Rozdział pierwszy
Do Jaśnie Wielmożnego Pana pana Mikołaja Radziwiła, na Bierzach i na Dubindze xiążęcia, nowogrodzkiego wojewody, mozerskiego, mereckiego &c. starosty
Wasil Iwanowic Wielki Xiądz Moskiewski, osadziwszy Glińskiego, a usłyszawszy od szpiegów o małym wojsku przy Zygmuncie królu w Borisowie, wnet posłał do onego wojska swojego, które był wyprawił ośmdziesiąt tysięcy na burzenie Litwy, aby prosto przeciw Zygmuntowi królowi do Boryssowa ciągnęli, a ostatecznego szczęścia stoczywszy walną bitwę skosztowali, albo obstąpiwszy wojska Litewskie i Polskie, z królem do Moskwy jako bydło przygnali. Hardość Moskiewskiego. Posłał też do cesarza Maksymiliana konfederata swojego i do inszych panów chrześcijańskich, radząc się co by miał z Zygmuntem królem Polskim czynić, którego już sobie pewnie poimanego i związanego przywieść obiecował. Moskiewski na niedźwiedziu skórę przedaje. Tak tedy ony buczne wojska Moskiewskie za rozkazanim Kniazia Wielkiego pod obóz królewski nad Berezynę rzekę przyciągnęły; król też zostawiwszy przy sobie czterzy tysiące ludu w Boryssowie, bez mieszkania przeciw im sławnej a świętej pamięci hetmana kniazia Konstantyna Ostroskiego, który we wszytkim mądrze postępując, przebywszy Berezynę, strzelby z dział i z hakowic począł gromić wojsko nieprzyjacielskie, a 27 dnia Augusta stoczywszy z nimi utarczką bitwę po dwa kroć, iż kilko uphów poraził. Szczęśliwe utarczki Litwy z Moskwą. Tegoż czassu straż Moskiewska potkała się z Litewską na rzece Bobrze, gdzie też Litwa plac otrzymała i więźniów bardzo wiele do hetmana przywiedli. Na Drowi także jedna rota Litewska trzy uphce Moskiewskie poraziła, gdzie Moskwy o kilko set poległo, za sprawą Iwana Sapihy, który był potym wojewodą Witebskim i więźniów ludzi bardzo zacnych do króla przyprowadzono. A tak naszy zajuszywszy się, śmiele sobie zwycięstwa nad onym wielkim wojskiem Moskiewskim winszowali i z dobrą nadzieją na nieprzyjaciela ustawicznie nacierali.
Hetman zaś wielki Moskiewski Iwan Andrzejewicz Celadin Celadin hetman Moskiewski., ze wszytkim wojskiem swoim ruszył się nazad za Dniepr, chcąc tam sobie miejsce słuszne do bitwy stoczenia obrać. A kniaź Konstantyn za nimi z wojskiem Litewskim i z Polaki ciągnął aż nad Dniepr pod Orszą, tam Litwa i Polacy zapaleni wrodzoną chęcią do stoczenia bitwy z nieprzyjacielem, widząc iż nie mogą Dniepru inaczej przebyć, jedno w tym miejscu, przeciw któremu Moskwa leżała, wnet poczynili mosty z płotów i z łodzi, a na niktórych miejscach czynili gaci137, wiążąc drzewa łańcuchami i wiciami, przez które mosty, działa i insze rynsztunki wojenne w cale138 przeprowadzili. Jezdne zaś wojsko Litewskie, którego było szesnaście tysięcy, ci prosto w bród pod Orszą porządnym szykiem z wesołymi sercami ochotnie przepławili się przez Dniepr wszyscy w cale, iż tylko jeden utonął. Wojsko Litewskie przez Dniepr. Polskie też wojsko, nad którym był hetmanem Jan Swierczowski Jan Swierczowski hetman Polski., przy Litwie, szczęśliwie Dniepr z dobrą nadzieją przebyło, także panięce poczty Polskie Tęczyńskich, Pileckich, Kmitów, Zborowskich, Myszkowskich i inszych, którzy z wrodzonej chęci ku królowi dosyć ozdobnie a wielkim kosztem uphy w ten czas przeciw Moskwi byli wywiedli Poczty panów Polskich., tak iż wszytkich Litwy i Polaków było dwadzieścia i pięć tysięcy do bitwy godnych. Pisze też Herberstein, iż gdy się połowica wojska Litewskiego przeprawiła przez Dniepr, powiedziała o tym straż Moskiewska Iwanowi Andrzejewicu Celadinowi, hetmanowi najwyższemu Moskiewskiemu i radzili mu inszy wojewodowie, aby na tę połowicę wojska Litewskiego uderzył. Ale on odpowiedział, iż jeślibychmy tę część wojska królewskiego pobili, tedy jeszcze druga ich połowica zostanie, do której drugie uphy mogły by się przyłęczyć, z czegoby nam większa niebezpieczność urość mogła, przeto lepiej doczekajmy aż się wszytko wojsko przeprawi, bo taka jest moc nasza i bez wątpienia a z małą pracą to ich wojsko albo w niwecz zetrzeć Harda myśl Celadinowa i wszeteczna., albo otoczonych do Moskwy jako bydło i z królem ich puhami139 zapędzić, a zatym o co nam gra idzie, wszytkę Litwę snadnie opanujemy: co ich omyliło, jako o tym wierszem niżej obaczysz.
