od nazwy miasta Bizerta (starożytna Utica) w płn. Afryce w krainie Tunis. [przypis redakcyjny]
446. towarzyska strata (daw.) — strata towarzysza. [przypis redakcyjny]
447. czata (daw.) — kryjoma wyprawa. [przypis redakcyjny]
448. gwałt (daw.) — mnóstwo. [przypis redakcyjny]
449. pojazd (daw.) — jazda, podróż konna. [przypis redakcyjny]
450. łódź płynąc widziała — [daw. forma imiesłowu] zamiast: płynącą. [przypis redakcyjny]
451. półokręcie (daw.) — mały okręt. [przypis redakcyjny]
452. z ptakiem, co ma łeb dwojaki — z orłem dwugłowym. [przypis redakcyjny]
453. pardy z kły ostremi — tj. leopardy, herb angielski. [przypis redakcyjny]
454. wodze — 4. przypadek lm [tj. B.; od M.lp: wodza; część uprzęży]. [przypis redakcyjny]
455. najprzykrszy (daw. forma) — najbardziej przykry. [przypis redakcyjny]
456. Bardyn — sługa króla Monodanta, który wykradł jego syna, Brandymarta. [przypis redakcyjny]
457. ukradł Brandymarta ojcu maluśkiego i na Sylwańskiej pilno fortecy go chował — (Sylwańska forteca: Rocca Sylvana); Bardyn, sługa Monodanta, króla Dammogiru, obrażony przez niego, wykradł mu z zemsty syna Bramadora, którego przezwał Brandymartem, i sprzedał go panu na Rocca Silvana. Później, żałując swego postępku, pozostał przy dziecku jako wychowawca. [przypis redakcyjny]
458. celować kogoś (daw.) — dorównywać komuś a. przewyższać kogoś. [przypis redakcyjny]
459. duży (daw.) — silny. [przypis redakcyjny]
460. duży (daw.) — silny. [przypis redakcyjny]
461. duży (daw.) — silny. [przypis redakcyjny]
462. nos dwudziury (daw.) — nos o dwu dziurkach. [przypis edytorski]
463. źrzeńca (daw.) — źrenica. [przypis redakcyjny]
464. trafić się z kimś (daw.) — spotkać się z kim. [przypis redakcyjny]
465. Sylen — wychowawca i nieodstępny towarzysz Bachusa, starzec rzadko kiedy trzeźwy. [przypis redakcyjny]
466. biegun (daw.) — [tu:] włóczęga, tułacz. [przypis redakcyjny]
467. skałuba (daw.) — otwór, dziura. [przypis redakcyjny]
468. darski (daw.) — dzielny, dziarski. [przypis redakcyjny]
469. samotrzeci (daw.) — dwaj towarzysze i sam trzeci [przypis redakcyjny]
470. zacny synu Herkula — Kardynał Hipolit Este; o jego zwycięstwie nad Wenecjanami (strofa 2) była już mowa 3, 57. [przypis redakcyjny]
471. Sowy do Aten (nieść) — przysłowie na oznaczenie zbytecznej i niepotrzebnej czynności: w Atenach na pomnikach i monetach pełno było sów, ptaków bogini Ateny, opiekunki miasta. [przypis redakcyjny]
472. Sam — wyspa Samos; słynęła w starożytności z wyrobu waz i w ogóle artystycznych naczyń glinianych. [przypis redakcyjny]
473. Darmo do Samu z inszych państw kryształ przychodzi — w oryg. vasi, a więc gliniane naczynia, wazy, nie kryształ. W Samos wyrabiano wazy na wywóz; cały zwrot ma więc to samo znaczenie, co „sowy nieść do Aten” lub „krokodyle do Egiptu”. [przypis redakcyjny]
474. Afrani — Afranio, dworzanin ferarski, przyjaciel Ariosta. [przypis redakcyjny]
475. Banio właśc. Bagnio — Ferarczyk, poświęcił mu Ariost jedną z swych satyr. [przypis redakcyjny]
476. stos (daw., z niem.) — raz, cios. [przypis redakcyjny]
477. przytrudniejszem — (przysłówek:) trudniej, zbyt trudno. [przypis redakcyjny]
478. gwałt (daw.) — mnóstwo. [przypis redakcyjny]
479. obłamki (daw.) — wieża. [przypis redakcyjny]
480. darda (daw.) — broń piechoty, włócznia, oszczep. [przypis redakcyjny]
481. spiżany (daw.) — spiżowy. [przypis redakcyjny]
482. duży (daw.) — silny. [przypis redakcyjny]
483. strzelba (daw.) — [tu:] strzelanie. [przypis redakcyjny]
484. czyn (daw.) — [tu:] machina wojenna. [przypis redakcyjny]
485. topień (daw.) — topielec. [przypis redakcyjny]
486. twarz (daw.) — [tu:] postać. [przypis redakcyjny]
487. zatwardzywa (daw.) — dziś: zatwardza. [przypis edytorski]
488. Barbarya — kraina w płn. Afryce, Tunis. [przypis redakcyjny]
489. zołdan — sułtan. [przypis redakcyjny]
490. Noradyn — żołdan (sułtan) egipski. [przypis redakcyjny]
491. do wyspu żagle wielkie miece,/ Co wszerz Afrykę, wzdłuż ma Wulkanowe piece — poeta ma tu na myśli zapewne wysepkę Limosa, prawie w połowie drogi z Afryki do Sycylii, gdzie w Etnie są „wulkanowe piece”. [przypis redakcyjny]
492. wysep (daw.) — [dziś r.ż.:] wyspa. [przypis redakcyjny]
493. Makrobowie — „Długoletni” (gr. μακρός i βίος); naród w głębi Afryki. [przypis redakcyjny]
494. gwałt (daw.) — mnóstwo. [przypis redakcyjny]
495. cug (daw.) — [tu:] pierwszeństwo. [przypis redakcyjny]
496. duży (daw.) — silny. [przypis redakcyjny]
497. samotrzeci (daw.) — dwaj towarzysze i sam trzeci. [przypis redakcyjny]
498. Lipaduza — mała wysepka na płd. od Sycylii; są tam ruiny starej wieży, którą nazywają wieżą Orlanda. [przypis redakcyjny]
499. duży (daw.) — silny. [przypis redakcyjny]
500. smakować (daw.) — dodawać smaku, cukrować. [przypis redakcyjny]
501. w tąż (daw.) — również. [przypis redakcyjny]
502. skaźca (daw.) — gwałciciel, łamca. [przypis redakcyjny]
503. łamca (daw.) — wiarołomca, krzywoprzysięzca; por. kłamca. [przypis edytorski]
504. cofnąć (daw.) — [dziś:] cofnąć się. [przypis redakcyjny]
505. najostrszy (daw.) — dziś: najbardziej ostry. [przypis edytorski]
506. wodza — 4. przypadek lm [tj. B.; od M.lp: wodza; część uprzęży]. [przypis redakcyjny]
507. plon (daw.) — [tu:] zdobycz. [przypis redakcyjny]
508. mieć za to (daw.) — uważać, miarkować. [przypis redakcyjny]
509. [Dudon] syn książęcia Danesa — w oryg.: „Era Dudon figliuol d’Uggier Danese”, „Był Dudon synem Ugiera Duńczyka”, z czego tłumacz przez nieuwagę zrobił „książęcia Danesa”. [przypis redakcyjny]
510. płazą (daw.) — [dziś:] płazem. [przypis redakcyjny]
511. płazą (daw.) — [dziś r.ż.:] płazem; [tj. nie ostrzem]. [przypis redakcyjny]
512. samotrzeć (daw.) — (przysłówek: jak?) z dwoma towarzyszami i sam trzeci. [przypis redakcyjny]
513. wojn (daw.) — 2. przypadek [tj. D.] lm [dziś: wojen]. [przypis redakcyjny]
514. rosół (daw.) — [tu:] słona woda. [przypis redakcyjny]
515. Eurus — wiatr wschodni. [przypis redakcyjny]
516. Auster — wiatr południowy. [przypis redakcyjny]
517. Korus — wiatr północno-zachodni. [przypis redakcyjny]
518. niebłagany (daw.) — nieubłagany, srogi. [przypis redakcyjny]
519. skałuba (daw.) — otwór, dziura. [przypis redakcyjny]
520. wieżaty (daw.) — wysoki, jak wieża. [przypis redakcyjny]
