Mój fryzjer oglądał w TV serial o Jezusie

Bardzo mądry człowiek. I jak on,

skubany, cuda kombinował. Wszystko

ustawione, samemu nie sposób. Płacę.

Idę do drzwi. Sam wkładam czapkę. Padam.

Podnoszę się. I widzę to jasno, podeszwy

moich butów są śliskie jak lód.