Rozdział drugi. Bitwa sławna z Moskwą
Mussę140, które porządnie wiecie przeszłe rzeczy,
Dzielnych rycerzów sławę w pilnej mając pieczy,
Otwórzcie Jelikońskie141 teraz źrzodła swoje,
Wspomnicie bitne męże i ich krwawe boje.
Powiedzcie jako naprzód kniaź Konstantyn sławny,
Hetman (który naród swój wiodąc starodawny Ród kniazia Konstantego.
Z Ruskich wielkich monarchów) Litwę k bitwie sprawił,
A szesnaście ich tysiąc w prawy róg postawił,
Przeprawiwszy ich przez Dniepr, zszykowani stali, Szyk Litewski i Polski.
A działa z inszą strzelbą sprawnie rozstawiali, Strzelba i pieszy.
W posrzodku jedny, z boków zaś i z tyłu drugie,
Piesze naprzód co nieśli hakownice długie.
Z pawężami rot kilko Polskich z boków stało, Pawęznicy.
Żołnierzów też i pocztów panięcych niemało Jezdni.
Koronnych Jan Swiercowski, mąż dzielny, sprawował,
A posileczny uph w nich i walny zszykował.
Tak oba hetmanowie Litewski z Koronnym,
Ciągnęli spólną mocą w porządku ogromnym,
Za Orszą cztery mile, gdzie Kropiwna płynie, Kropiwna rzeka.
Stanęli, gdzie Moskiewskim pogromem włość słynie.
A gdy już trzy godziny na dzień prawie było, Czas potkania.
A Phebus142 twarz ukazał złotą świecąc miło,
Moskiewskie wojska Iwan Celadin szykował,
Wszytkich ośmdziesiąt tysiąc długo rozstawował. Szyk wojsk Moskiewskich.
A chcąc naszych ogarnąć, widząc ich być mało, Przemysł próżny Celadinów.
Z tyłu Litwie zaskoczyć naprzód się mu zdało.
Tak swych dwa uphy posłał, którzy długim rzędem,
Chcieli z tyłu zabieżeć Litwie wielkim pędem.
Tam naprzód Moskwa w trąby, w bębny uderzywszy,
Proporce i chorągwie buczno rozpuściwszy,
Na Litwę uderzyli Potkanie Litwy z Moskwą., lecz Konstantyn śmiele
Dał im wnet odpór mężny, sam stojąc na czele.
Napomina do bitwy swoich tak ochotnie,
Wsparli Moskwę, iż nazad pierzchnęli sromotnie,
Polacy ich długimi walą drzewy z koni, Polacy z kopiami.
Świszczą strzały, od zbroje grzmot i ręcznej broni.
Tak się naszym na przodku szczęście szańcowało,
Skąd nadzieje zwycięstwa wszytkim przybywało,
Przeto za Moskwą koniom puściwszy wędzidła
Bieżą, gdzie ich nasiekli po polach jak bydła.
A drudzy do walnego wojska uciekali,
Celadin próżno woła, aby w sprawie stali,
A widząc iż źle, wnet im na ratunk wyprawił
Drugi uph Moskwy jezdnej, by bitwę naprawił.
Tak Moskiewski uph świeży starł się z Litwą znowu, Wtóre potkanie Moskwy z Litwą.
Litwa zaś odpierała stojąc po gotowiu,
Pieszy też na pomocy wielkiej Litwie byli,
Bo z ruśnic, skradając się, Moskwy wielkość zbili.