521. skrzydłonogi strach — strach pobudzający do szybkiej ucieczki. [przypis edytorski]
522. naukler (daw.) — żeglarz. [przypis redakcyjny]
523. przez dzięki — niechętnie, wbrew woli, opornie, gwałtem, z trudnością. [przypis redakcyjny]
524. niecierpliwy tesknic — nie mogący znosić. [przypis redakcyjny]
525. [Orland szablę] wydarł beł wiedmie, gdy jej psował / Pyszny ogród — Wiedźma Faleryna, królowa Organi, sporządziła czarodziejską szablę, którą miała zabić Orlanda; ten jednak zabrał jej wyczarowany miecz i zniszczył nim zaczarowany jej ogród. [przypis redakcyjny]
526. gwałt (daw.) — mnóstwo. [przypis redakcyjny]
527. bleszczyła (daw.) — błyszczała. [przypis redakcyjny]
528. telej — gatunek materyi kosztownej. [przypis redakcyjny]
529. duży (daw.) — silny; [najduższy: najsilniejszy]. [przypis redakcyjny]
530. głupie (daw.) — przysłówek: głupio. [przypis redakcyjny]
531. gmach (daw.) — [tu:] pokój. [przypis redakcyjny]
532. Adyg — Adyga, rzeka w płn. Włoszech. [przypis redakcyjny]
533. w końcu gór wysokich — [tj.] Gór [właśc. Wzgórz] Euganejskich w płn. Włoszech. [przypis redakcyjny]
534. Antenor — Trojanin, miał po zburzeniu Troi przybyć do Italii i założyć miasto Padwę. [przypis redakcyjny]
535. Karłowi / Da ratunek przeciwko złemu Lombardowi — Karolowi Wielkiemu przeciw Longobardom. [przypis redakcyjny]
536. Pontygier — zamek Poitiers we Francji, własność rodziny Maganca. [przypis redakcyjny]
537. Nikolo — Nikolo d’Este, ojciec Herkulesa. [przypis redakcyjny]
538. Izabella — Izabella d’Este, córka Herkulesa I, księcia Ferrary, a małżonka Franciszka Gonzagi, księcia Mantuy. [przypis redakcyjny]
539. Herkol — Herkules I d’Este, książę Ferrary, ojciec Alfonsa i Hipolita; pozbawiony tronu i wygnany z Ferrary przez brata swego, bękarta Mikołaja I, Leonella, bawił na dworze Alfonsa I, króla Neapolu, („króla Katalony”), gdzie zostawił pamięć swych dzieł rycerskich; powrócił z wygnania i objął rządy w Ferrarze dopiero po śmierci Borsa, brata Leonella. [przypis redakcyjny]
540. kolera (daw.) — gniew. [przypis redakcyjny]
541. ma dość mocy zeń (daw.) — na niego, (tj. tyle, ile on). [przypis redakcyjny]
542. paiż (daw.) — tarcza. [przypis redakcyjny]
543. dużość (daw.) — siła, moc. [przypis redakcyjny]
544. kolco (daw.) — kółko. [przypis redakcyjny]
545. sowity obojczyk — podwójny. [przypis redakcyjny]
546. telej — gatunek materii kosztownej. [przypis redakcyjny]
547. duży (daw.) — silny. [przypis redakcyjny]
548. cofać (daw.) — [dziś:] cofać się. [przypis redakcyjny]
549. płazą (daw.) — płazem [tj. nie ostrzem]. [przypis redakcyjny]
550. duży (daw.) — silny. [przypis redakcyjny]
551. tęten (daw.) — tętent. [przypis redakcyjny]
552. jarczak — rodzaj siodła. [przypis redakcyjny]
553. bleszczy (daw.) — błyszczy się. [przypis redakcyjny]
554. nagłówek — część uzdy, przypadająca na głowę końską. [przypis redakcyjny]
555. niebłagany (daw.) — nieubłagany, srogi. [przypis redakcyjny]
556. najbystrszy (daw.) — dziś: najbardziej bystry. [przypis edytorski]
557. zatyłek (hełmu) — część tylna. [przypis redakcyjny]
558. cyga — fryga, bąk. [przypis redakcyjny]
559. wydać (daw.) — [tu:] opuścić, zdradzić. [przypis redakcyjny]
560. niebłagany (daw.) — nieubłagany, srogi. [przypis redakcyjny]
561. paiż (daw.) — tarcza. [przypis redakcyjny]
562. duży (daw.) —- silny; [najduższy: najsilniejszy]. [przypis redakcyjny]
563. wodza — r.ż. [część uprzęży]. [przypis redakcyjny]
564. kolco (daw.) — kółko; [por. kolczyk]. [przypis redakcyjny]
565. duży (daw.) — silny. [przypis redakcyjny]
566. skofia (daw.) — obsada kity, rurka stalowa, w której tkwi kita. [przypis redakcyjny]
567. duży (daw.) — silny; [najduższy: najsilniejszy]. [przypis redakcyjny]
568. O wspaniały Alfonsie! gdy cię (...) / W róg czoła kamień trafił — (Strofy 3–5). Hiszpanie zdobywszy szańce Alfonsa, Bastia del Genivolo (31 grudnia 1511), wycięli w pień całą załogę razem z dowódcą, Vestidello Pagano. Alfons nadciągnął jednak z wojskiem i po kilkugodzinnym szturmie zdobył na powrót Bastię, przy czym sam trafiony kamieniem, stracił na chwilę przytomność; cała załoga hiszpańska już to w walce, już też po zdobyciu szańców poniosła śmierć z ręki rozjuszonych zwycięzców. [przypis redakcyjny]
569. Bastya — Bastia del Genivolo, szańce nad rzeką Zanniolo w płn. Włoszech. [przypis redakcyjny]
570. Kordubeńczyk — mieszkaniec miasta Korduby (Kordowa) w Hiszpanii, tu zamiast: Hiszpan. [przypis redakcyjny]
571. Westydl — Vestidello Pagano, dowódca osady ferarskiej w Bastii del Genivolo (1517). [przypis redakcyjny]
572. numidzki – od: Numidia, dzisiejszy Algier. [przypis redakcyjny]
573. zatyłek — część tylna (tu: hełmu). [przypis redakcyjny]
574. duży (daw.) — silny; [duższy: silniejszy]. [przypis redakcyjny]
575. berdysz — rodzaj topora wojennego. [przypis redakcyjny]
576. sporuszona [rana] (daw.) — pogorszona, obrażona. [przypis redakcyjny]
577. ubłagany rycerz (daw.) — rycerz, którego gniew opuścił. [przypis redakcyjny]
578. źrzeńca — źrenica. [przypis redakcyjny]
579. jaskinne proroctwo — proroctwo ogłoszone w jaskini. [przypis redakcyjny]
580. zwrot — powrót. [przypis redakcyjny]
581. przekaz (daw.) — przeszkoda, zawada. [przypis redakcyjny]
582. skamiał (daw.) — skamieniał. [przypis redakcyjny]
583. celować kogoś (daw.) — dorównywać komuś a. przewyższać kogoś. [przypis redakcyjny]
584. liście (daw.) — r.n. [tj. to liście; dziś: M. lp ten liść, M. lm te liście; M. lp to listowie]. [przypis redakcyjny]
585. bleszczy się (daw.) — błyszczy się. [przypis redakcyjny]
586. cuda (daw.) — dziwy, potwory. [przypis redakcyjny]
587. najbystrszy (daw.) — dziś: najbardziej bystry. [przypis edytorski]
588. darski (daw.) — dzielny, dziarski. [przypis redakcyjny]
589. najprzykrszy (daw.) — dziś: najbardziej przykry. [przypis edytorski]
590. temlak (daw.) — temblak. [przypis redakcyjny]
591. paiż (daw.) — tarcza. [przypis redakcyjny]
592. karacena (daw.) — pancerz łuskowaty. [przypis redakcyjny]
593. wypławione [karaceny] — zahartowane za pomocą pławienia w wodzie. [przypis redakcyjny]
594. potwora (daw.) — [dziś r.m.:] potwór. [przypis redakcyjny]
595. jakiemsi (daw.) — jakimś. [przypis redakcyjny]
596. pojazd (daw.) — jazda, podróż konna. [przypis redakcyjny]
