Drugie dotknięcie
Obudził mnie głos konduktorki
i skrzep dymu na prześwietlonym niebie.
Otworzyłem oczy —
kopalnia unosiła się w powietrzu jak spławik.
Obok mnie jakaś dziewczyna
szeptała modlitwy pochylona nad książką do nabożeństwa.
Pociąg zwalniał,
pasja z jaką mówiła nabierała rozpędu.
Wychodząc, uśmiechnęła się —
poczułem uderzenie ciepła na wysokości serca.