Co widząc kniaź Konstantyn, iż się naszym miele,
A Moskwa trwoży sobą, wnet tak krzyknął śmiele,
W Litwie swojej i w mężnych Polakach chęć niecąc: Rzecz kniazia Konstantyna do rycerstwa.
„Hej! nuż teraz, nuż deti!” Za tym koniem kręcąc,
Napomina ich pięknie pociesznymi słowy;
„Oto nasze zwycięstwo i triumph gotowy,
Już niepriatel mdlejet, przeto bracia mili
Odnowte zwykłe męstwo w tej szczęśliwej chwili.
Tepir budte mużami, tepir w mężnym ciele,
Niech każdy wzbudzi dzielność, gdyż nieprzyjatele
Szyki mylą, a sam Bóg stoit z naszej strony,
Już nam sam tepir z Nieba dodawa obrony,
Nuż teraz wszyscy za mną śmiele postępujte,
A w męstwie sławnych ojców synami się czujte.
Owo ja sam przed wami swoju hławu stawię,
A w pirwszym z nieprijatoł wnet szablę pokrwawię.”
Tak rzekł hetman przesławny, a każdy tą mową
Posilony, wzdział na się śmiałość serca nową,
Zapalili się zatym, z wielkim pędem skoczą,
A potrwożoną Moskwę bijąc, końmi tłoczą.
A kniaź Konstantyn jeżdżąc z buława w bechterze, Kniaź Konstanty znowu swych posila.
Woła i napomina: „O mężni rycerze!
Teperże doterajte, teper mężne siły
Okażcie przodków mężnych upominek miły.”
Jan Zborowski (rzekłby był, iż to Ajax drugi) Jan Zborowski i jego dzielność.
Nie mając ani giermka przy sobie, ni sługi,
Sam do uphu swojego między Moskwę skoczył,
A drzewem dwu przebiwszy, koniem ich potłoczył.
Potym miecza dobywszy, siekł kto się nawinie,
Podobny bystrej rzece, która z góry płynie,
Gdy częstym dżdżem i wielkim, wód swoich przymnoży,
Z powodzią wszytki pola, wszytki włości trwoży.
Wawrzyniec zaś Myskowski idąc jego śladem,
Nie inaczej, jako gdy kiedy żyto gradem
Bywa zbite, tak też on Moskwę zbijał z koni,
I na zad się zaś przebił mężnie przez ich broni. Jan Zborowski i Wawrzyniec Myskowski syn Piotra z Mirowa wojewody Łęczyckiego z herbu Jastrzębców, gdy wywołania dla zabicia x. Zatorskiego poprawował.
Potym drudzy Polacy z Swircowskim przytarli,
A w srzodek się Moskiewskich walnych uphów wdarli,
Siekąc, koląc na umór, co się nawinęło, Męstwo Polaków.
Aż krwią źrzodło pobitych Moskwitów płynęło.
Kniaź też Konstantyn działa w chroście był rozsadził,
A chcąc by Moskwę na hak ostatni wprowadził, Fortel kniazia Konstantynów.
Pierzchnął z Litewskim uphem od Polaków chytrze,
Rozstawiwszy w zasadce wprzód piesze rotmitrze.
Moskwa głupia, mniemając iżby uciekali,
Wnet się z walnego wojska za Litwą porwali, Fortel, którym też Turcy Węgrów u Moharza porazili, gdzie Ludwik król zginął.
Goniąc ich, wtem Konstanty uskoczył na stronę,
A działa wystrzelono zatym rozsadzone.
Drżało niebo i ziemia, pagórki od trzasku,
Powietrze się zaćmiło z wzruszonego piasku,
Kule z dział świszczą hucznych, a Moskwa się wali,
Bo takiej strzelby na się przedtym nie miewali.
Tak strwożeni po polach wnet się rozpierzchnęli, Moskwa strzelbą pogromiona.
A drudzy uciekając w błotach z końmi lgnęli.
Celadin hetman próżno pierzchliwych hamował,
Bo każdy: ten na błoto, ten w las apellował.
Litwa zaś i Polacy, rozpuściwszy konie,
Gonią, trupów pobitych pełno w każdej stronie,
Słyszałby był tam rannych, a oni stękają,
Ci „dobij!”, drudzy „nie siecz hołowy!” wołają,
A kniaź Konstanty krzyczy, trzęsąc brodą długą: Kniazia Konstantyna śmiałość i postawa.