597. duży (daw.) — silny. [przypis redakcyjny]
598. zawodnik (daw.) — koń biegający w zawód, koń w ogóle. [przypis redakcyjny]
599. zżąć (daw.) — ścisnąć, zjąć, złączyć. [przypis redakcyjny]
600. zebrany wszystek w się — wziąwszy się w kupę, skurczony. [przypis redakcyjny]
601. lane świece (daw.) — [tu:] wielkie. [przypis redakcyjny]
602. porfir — serpentyn, marmur czarny w zielone cętki. [przypis redakcyjny]
603. frambuga (daw.) — sklepienie półkoliste, arkada. [przypis redakcyjny]
604. buczny (daw.) — pyszny, wspaniały. [przypis redakcyjny]
605. ruby (daw.) — gruby. [przypis redakcyjny]
606. sflorysować (daw.) — pokryć rzeźbionym kwieciem, floresami. [przypis redakcyjny]
607. fodza (daw.) — sposób, moda. [przypis redakcyjny]
608. poświata (daw.) — [tu:] światło księżycowe. [przypis redakcyjny]
609. Amaltea — koza, karmiąca Zeusa-niemowlę na Krecie. Róg tej kozy, utrącony o drzewo, ozdobiły nimfy zielenią i napełniwszy owocami, podarowały Zeusowi. Wdzięczny bóg obraz rogu umieścił na niebie, a róg oddał nimfom, obdarzywszy go tą cudowną własnością, że się treści jego nigdy przebrać nie miało. Stąd „róg Amalteej”: róg obfitości. [przypis redakcyjny]
610. zrzeńca — źrenica. [przypis redakcyjny]
611. Lukrecya z Borgiów — córka osławionego papieża Aleksandra VI, druga żona Alfonsa I d’Este; poprzednio miała już dwóch mężów i z tych czasów historia niezbyt pochlebne daje jej świadectwo (zm. 1520). [przypis redakcyjny]
612. Teobald — Antonio Tebaldeo z Ferrary, jeden z lepszych poetów XVI w.; jakiś czas sekretarz Lukrecji Borgii, później przyjął święcenia duchowne w Rzymie, przyjaciel Bemba, Kastyliona, malarza Rafaela, który go uwiecznił, umieszczając jego portret w Parnasie; zm. 1537. [przypis redakcyjny]
613. Strozza — Ercole Strozzi, poeta ferarski, opiewał Lukrecję Borgię i jej brata Cezara, zamordowany skrycie w r. 1508, mając lat 37. [przypis redakcyjny]
614. Lin — Linos, przedhistoryczny wieszcz i poeta grecki. [przypis redakcyjny]
615. Izabella (córka Herkola) — Izabella d’Este, córka Herkulesa I, księcia Ferrary, a małżonka Franciszka Gonzagi, księcia Mantuy. [przypis redakcyjny]
616. Kalandr — Gian-Giacobo Calandra, Mantuańczyk, pisał prozą o miłości. [przypis redakcyjny]
617. Bardelon — Gian-Giacobo Bardelon, Mantuańczyk, pisarz zresztą nieznany. [przypis redakcyjny]
618. Elizabeta — Elżbieta Gonzaga, siostra margrabiego Franciszka, żona Gwidobalda I, księcia Urbinu. [przypis redakcyjny]
619. Leonora — Gonzaga, córka margrabiego Franciszka, żona Franciszka della Rivere, którego wuj, papież Juliusz II, zrobił księciem Urbinu. [przypis redakcyjny]
620. Sadolet — znakomity pisarz i poeta XVI w., razem z Bembusem sekretarz Leona X, wreszcie kardynał. [przypis redakcyjny]
621. Bembus właśc. Bembo, Pietro (1470–1547) — Wenecjanin, był naprzód sekretarzem Leona X, później kardynałem; jeden z najsławniejszych autorów włoskich XVI w., pisał z równą biegłością po włosku i po łacinie. [przypis redakcyjny]
622. Kastylion — Baltazar Kastylione, autor dzieła Il cortegiano (Dworzanin), które przerobił nasz Górnicki. [przypis redakcyjny]
623. Muty Arelius — Muzio Aurelio, a właściwie: Giovanni Mazzarello, łaciński i włoski poeta. [przypis redakcyjny]
624. Lukrecya Bentywola — naturalna córka Herkulesa I, księcia Ferrary („Ferarczyka”), żona Annibala Bentiwoglio z rodziny dynastów bolońskich. [przypis redakcyjny]
625. Kamil — Camillo Paleotti z Bolonii, dworzanin kardynała Bibieny. [przypis redakcyjny]
626. Amfryza — właściwie Amfrysos, rzeka w Tesalii, nad którą Apollon („pasterz” w. 7) pasał przez 9 lat stada Admeta. [przypis redakcyjny]
627. A drugi (...) Gwido Posthum — rozumie się: śpiewa o jej, tj. Lukrecji Bentywoli sprawach. [przypis redakcyjny]
628. Izaur — rzeka Isauro we Włoszech, wpada do Morza Adriatyckiego pod miastem Pesaro. [przypis redakcyjny]
629. ziemia, gdzie się schodzi / Izaur z morzem (...) Nazwana będzie, swego nie tracąc imienia — tak tłumacz przełożył „nominata sara” i zaopatrzył dodatkiem: „swego nie tracąc imienia”. Wedle Kochanowskiego więc Pesaro (gdyż to o nim tu mowa) ma mieć dwa imiona: jedno własne, a drugie od Gwidona Posthuma, co się zgoła nie zgadza z oryginałem. Ariost mówi tylko, że ta ziemia „będzie wspominana od Inda do Maura” (nominata sara dall’ Indo al Mauro). [przypis redakcyjny]
630. Gwido Posthum — Gwido Silvestri, zwany „Postumo”, rodem z Pesaro, żołnierz, lekarz, poeta ceniony przez Leona X, umarł młodo. [przypis redakcyjny]
631. Dyana — Diana d’Este, córka Zygmunta, brata ks. Herkulesa. [przypis redakcyjny]
632. Kalkanin — Celio Calcagnini, profesor poetyki w uniwersytecie ferarskim. [przypis redakcyjny]
633. Mones — Moneses, jeden z królów partyjskich. [przypis redakcyjny]
634. Kawal — Cavallo Marco z Ankony, dobry poeta, ale nieszczęśliwy gracz, skończył samobójstwem. [przypis redakcyjny]
635. Kawal (...) tak zaśpiewa, iż żadne parnaskie krynice / Nie zrównają, lub je koń wybił nogopióry, / Nie wiem, czy z Helikonu czy z Parnasu góry. — Bellerofonta skrzydlaty rumak, Pegaz, miał kopytem wybić źródło natchnień, Hippokrene, według jednych na Helikonie, wedle drugich na Parnasie. Kawal (wł. cavallo: koń) i koń: gra wyrazów. [przypis redakcyjny]
636. wydrożony (daw.) — dziś: wydrążony. [przypis edytorski]
637. Beatrycze — Beatrycze d’Este, małżonka Ludwika Sforzy, księcia mediolańskiego, który za życia jej był potężny, po jej śmierci utracił księstwo i umarł w więzieniu we Francji. [przypis redakcyjny]
638. lecieć (daw.) — marnieć. [przypis redakcyjny]
639. Koredz — Niccolo da Corregio z domu Viskontich, poeta, autor sonetów i dwu poematów w stancach. [przypis redakcyjny]
640. Tymot — Timoteo Bendedei, uczony Ferarczyk. [przypis redakcyjny]
641. na brzegu Ady — w oryg. ogólnikowo: „gdzie kapał starożytny bursztyn” (Il fiume ove sudar gli antichi elettri, tj. Pad, nie Adda). [przypis redakcyjny]
