O wiośnie

Bzy wam przynoszę w wierszu, amatorzy

słodkiego kwiecia, co na wiosnę rośnie,

a które Pan Bóg lub natura tworzy.

Czyż inne mogą być wiersze o wiośnie?

O nocy śpiewam i o ciepłych gwiazdach,

o lasach, wonnym balsamem nabrzmiałych,

o czarnej glebie, o słowiczych gniazdach.

Ho, ho! Tematów o wiośnie niemało...

Wam zakochanym, co na wiosnę drżycie,

wam będę pisał peany35 pochwalne.

Dla was jest miłość droższa ponad życie

a dla mnie... jeszcze jeden wiersz banalny.

Rozmowa w ciemności

Więc o czym jeszcze ci mówić, gdy o niczym już nie wiem.

Wiatr się wplątał w ramiona drzew tak boski w swoim gniewie.

Nie chcę już mówić. Chcę tylko ciebie, tylko ciebie chłonąć,

a tyś dziwna i jakaś obca z tą twarzą rozjaśnioną.

Chcę ciemności, chcę milczenia, chcę ciszy i ciebie,

chcę zdusić myśl wężową, co się w mózgu kolebie.

Zamknij oczy. Zamilcz. Suknia twa pachnie. Oprzyj się o mnie.

Chcę, by nam było dobrze. Chcę o wszystkim zapomnieć.

Zamknij oczy. Parzą mnie w mroku twe zielone źrenice.

Przytul mnie. Twe piersi pachną szczęściem i księżycem.