„Hej detki! teper każdy okaż się z posługą,
Okaż każdy, szto umie!” a sam szablą gołą
Na koniu turskim skakał z postawą wesołą.
Krzyk, huk, trzask, a kurzawa koniami wzruszona,
Świat zaćmieła. Litwa też z szczęścia zajuszona,
Sieką Moskwę pierzchliwą, i długimi drzewy
Kolą, a krew z pobitych zaraz płynie z trzewy.
Jest Kropiwna brzezista rzeka i piaszczysta. Kropiwny rzeki opisanie.
Nad nią zaś ziemia chrostem porosła hrazista,
Między Horszą Dąbrowna krzywym puczim143 płynie,
Ta Moskiewską porażką i dziś znacznie słynie.
W tej to uciekająca Moskwa tak tonęła,
Iż woda przedtym bystra na trupiech stanęła,
Jak groblą zastawiona, tam krwawe bechtiry144
Potonęły, z bucznymi razem bohatiry.
Celadin hetman jeszcze stał na placu śmiele,
Nie dbając nic na działa, ni drabskie piszczele, Piąte potkanie naszych z Moskwą.
Aż gdy Polski uph145 z drzewy nań przytarł z okrzykiem,
Przy nich Jurgi Radziwiłł z swym kozackim szykiem, Jurg i Radziwiłł przy Polakach.
Ci natarwszy na Moskwę wnet ich rozgromili.
Iż na pierwszej hardości onej pomylili,
Co chcieli Litwę zagnać do Moskwy jak bydło,
Samiż przód naszych męstwem wpadli w swoje sidło.
Uciekają po polach z onej krotochwile146,
A Litwa i Polacy aż na czterzy mile
Gonią siekąc, żadnego z gniewu nie żywili, Moskwa porażona.
Chyba co się w zaległe lassy ranni skryli.
Cały dzień prawie bitwa ta ogromna trwała,
Aż się nad Moskwą biedną noc ulitowała,
Wywiodła chmury na świat, a słońce też potym
Skryło twarz, nie chcąc na krew patrzyć okiem złotym.
Tak noc strwożoną Moskwę w ten czas ratowała, Noc Moskwie pomogła uciekającej.
Wszakże zajuszona chęć w naszych nie ustała,
Aż do północy Moskwę gonili po polach,
Pełno zbitych po polach i brozdzistych rolach.
Drudzy się aż nazajutrz wrócili z pogromu,
A łupów, szczęście lossem co przyniosło komu,
Wzięli z Moskwy pobitej szat, zbrój, wozów, koni,
Bechterów, dzienieg, złota i rozlicznej broni:
Nad to obozy wszelkim ostatkiem bogate,
W spiżę, w strzelbę i w skarby i w futra kosmate,
Nieprzyjacielskich łupów tak wiele naleźli,
Iż dla ciężarów wtórą część ledwo zawieźli.
Ostatek na łup dano żołnierzom w obozie,
Gdzie dzienieg srebrnych pełno naszli w każdym wozie,
Soboli, kunic, z kamchy szat i złotogłowu,
Nabrał się chudy drabik, iż z łotra pan znowu.
Tam Litwa i Polacy męstwa dokazali,
A w sławę mężnych przodków dank swój wszrobowali.
Wszyscy w ten czas usilnie pomagali sobie,
Iż każdy z Achillesem mógł zrównać w osobie.
Trafiło się to sławne a wiecznej pamięci godne zwycięstwo nad ośmiądziesiąt tysięcy Moskwy roku 1514, w dzień Narodzenia Panny Mariej Września dnia 8.