642. Widać twarz najwdzięczniejszą (...) — (strofy 88–90). Kogo poeta [Ariosto] opiewa w tych trzech stancach, długo między wykładaczami nie było zgody. Dziś już nie ulega, zdaje się, żadnej wątpliwości, że ten ósmy posąg przedstawia Aleksandrę Benucci, wdowę po Tytusie Strozzi, w której się nasz poeta długo kochał, aż wreszcie ją zaślubił, otaczając jednak to małżeństwo swoje starannie tajemnicą, żeby nie utracić posiadanych godności kościelnych, a raczej połączonych z nimi dochodów. W zwrocie więc „(...) zda się gniewać [białagłowa], iż swemi chwalił ją ktoś wierszami niedouczonemi” kryje się sam poeta i tym się też z łatwością tłumaczy, że „jedynie tych dwojga imiona artysta przemilczał”. U [Piotra] Kochanowskiego zamiast tylko tych dwojga (Sol questi duo l’artefice havea occulti) niezgrabnie i niejasno: „Insze (imiona) rzemieśnik podał ciemnej niepamięci”. [przypis redakcyjny]
643. pawiment (daw.) — posadzka. [przypis redakcyjny]
644. jakiemsi (daw.) — jakimś. [przypis redakcyjny]
645. bezpieczeństwo (daw.) — śmiałość. [przypis redakcyjny]
646. osława (daw.) — [tu:] dobra sława [zwykle: zła]. [przypis redakcyjny]
647. trefny (daw.) — [tu:] dziwny. [przypis redakcyjny]
648. biegłość (daw.) — ciekawość. [przypis redakcyjny]
649. mimo miasto biegłeś murowane, / Od przeźroczystej rzeki wkoło opasane (...) — mimo Mantuę nad rz. Mincio. [przypis redakcyjny]
650. Benak — jezioro Garda w płn. Włoszech. [przypis redakcyjny]
651. Gdy mury rozwalono Agenorowego / Węża — Kadmos, wyprawiony przez ojca Agenora, króla fenickiego, na poszukiwanie siostry swej Europy, porwanej przez Zeusa, założył miasto Teby w Beocji; zabiwszy smoka (węża), stróża pobliskiego źródła, posiał na roli jego zęby, z których wyrośli zbrojni mężowie, praojcowie tebańskiej szlachty. Stąd Teby nazywa poeta murami Agenorowego węża. Po zdobyciu Teb przez siedmiu bohaterów, schroniła się córka wróżbity Tejrezjasza, Manto, do Italii, gdzie jej syn, Oknos, założył miasto, które nazwał od imienia swej matki Mantuą. [przypis redakcyjny]
652. głupie (daw.) — przysłówek: głupio. [przypis redakcyjny]
653. w haftowaniu subtelnej roboty,/ Zrównać jej Pallas (...) nie mogła — aluzja do umiejętności Arachne i jej rywalizacji z Ateną. [przypis edytorski]
654. zakochać — zakochać się. [przypis redakcyjny]
655. wyszpocić — wykrzywić, przekręcić, zmienić. [przypis redakcyjny]
656. córka Ledy — Helena, córka Ledy i Tyndareusa; uwiedziona przez Parysa, stała się powodem wojny trojańskiej. [przypis redakcyjny]
657. Obietnice, które trzy boginie czyniły w Idzie — sąd Parysa rozstrzygający o przyznaniu jabłka „dla najpiękniejszej” jednej spośród trzech bogiń: Herze, Atenie lub Afrodycie; Hera obiecywała Parysowi władzę, Atena mądrość, Afrodyta miłość najpiękniejszej kobiety na świecie. [przypis edytorski]
658. Ida — góra we Frygii (w Małej Azji). [przypis redakcyjny]
659. głos (daw.) — pogłoska, wieść. [przypis redakcyjny]
660. we dni chmurne księżyca pewnego — (...) pewnego miesiąca. [przypis redakcyjny]
661. Wiesz o najbliższem mieście (...) Ostatki biednych Trojan, kiedy uciekały / Przed Atylą (...) ono zbudowały — Ferrara, którą wedle powszechnego mniemania mieli założyć uciekający przed Attylą mieszkańcy Padwy, nazwani tu (w. 7) Trojanami, gdyż Padwę miał założyć Trojanin Antenor (Tytus Liwiusz, Dzieje Rzymu od założenia miasta, I, 1). [przypis redakcyjny]
662. ludzcejszy (daw.) — bardziej ludzki. [przypis redakcyjny]
663. darda (daw.) — broń piechoty, włócznia, oszczep. [przypis redakcyjny]
664. rosół (daw.) — [tu:] nieprzyjemne położenie. [przypis redakcyjny]
665. cera (daw.) — [tu:] mina, wyraz twarzy. [przypis redakcyjny]
666. Melara — wieś nad Padem w prowincji Rovigo w płn. Włoszech. [przypis redakcyjny]
667. Sermido — Sermide, zamek nad Padem. [przypis redakcyjny]
668. Figarella — Figarolo, wysepka w korycie Padu. [przypis redakcyjny]
669. Stellata — zameczek nad Padem. [przypis redakcyjny]
670. Gdzie Padus srogi zniża rozdwojone rogi — tj. rzeka traci swą siłę, gdyż się rozszczepiła na dwie odnogi. [przypis redakcyjny]
671. Bondena — Bondeno, zamek nad Padem. [przypis redakcyjny]
672. Tealdu (...) wieże obie — na zach. krańcu Ferrary, zbudowane dopiero w 970 przez Tealda d’Este; mały anachronizm. [przypis redakcyjny]
673. od miasta wyspę najbliższą mijają / W której tylko źwierzowie pomniejszy mieszkają — Belwedere; Alfons wzniósł na niej piękne budowle i założył park, w którym trzymał rzadkie zwierzęta i ptaki. [przypis redakcyjny]
674. Onę [wyspę], co się jedynem chlubić śmie kochaniem / Tyberyusza — wyspę Capri w Zatoce Neapolitańskiej. [przypis redakcyjny]
675. Cyrce — znana z Odysei czarownica, zamieniająca ludzi w zwierzęta; [też: Kirke]. [przypis redakcyjny]
676. kasztellik — zameczek. [przypis redakcyjny]
677. Gabana — torre di Gaibana, warowna wieża na prawym brzegu odnogi Padu „Po di Pomaro”. [przypis redakcyjny]
678. Fossa — torre della Fossa, warowna wieża na lewym brzegu odnogi Padu „Po di Primaro”. [przypis redakcyjny]
679. Ginie z oczu Argenta, Giron w zad zostaje — w oryg. (145, 6) „Viene e fuggesi Argenta e ’l suo girone”, „Argenta i jej obwód” tj. murowany okół; tłumacz uważał widocznie il girone za imię własne. [przypis redakcyjny]
680. Wierzę, że jeszcze wtenczas Bastyej nie było, / Na którą Hiszpanowi dzisiaj patrzyć miło — „miło” chyba w znaczeniu ironicznym; w oryg. „di che non troppo si vantar Spagnuoli”; o Bastii zob. uwagę do 42, 3–5. [przypis redakcyjny]
681. poszta (daw.) — poczta. [przypis redakcyjny]
682. Urbin — miasto w Umbrii. [przypis redakcyjny]
683. Gwidon — Gwidobald I, książę Urbinu. [przypis redakcyjny]
684. Federyk — książę Urbinu. [przypis redakcyjny]
685. Halszka — Elżbieta Gonzaga, żona Gwidobalda I, księcia Urbinu. [przypis redakcyjny]
686. Kali — Cagli, miejscowość na wsch. stokach Apeninu. [przypis redakcyjny]
687. Góra, co ją Gaur dzieli i Metaur — Monte Furlo. [przypis redakcyjny]
688. Gaur — Gauno, rzeczka w śr. Włoszech, dopływ Metauru. [przypis redakcyjny]
689. Metaur — rzeka w Umbrii, wpada pod Signigalią do Morza Adriatyckiego. [przypis redakcyjny]
690. Ostya — [Ostia] miasto portowe nad ujściem Tybru. [przypis redakcyjny]
691. do tego / Miasta, gdzie kości schował syn Anchiza swego — Eneasz pogrzebał swego ojca Anchizesa w mieście Trapani (w staroż. Drepanum) na Sycylii. [przypis redakcyjny]
692. źrzeńca — źrenica. [przypis redakcyjny]
693. ostydły (daw.) — ostygły. [przypis redakcyjny]
694. zewłoka (daw.) — zwłoki. [przypis redakcyjny]
695. niebłagany (daw.) — nieubłagany, srogi. [przypis redakcyjny]
