SCENA SIÓDMA
CIŻ, PETRONELA, LEONIDAS, później AURORA, IDALIA
PETRONELA
wybiega z drugich drzwi z lewej
Ach, moi panowie, chodźcie też zobaczyć, bo to warto widzieć, co ci Giętkowscy za cudactwa z tą swoją służbą porobili.
Idzie do okna.
LECHICKI
zrywając się
Przyjechali?
Idzie na powitanie środkowymi drzwiami, reszta osób zbliża się okna.
PETRONELA
Patrzcie, panowie!
LEONIDAS
śmiejąc się
Liberia żółto-zielona, jak jajecnica ze scypiórkiem.
PETRONELA
A stangret wygolony jak orangutan.
KWASKIEWICZ
I znowu inny powóz.
LEONIDAS
Psepysne lando wiedeńskie.
BAJKOWSKI
A jakie szory! Do Żuryły. O! Widzi pan — takich panków strofować i karcić, że gubią kraj i do ruiny prowadzą. Przypatrz się pan, jakie zbytki...
ŻURYŁO
idzie do okna
O! Prawda. Ogromna prawda. To musi być wielki bogacz?
BAJKOWSKI
wybucha głośnym śmiechem
Kto? On! Ha! ha! ha! Toś pan trafił jak kulą w płot. Słyszysz Jasiu — pan Żuryło powiada, że Giętkowski bogacz.
KWASKIEWICZ
A toż on ma długów więcej niż włosów na głowie.
BAJKOWSKI
Kiedyś miał gruby majątek po ojcu, ale to wszystko poszło na pałace, zbytki, wystawne życie, jazdy za granice...
Przechodzi na lewo.
KWASKIEWICZ
Wydawali pieniądze, żeby tym sposobem córkę wydać dobrze za mąż.
BAJKOWSKI
Tymczasem pieniądze poszły, a córka została.
PETRONELA
Choć mogła była wcale nieźle wyjść za mąż swojego czasu. Ale cóż, pannie zachciało się gwałtem hrabiego, a przynajmniej barona, przebierała, przebierała...
BAJKOWSKI
Aż została starą panną.
PETRONELA
Skóra i kości, powiadam panu.
LEONIDAS
Mumia zasusona.
PETRONELA
ujrzawszy wchodzącą Aurorę z córką
A! Powitać kochaną panią. Jakże się pani ma?
Wita się z przesadną uprzejmością.
AURORA
chłodno
Dziękuję!
Podaje jej dwa palce na powitanie i sztywny ukłon oddaje kłaniającym się panom.
LEONIDAS
szastnąwszy nogami
Szanowanie!
PETRONELA
A! Panna Idalia... Jakże ślicznie wygląda... Czy mi się zdaje, że nawet utyła nieco w sobie.
AURORA
niezadowolona, półgłosem do Petroneli
Fi donc20. Któż widział mówić takie rzeczy przy młodych pannach.
PETRONELA
z ukrytym uśmiechem, ściskając rękę Leonidasa
Słyszysz? Ona młoda!
LEONIDAS
Jak jagoda po świętym Marcinie21.