Więźniowie Moskiewscy powiedzieli dowodnie, iż więcej niż czterdzieści tysięcy na placu i na rożnych miejscach Moskwy poległo, krom147 tych, co w Kropiwnie potonęli, tak iż od ośmidziesiąt tysięcy ledwo ich co ubiegło. Z wojska zaś Litewskiego i Polskiego czterzej paniąt i szlachciców zacniejszych, a pospolitych żołnierzów i szlachty mało co więcej czterzech set ubito, acz rannych w tej tragediej, jako to bywa, niemało było. Z więźniów przedniejszy byli Więźniowie Moskiewscy zacni.: hetmanów i wojewod głównych dziesięć, z których celniejszy Iwan Andrzejewic Celadin, po nim kniaź Michajło Iwanowic Bułhaków i brat jego rodzony Dymitr, zaś kniaź Iwan Dymitrowic Prunski. Dimitrej Wasilewic Kitajew, Daniło Andrzejewic Lesczejew, Iwan i Włodimirz Siemionowicy Kołyczowie, kniaź Borys i syn jego Piotr Romanodowski, kniaź Iwan Siemionowic Sielechów, kniaź Borys i syn jego Iwan Starodubieccy, K. Piotr Puciaczyc i synowiec jego, Siemion Iwanowic i Andrzej Siemionowic syn Kołyczów, Boris Iwanowic Plesczejów, Iwan Wasilewic Kaleszów, Philip Iwanowic Kisielów, Jurgi Dymitrowic Lykczów, Andrzej Filipowic Nasczokin, Iwan Andrzejewic Jaropin, Matwiej Iwanowic Wnuk, Czimochwiej Dimitrowic Hubarów, K. Jurgi Iwanowic Diwa, Iwan Dymitrowic Kopnik, Harcziom Lupamdzin, Niekluda Parchwieniewic, Olniejew Kopczamiczyn syn jasielniczego, Bulaj Kuczaków, Fiedor Iwanowic Nowosielca, Siemion Fiedorowic Wuski, Hrehor Borisowic Bezumny, Mikita Osajerów i inszych panów radnych i dumnych bojar niemało. Urzędników zaś rozmaitych Wielkiego Kniazia i bojarskich dzieci więcej niż dwa tysiąca poimano. Nazajutrz kniaź Konstanty posłał ich trzysta i 80 do Borysowa królowi, inszych więźniów motłochu prostego było bardzo wiele, których szlachta i żołnierze rozebrali, a przedniejszych po zamkach Litewskich rozsadzono.
Król Zygmunt zaraz z Borysowa dał znać o tym zwycięstwie Leonowi papieżowi, więźniów też bardzo wiele do inszych panów chrześcijańskich rozesłał, a do papieża czternaście szlachciców Moskiewskich posłał przez Mikołaja Wolskiego na pewny znak zwycięstwa. Potym gdy Wolski przyjechał na schodzie miesiąca Stycznia do Hale, był zahamowan od rejterów cesarza Maksymiliana konfederata Moskiewskiego, tam mu Moskiewskich więźniów okowy im odbiwszy odjęto, na zelżywość królowi Polskiemu i papieżowi, których poimańców udarowawszy cesarz przez Lubek i Liflancką ziemię do Moskwy odesłał, Wolskiego też nazad do Polski wrócono w cale z utciwością.
A Wasił Wielki Xiądz Moskiewski usłyszawszy o tak srogiej a niespodzianej porażce onych hardych i wielkich wojsk swoich, zaraz osadziwszy zamek Smoleński do Moskwy w małym poczcie ludzi uciekł Moskiewski ucieka., a obawiając się iżby Litwa Dorobuza nie posiadła, który leży za Smoleńskiem nad Dnieprem mil 18, sam go zapalić kazał Drohobuz spalon od Moskwy., Smolnian też wszytkich wywiódł do Moskwy i tam im imiona148 porozdawał w Moskiewskich wołościach, a Moskwie podawał imiona Smoleńskie. A kniaź Konstantyn Ostroski namówiwszy się z królem po onym zwycięstwie, ciągnął z wojskiem Litewskim pod Smoleńsko, gdzie dla niepogód, niewczasów i zaległych dróg, z wielką szkodą ledwo we czterzy niedziele przyciągnął, bo samych wozów piczownych w Litewskim wojsku było tysięcy więcej niż szesnaście, przy których bardzo wiele koni naszym pozdychało, dla czego i wozy po drogach drudzy porzucali. Próżne zawady 16000 wozów piczownych pod Smolensko. A kniaź Konstanty jako hetman urzędowi swemu czyniąc dosyć przedsię Smoleńska przeważnie dobywał, ale iż po temu strzelby nie miał, posady Smoleńskie wypustoszywszy i wołości okoliczne wypaliwszy, trzy zamki pod Moskwą wziął, a z wielką korzyścią i sławą nazad się do Wilna wrócił.
Potym król wojsko rozpuścił, granice żołnierzami osadziwszy, a kniazia Konstantyna z triumphem godnym w Wilnie przyjmował i udarowawszy hojnie do Ostroga odpuścił. Kniaź Konstanty w Wilnie triumphuje. A król Zygmunt rozłożywszy część żołnierzów po zamkach ukrainnych, drugich po leżach, wrócił się z królową Barbarą do Polski.