696. podla (daw.) — [przysłówek:] podle; [według, wzdłuż]. [przypis redakcyjny]
697. Przeciwko górze, która noc jasną ogniami / Zawsze czyni, a dzień ćmi gęstemi dymami — mowa o wulkanie Etna. [przypis redakcyjny]
698. Agrygenta — (dziś Girgenti) miasto na płd. wybrzeżu Sycylii. [przypis redakcyjny]
699. wodza — 4. przypadek lm [tj. B.; od M.lp: wodza; część uprzęży]. [przypis redakcyjny]
700. niezliczona rzecz (daw.) — mnóstwo. [przypis redakcyjny]
701. lane świece (daw.) — [tu:] wielkie świece. [przypis redakcyjny]
702. fodza (daw.) — sposób, moda. [przypis redakcyjny]
703. przez dzięki (daw.) — niechętnie, wbrew woli, opornie, gwałtem, z trudnością. [przypis redakcyjny]
704. Galerana — córka króla hiszpańskiego, Galafrona, małżonka Karola Wielkiego. [przypis redakcyjny]
705. Alda — żona Orlanda. [przypis redakcyjny]
706. z wyspy olbrzymskiej — t. j. cyklopskiej, Sycylii. [przypis redakcyjny]
707. wysepek (daw.) — [dziś r.ż.:] wysepka. [przypis redakcyjny]
708. złożenie — pokój, schowek. [przypis redakcyjny]
709. panacea (daw.) — lekarstwo na wszystkie choroby. [przypis redakcyjny]
710. dyktam (daw.) — ziele lecznicze. [przypis redakcyjny]
711. pierwszy (daw.) — pierwotny, poprzedni. [przypis redakcyjny]
712. spórka (daw.) — walka, pojedynek. [przypis redakcyjny]
713. berdysz (daw.) — rodzaj topora wojennego. [przypis redakcyjny]
714. jakiejsi (daw.) — jakiejś. [przypis redakcyjny]
715. duży (daw.) — silny; [najduższy: najsilniejszy]. [przypis redakcyjny]
716. Konstantyn — cesarz wschodnio-rzymski (bizantyński). [przypis redakcyjny]
717. Maurowie — Nubowie, mieszkańcy Nubii (Abissynii), zwani też Murzynami. [przypis redakcyjny]
718. pierwszy (daw.) — pierwotny, poprzedni. [przypis redakcyjny]
719. pierwszy (daw.) — pierwotny, poprzedni. [przypis redakcyjny]
720. Mongrana — dom Mongrana, z którego pochodził Rugier. [przypis redakcyjny]
721. Góra jasna — [tu:] Clermont. [przypis redakcyjny]
722. ark (daw., z łac. arcus) — łuk (tryumfalny). [przypis redakcyjny]
723. fochy (daw.) — [tu:] figle, kuglarstwa. [przypis redakcyjny]
724. Leon — syn cesarza Konstantyna. [przypis redakcyjny]
725. Beatryce — małżonka Amona, matka Bradamanty. [przypis redakcyjny]
726. mścić (daw.) — [dziś:] mścić się. [przypis redakcyjny]
727. niebłagany (daw.) — nieubłagany, srogi. [przypis redakcyjny]
728. nu (daw.) — [wykrzyknienie; dziś:] no. [przypis redakcyjny]
729. Pirtous — Pirytous, Lapita (Lapitowie: naród w Tesalii) przyjaciel Tezeusza; na jego weselu wszczęli zaproszeni przezeń Centaurowie (potwory mające ludzką postać po pas i tułów koński) walkę z Lapitami, lecz zostali pokonani. [przypis redakcyjny]
730. wyszpocić (daw.) — wykrzywić, przekręcić, zmienić. [przypis redakcyjny]
731. Karkason — Carcassonne, miasto w południowej Francji. [przypis redakcyjny]
732. Perpinian — miasto w płd.-zach. Francji. [przypis redakcyjny]
733. wodze — 4. przypadek lm [tj. B.; od M.lp: wodza; część uprzęży]. [przypis redakcyjny]
734. jednorożec — zwierz bajeczny: koń z rogiem na czole [przypis redakcyjny]
735. Ister — inna nazwa Dunaju (w dolnym biegu). [przypis redakcyjny]
736. Białgród a. Białogród — miasto w Serbii nad Dunajem. [przypis redakcyjny]
737. może (daw.) — można. [przypis redakcyjny]
738. Watran — król bułgarski. [przypis redakcyjny]
739. nasuwień (daw.) — zwierzchnia szata rycerska, delia. [przypis redakcyjny]
740. zasiadacz — zapewne: spodnie. Linde tego znaczenia nie zna. Oryginał nie daje też żadnej wskazówki, gdyż tłumacz widocznie źle pojąwszy to miejsce, dał też zupełnie chybione tłumaczenie. Ariost mówi tylko o „szarłatnym nasuwniu” (vestir vermiglio), na którym była haftowana kiść prosa (una pannocchia) z całym źdźbłem (con tutto il gambo). [Piotr] Kochanowski pomieszawszy pannocchia z panno (sukno, odzienie), a gambo z gamba (noga), wprowadził do tekstu drugą część ubrania, ów zagadkowy zasiadacz, okrywający nogi, którego w oryginale nie ma. [przypis redakcyjny]
741. niebłagany (daw.) — nieubłagany, srogi. [przypis redakcyjny]
742. hecowany (daw.) — polerowany. [przypis redakcyjny]
743. jednorożec — zwierz bajeczny: koń z rogiem na czole. [przypis redakcyjny]
744. z tę stronę (daw.) — dziś: z tą stroną. [przypis edytorski]
745. Romania — cesarstwo greckie (bizantyńskie). [przypis redakcyjny]
746. jednorogi źwierz (daw.) — jednorożec, zwierz bajeczny: koń z rogiem na czole. [przypis redakcyjny]
747. niebłagany (daw.) — nieubłagany, srogi. [przypis redakcyjny]
748. Polikrates — potężny władca wyspy Samos, dał się zwabić perskiemu satrapie Orojtesowi do Magnezy i tam stracił życie. [przypis redakcyjny]
749. Dyonizyus, mistrz z króla — Dionizjusz Młodszy, tyran syrakuzański, pozbawiony władzy, miał być „mistrzem”, tj. nauczycielem w Koryncie. [przypis redakcyjny]
750. mistrz (daw.) — [tu:] nauczyciel. [przypis redakcyjny]
751. Maryusz — [Mariusz] syn chłopa spod Arpinum, dostąpił najwyższych godności w Rzymie; zm. 86 przed Chr. [przypis redakcyjny]
752. Serwius — Serwius Tullius, król rzymski, miał być synem niewolnicy. [przypis redakcyjny]
753. Albin — St. Aubin we Francji. [przypis redakcyjny]
754. Korwin Matyasz — Maciej Korwin, król węgierski, zm. 1490. Posądzony o zabójstwo króla Władysława, siedział długo w więzieniu, aż go powołano na tron węgierski. [przypis redakcyjny]
755. rzeźwi (daw.) — rzeźwy. [przypis redakcyjny]
756. rycerz jednorogi — rycerz mający w herbie jednorożca. [przypis redakcyjny]
757. poszta (daw.) — poczta. [przypis redakcyjny]
758. lepie (daw.) — lep. [przypis redakcyjny]
759. w ocemgnieniu — dziś: w okamgnieniu. [przypis edytorski]
760. twarz (daw.) — postać. [przypis redakcyjny]
761. Karol — [tu:] Karol Wielki. [przypis redakcyjny]
762. z drugą (...) stronę (daw.) — dziś: z drugiej strony. [przypis edytorski]
763. źrzeńca (daw.) — źrenica. [przypis redakcyjny]
764. sierdzity (daw.) — zły, rozgniewany. [przypis redakcyjny]
765. taras (daw.) — [tu:] więzienie; [por. zatarasować]. [przypis redakcyjny]
766. starosta — [tu:] dozorca więzienia. [przypis redakcyjny]
767. lana świeca (daw.) — [tu:] wielka świeca. [przypis redakcyjny]
768. Konstanty — Konstantyn, cesarz wschodnio-rzymski (bizantyński). [przypis redakcyjny]
769. rówień (daw.) — równy. [przypis redakcyjny]
770. duży (daw.) — silny; [najduższy: najsilniejszy]. [przypis redakcyjny]
771. z to serca (daw.) — serca wystarczająco, tyle, ile trzeba. [przypis redakcyjny]
772. praktykować (daw.) — domyślać się, wnioskować, wróżyć. [przypis redakcyjny]
773. darda (daw.) — broń piechoty, włócznia, oszczep. [przypis redakcyjny]
774. pojazd (daw.) — jazda, podróż konna. [przypis redakcyjny]
775. bezpiecznie (daw.) — śmiało. [przypis redakcyjny]
776. dużość (daw.) — siła, moc. [przypis redakcyjny]
777. pojazd (daw.) — jazda, podróż konna. [przypis redakcyjny]
778. duży (daw.) — silny; [najduższy: najsilniejszy]. [przypis redakcyjny]
779. pławiony (daw.) — [tu:] hartowany. [przypis redakcyjny]
780. bystrszy (daw.) — bardziej bystry; szybszy. [przypis edytorski]
781. rozsiepywać (daw.) — rozrywać. [przypis redakcyjny]
782. pochmurze (daw.) — pochmurne niebo. [przypis redakcyjny]
783. pad — [tu:] padanie. [przypis redakcyjny]
784. niebłagany (daw.) — nieubłagany, srogi. [przypis redakcyjny]
785. zażęty troską (daw.) — ściśnięty, przygnieciony troską. [przypis redakcyjny]
786. liście (daw.) — r.n. [tj. to liście; dziś: M. lp ten liść, M. lm te liście; M. lp to listowie]. [przypis edytorski]
787. wzgardzać żywot (daw.) — dziś z N.: wzgardzać (czym?) żywotem. [przypis edytorski]
788. powienny (daw.) — powiewny. [przypis redakcyjny]
789. głupie (daw.) — (przysłówek:) głupio; w głupi sposób. [przypis redakcyjny]
790. poskoczny (daw.) — prędki, nierozważny. [przypis redakcyjny]
791. spórka (daw.) — walka, pojedynek. [przypis redakcyjny]
792. parlament (daw.) — [tu:] sąd cesarski. [przypis redakcyjny]
793. pław niezbrodzony (daw.) — woda [głęboka, niedająca się przebyć w bród]; morze. [przypis redakcyjny]
794. Ginepra — Ginepra z domu Corregio, może córka wspomnianej w następnym wierszu Weronki. [przypis redakcyjny]
795. Mammea — Mamma Beatrice, córka Mikołaja da Correggio. [przypis redakcyjny]
796. Weronka — Weronika da Gambara, małżonka hrabiego Giberto Corregio, jedna z pierwszych poetek włoskich. [przypis redakcyjny]
797. Tu przeciwko mię z Molu Weronka powstaje — w oryg. 3, 5: „Mamma e Ginevra e l’altre da Correggio / Veggo del molo in su Testremo corno: / Veronica da Gambara e eon loro (...)”: „Mammęę, Gineprę i inne panie z domu Coreggio / Widzę na ostatnim kraju grobli: / Weronika da Gambara jest z nimi (...)”. Miejsce więc zupełnie jasne. Cóż jednak zrobił niewprawny, a raczej niebaczny tłumacz? Oto „del molo” (pisane zapewne w jego wydaniu przez M) połączył z Weroniką i zrobił nazwisko „z Molu”; niepodobna bowiem łączyć z molu (...) powstaje, gdyż na molo się nie siedzi, a zresztą nie było przyczyny pozostawienia włoskiego wyrazu, gdy go można przetłumaczyć (tu np. grobla, tama). [przypis redakcyjny]
798. chór uczonych panien aoński — Aonia, część Beocji, gdzie Helikon, siedziba Muz; aoński chór znaczy więc tyle, co chór Muz. [przypis redakcyjny]
799. Juliusa zacnej krwie widzę poważnego, z niem Sforcę Hipolita przyjaciela jego — w jaki sposób Julius i Sforza znaleźli się między samymi niewiastami? Zagadkę rozstrzyga oryginał, gdzie czytamy: „Veggo un’ altra Ginevra, pur uscita / Del medesimo sangue, e Giulia seco; / Veggo Ippolita Sforza (...)”. Tłumacz więc dokonał tej cudownej zmiany płci, gdyż opuściwszy „drugą Gineprę” (Correggio), z Julii (również Correggio) zrobił „Juliusa zacnej krwie”, a z Hipolity Sforza (prawdopodobnie żony Aleksandra Bentivoglio) jakiegoś Sforzę Hipolita! [przypis redakcyjny]
800. Najrozkoszniejszą dziewkę widzę, Trywultyą Margaretę — są to jednak dwie osoby: Trywultia i Margareta. [przypis redakcyjny]
801. Trywultya — córka Jana Trivulzio z Mediolanu, biegła w językach klasycznych, zasłynęła jako poetka już w 14. roku życia. [przypis redakcyjny]
802. Margeta — zapewne Margeta Gonzaga, dama na dworze urbińskim, występuje w Dworzaninie Kastyliona. [przypis redakcyjny]
803. Emilia — Emilię Pię di Carpi, żonę Antoniego da Montefeltro na dworze urbińskim, wspomina z wielkimi pochwałami B. Kastilione. [przypis redakcyjny]
804. Andziela Borgia — krewna i dama dworu Lukrecji Borgia. [przypis redakcyjny]
805. Gracyoza — Gracjoza Pia, znana jedynie z listu, który pisała do Bemba. [przypis redakcyjny]
806. Ryciardeta z Estu — nieznana zresztą, krewna Bianki i Diany. [przypis redakcyjny]
807. Bijanka — [Bianca] d’Este, córka Zygmunta, brata ks. Herkulesa. [przypis redakcyjny]
808. Turka Barbara — z znakomitej w Ferrarze rodziny Turchi, bliżej nieznana. [przypis redakcyjny]
809. Laura — zapewne Laura Dianti, kochanka księcia Alfonsa I d’Este. [przypis redakcyjny]
810. Ginepra, światłość krwie Malateścinej — prawdopodobnie siostra księcia Herkulesa I d’Este, żona Zygmunta Malatesty, pana Ryminu. [przypis redakcyjny]
811. By była w Aryminie pod ten czas mieszkała, / Gdy Gallia zwycięzcę Cesarza witała, / Który rzeczkę przeszedszy (...) — rzeczka Rubikon niedaleko Ariminum stanowiła za czasów Cezara granicę między Italią a Galią; kto ją przekroczył z wojskiem, stawał się nieprzyjacielem ojczyzny. Cezar długo się namyślał, wreszcie ze słowami: „Kości rzucone” przeszedł Rubikon i rozpoczął wojnę domową. [przypis redakcyjny]
812. Bodzolo — Fryderyk Gonzaga, tak nazwany od zamku Bozolo pomiędzy Kremoną a Mantuą, słynny wojownik. [przypis redakcyjny]
813. Torella — rodzina Torellich liczyła się za Ariosta do najznakomitszych we Włoszech. [przypis redakcyjny]
814. Z Bentywolą Torellę, Wiszkontki rodzone — w przekładzie wygląda tak, jakoby Bentywola i Torella były „Wiszkontki rodzone”, co się zupełnie nie zgadza z oryginałem. Ariost wylicza tu ogólnikowo panie z rodziny Torellów, Bentywolów, Wiskontów i Pallawidżinów: E le Torelle, eon le Bentivoglie, / E le Visconte e le Pallavigine. [przypis redakcyjny]
815. Gonzaga — Julia Gonzaga, żona Wespazyana Kolonna, pana na Fondi, była tak piękna, że sławny korsarz Barbarossa, chcąc ją posłać w podarunku sułtanowi, napadł niespodzianie nocą na Fondi i Julia ledwo się zdołała uratować ucieczką. [przypis redakcyjny]
816. Powinna z nią [Julią Gonzagą] — Izabella Kolonna, żona Ludwika Gonzagi „Rodomonta”, wspomniana już XXXVII 9–12. [przypis redakcyjny]
817. Anna Aragonia — córka Ferdynanda Aragońskiego, małżonka sławionego przez Ariosta Alfonsa d’Avalo, margrabiego Vastu (stąd „światłość Wastu”). [przypis redakcyjny]
818. (Anna) siostrę z sobą ma — Joannę Aragońską, żonę Askaniusza Kolonna, sławioną dla piękności przez ówczesnych poetów i filozofów. [przypis redakcyjny]
819. Tej wiersze najuczeńszej wdzięczne białej głowy — mowa o Wiktorii Kolonna, małżonce Franciszka z Peskary; sławi ją Ariost w Pieśni XXXVII 12–20. [przypis redakcyjny]
820. Aretyn — Bernard Akkolti z Arezzo, słynny poeta i improwizator; jakkolwiek w podeszłym już wieku, żył jeszcze za czasów Ariosta. [przypis redakcyjny]
821. wnuka Aretynowego — właśc. synowca (nipote, z czego Kochanowski zrobił wnuka, zbałamucony łac. nepos: wnuk) Benedykta Akkolti, kardynała („w birecie pięknym z sukna czerwonego”). [przypis redakcyjny]
822. kardynał z Mantuej — Herkules Gonzaga, syn ostatniego margrabiego mantuańskiego, Franciszka Gonzagi, i Izabelli d’Este. [przypis redakcyjny]
823. Kampedzi — uczony kardynał Lorenzo Campeggio. [przypis redakcyjny]
824. Laktancy — Lattantio Tolomei z Sieny, poeta współczesny Ariostowi, brat Claudia Tolomei. [przypis redakcyjny]
825. Klaudy Tolomej — Claudio Tolomei z Sieny, poeta, starał się o przeszczepienie miar starożytnych do poezji włoskiej. [przypis redakcyjny]
826. Dreseni — raczej Trissino Giangiorgio (1478–1550), poeta włoski, autor epopei Italia liberata da’ Goti i tragedii Sophonisbe. [przypis redakcyjny]
827. Molza — Molza Francesco z Modeny, poeta liryczny, pisał po łacinie i po włosku (ur. 1489, zm. 1544). [przypis redakcyjny]
828. Montyn — Florian Montyn, jeden z mniej znanych poetów włoskich. [przypis redakcyjny]
829. ten, co do źrzódła żywego Prostą drogą wieść umie Askreusowego — Askra, miasto w Beocji, gdzie się urodził poeta Hezjod; źrzódło Askreusowe: poezja; Ten, co umie wieść (...) itd. jest Giulio Camillo, Dalmatyniec rodem, profesor boloński, powołany później przez Franciszka I do Paryża. [przypis redakcyjny]
830. Pansa — Paolo Pansa, uczony Genueńczyk, nauczyciel niefortunnego spiskowca, Jana Ludwika Fiesco. [przypis redakcyjny]
831. Latyn — Latino Giovennale, legat Pawła III w Wenecji, poeta łaciński i włoski. [przypis redakcyjny]
832. Kamillo — Giulio Camillo, Dalmatyniec rodem, profesor w Bolonii, przez Franciszka I powołany do Paryża. [przypis redakcyjny]
833. Berna — Franciszek Berna, krewniak kardynała Bibbieny, znakomity poeta, twórca i ojciec burleski, zwanej od niego poesia bernesca (zm. 1535). [przypis redakcyjny]
834. Sanga — Jan Sanga, sekretarz i ulubieniec Klemensa VII, poeta łaciński. [przypis redakcyjny]
835. Flaminiusz Antoni — Flamminio Marc’ Antonio, poeta piszący po łacinie. [przypis redakcyjny]
836. Kamilla, Bernę, Sangę, więc i Antoniego / Flaminiusza z Julem — w oryg. Giulio Camillo, z czego tłumacz przez nieuwagę zrobił dwie osoby. [przypis redakcyjny]
837. Sasso — Panfilo Sasso, poeta włoski, zm. 1527 r. [przypis redakcyjny]
838. Bernardyn Kapel — Bernardo Cappel, statysta, poeta liryczny włoski, jeden z najlepszych XVI w. (1504–1565). [przypis redakcyjny]
839. Piotr — [tu:] Piotr Bembus, Bembo Pietro (1470–1547), Wenecjanin, był naprzód sekretarzem Leona X, później kardynałem; jeden z najsławniejszych autorów włoskich XVI w., pisał z równą biegłością po włosku i po łacinie. [przypis redakcyjny]
840. Gaszpar [Gaspar] Obidzi — przyjaciel i wielbiciel Bemba. [przypis redakcyjny]
841. Bewadzan — Bewazzano, rodak i przyjaciel kard. Bembo, poeta łaciński i włoski. [przypis redakcyjny]
842. Tryfon — Trifon Gabriel, Wenecjanin, sławny poeta i uczony, Sokratesem swego czasu nazwany. [przypis redakcyjny]
843. Cel — Celio Calcagnini, profesor poetyki w uniwersytecie ferarskim. [przypis redakcyjny]
844. Majnardyn — Mainardo, sławny lekarz w Ferrarze. [przypis redakcyjny]
845. Piotr Arretyn — [Aretino] tak nazwany od miasta ojczystego Arezzo (Arretium); obdarzony z natury niezwykłymi zdolnościami i dowcipem, zbyt często tych darów na złe używał, dając się zwłaszcza swymi zjadliwymi satyrami we znaki wielkim tego świata i dlatego biczem książąt, flagello de principi, nazwany. Najcenniejsze z jego dzieł są komedie. [przypis redakcyjny]
846. Frakastoron — Frankastor Hieronim z Werony, sławny lekarz, filozof i poeta łaciński. [przypis redakcyjny]
847. Widzę Frakastorona, Gabryela — jedno z dwojga: albo tłumacz wziął Trifon Gabriele (15, 8 oryginału) za dwie osoby i umieścił Tryfona w 5, a Gabriela w 7 (i to podobniejsze do wiary), albo pomyliwszy imię Frakastorona, Hieronim, napisał Gabryel. [przypis redakcyjny]
848. Tass — Bernardo Tasso, ojciec Torkwata (1493–1569), także poeta, autor epopeicznego poematu w stu pieśniach pt. Amadigi. [przypis redakcyjny]
849. Mikołaja Tiepolo — senator rzeczypospolitej weneckiej, zasłużył się około podniesienia akademii padewskiej. [przypis redakcyjny]
850. Amanio — Mikołaj, współczesny Ariostowi poeta włoski. [przypis redakcyjny]
851. Fulgozy Antonius — Genueńczyk, poeta z przydomkiem Odludek „Fileremo”. [przypis redakcyjny]
852. Waleryusz — Gian-Francesco Valerio z Wenecji, przyjaciel poety, wielki wróg niewiast; wspomina o nim Ariost jeszcze XXVII 137, 6. Obwiniony później, że się dał przekupić królowi francuskiemu, Franciszkowi I, skończył „między słupami św. Marka i Teodora” na Piazzecie, tj. został powieszony. [przypis redakcyjny]
853. Baryni — Barignan Pietro, poeta, rodem z Pesaro. [przypis redakcyjny]
854. Piko — Jan Franciszek Pico, książę Mirandoli, synowiec sławnego humanisty Jana Pico Mirandoli, uczony i płodny pisarz XVI w., zamordowany przez własnego synowca, Galeotta, który nocnym napadem zdobył Mirandolę. [przypis redakcyjny]
855. Pius — Alberto Pio, książę Karpi, hetman Franciszka I, znany także jako uczony pisarz. [przypis redakcyjny]
856. Sannazar Jakub (1458–1530) — Neapolitańczyk, znakomity poeta włoski i łaciński. [przypis redakcyjny]
857. odbiegły (daw.) — odbieżany, opuszczony. [przypis redakcyjny]
858. Pistofil — Bonawentura Pistofilo, sekretarz księcia Alfonsa, także poeta, przyjaciel Ariosta, który mu siódmą satyrę poświęcił. [przypis redakcyjny]
859. Aciawol — w oryg. lm Acciaiuoli; trzech Florentczyków tego nazwiska, ojciec syn i synowiec, wszyscy trzej poeci łacińscy; przebywali współcześnie z Ariostem na dworze ferarskim. [przypis redakcyjny]
860. Andziar — nieznany zresztą przyjaciel Ariosta. [przypis redakcyjny]
861. Annibal Malaguccy — krewniak Ariosta, którego matka pochodziła z rodziny Malaguccych, jeszcze dziś kwitnącej w Reggio. [przypis redakcyjny]
862. Odoard — O. Malaguzzi z Reggio, krewny Ariosta, nie spełnił pokładanych w nim nadziei poety. [przypis redakcyjny]
863. Wiktor — Wiktor Fausto, uczony Grek, nadzorca galer w arsenale weneckim, znany także jako budowniczy okrętowy. [przypis redakcyjny]
864. Tankred — profesor akademii padewskiej. [przypis redakcyjny]
865. przez śrzodek (daw.) — przez, za pomocą, za pośrednictwem. [przypis redakcyjny]
866. najludzcejszy (daw.) — najbardziej ludzki. [przypis edytorski]
867. źrzeńca (daw.) — źrenica. [przypis redakcyjny]
868. głowy (daw.) — część łóżka lub posłania, gdzie głowa spoczywa. [przypis redakcyjny]
869. braterskie (daw.) — po bratersku, [przypis redakcyjny]
870. rówień (daw.) — równy. [przypis redakcyjny]
871. uważny (daw.) — ważny; [poważany; por. daw.: uważać kogo, tj. szanować]. [przypis redakcyjny]
872. nasuwień (daw.) — zwierzchnia szata rycerska, delia. [przypis redakcyjny]
873. spórka (daw.) — walka, pojedynek. [przypis redakcyjny]
874. Egeus (...) Kiedy na szabli swojej znak poznał (...) którą przypiął do boku swojego Tezeusz (...) — Egeus, król ateński, żegnając się z Ajtrą, córką króla Trezenu, Pitteusa, z którą miał syna, podarował jej miecz, po którym kiedyś miał poznać syna. Tym synem był Tezeus. Gdy dorósł, wyprawiła go matka do Aten, gdzie go ze zdumieniem poznał po owym mieczu Egeus w chwili, gdy go macocha Medea, obawiając się podejrzanego jej młodzieńca, chciała zgładzić trucizną. [przypis redakcyjny]
875. stygijskie (...) odnogi — rzeki podziemnej Styksu, podziemie samo. [przypis redakcyjny]
876. Mongrana — dom Mongrana, z którego pochodził Rugier. [przypis redakcyjny]
877. Jasna Góra — [tu:] Clermont. [przypis redakcyjny]
878. spórka (daw.) — walka, pojedynek. [przypis redakcyjny]
879. dobra myśl (daw.) — zabawa. [przypis redakcyjny]
880. gwałt (daw.) — mnóstwo. [przypis redakcyjny]
881. miecz (...) miceński — grecki, od Micen, grodu naczelnego wodza Greków, Agamemnona. [przypis redakcyjny]
882. Synon — Grek, który podstępnem opowiadaniem skłonił Trojan do wprowadzenia do miasta drewnianego konia z zbrojnymi Grekami w wnętrzu. [przypis redakcyjny]
883. Agryppa — znakomity wojownik rzymski, przyjaciel Augusta. [przypis redakcyjny]
884. Królową jednę — Leonorę, córkę Ferdynanda, króla Neapolu, matkę Hipolita. [przypis redakcyjny]
885. Hipolit — kardynał Hipolit d’Este, statysta, wojownik, niepospolity matematyk, mecenas Ariosta. [przypis redakcyjny]
886. [Serce królewskie] Nie może objąć w młodem ciele nauk — Hipolit, mając lat zaledwie 9, został arcybiskupem ostryhomskim (strygońskim), a już jako trzynastoletni młodzieniec „siedział w konsystorzu” jako kardynał. [przypis redakcyjny]
887. strygoński biskup — kardynał Hipolit d’Este, statysta, wojownik, niepospolity matematyk, mecenas Ariosta. [przypis redakcyjny]
888. Trak — mieszkaniec Tracji, tu metonimicznie: Turek. [przypis redakcyjny]
889. Fuszko — Tomasz Fuszko, wychowawca, a później sekretarz kardynała Hipolita d’Este. [przypis redakcyjny]
890. ostrów — wyspa rzeczna. [przypis redakcyjny]
891. z nieszczęśliwem Insubrów książęciem — Starożytni Insubrowie mieli swe siedziby w okolicy Mediolanu; Insubrów książę — Ludwik Sforca „il Moro” (Murzyn), zięć — Herkulesa, księcia ferarskiego, a szwagier Hipolita, zrobił młodzieńca arcybiskupem mediolańskim i zasięgał jego rady w pokoju i wojnie; Hipolit w szczęściu i w nieszczęściu, nawet gdy Sforca stracił swe księstwo, dochował mu wiary. [przypis redakcyjny]
892. żądła wężowe [rozpuszcza] — chorągiew z wężami, herbem Sforzów. [przypis redakcyjny]
893. I widomemi znaki zarazem szlakuje, / Iż brat przyrodzony ich zdrajcą się najduje — Hipolit odkrył spisek swych braci Ferdynanda i Juliusza na życie swoje własne i Alfonsa. (Por. 3, 60–62). [przypis redakcyjny]
894. tego imienia dziedzicem zostaje / Które Cyceronowi Rzym (...) wprzód daje — tj. imienia „ojca ojczyzny”. [przypis redakcyjny]
895. Armatę, co się w morzu, przegrawszy, topiła (...) — poeta wspomina tu po raz czwarty zwycięstwo Hipolita nad flotą wenecjańską. Por. 3, 57; 36, 2 i 40, 2. [przypis redakcyjny]
896. celować kogoś (daw.) — dorównywać komuś a. przewyższać kogoś. [przypis redakcyjny]
897. nasuwień (daw.) — zwierzchnia szata rycerska, delia. [przypis redakcyjny]
898. buczny (daw.) — pyszny, wspaniały. [przypis redakcyjny]
899. duży (daw.) — silny. [przypis redakcyjny]
900. wyprawny [koń] (daw.) — ćwiczony, sprawny, zwinny. [przypis redakcyjny]
901. zrąb (daw.) — parkan. [przypis redakcyjny]
902. trzaskawica (daw.) — grzmot. [przypis redakcyjny]
903. duży (daw.) — silny; [najduższy: najsilniejszy]. [przypis redakcyjny]
904. wskórać (daw.) — [tu:] przyjść do siebie. [przypis redakcyjny]
905. spórka (daw.) — walka, pojedynek. [przypis redakcyjny]
906. Mulcyber — przydomek Wulkana zamiast samegoż Wulkana. [przypis redakcyjny]
907. wypławić (daw.) — [tu:] zahartować za pomocą pławienia w wodzie. [przypis redakcyjny]
908. podrąbić (daw.) — podrąbać; [por. dzisiejsze: podrobić]. [przypis redakcyjny]
909. różnie (daw.) — w różne strony. [przypis redakcyjny]
910. czuć się (daw.) — mieć przytomność. [przypis redakcyjny]
911. w cieśniejszą iść (daw.) — chwycić się za pas, za bary, za szyję. [przypis redakcyjny]
912. lekkość (daw.) — lekceważenie, wzgarda, ubliżenie, zniewaga. [przypis redakcyjny]
913. przepych (daw.) — pycha. [przypis redakcyjny]
914. jelec — rękojeść. [przypis redakcyjny]
915. duży (daw.) — silny. [przypis redakcyjny]
916. dużo (daw.) — silnie, moc. [przypis redakcyjny]
917. stan (daw.) — [tu:] budowa ciała, postać, postawa. [przypis redakcyjny]
918. żylisty (daw.) — żylasty. [przypis redakcyjny]
919. żąć (daw.) — ściskać. [przypis redakcyjny]
920. Iber — rzeka Ebro w Hiszpanii. [przypis redakcyjny]
921. bezkrewny (daw.) — pozbawiony krwi. [przypis redakcyjny]
922. Acheront — rzeka w podziemiu, podziemie. [przypis redakcyjny]
923. Kocyt — błotnista rzeka w podziemiu, podziemie samo, piekło. [przypis redakcyjny]