Nowy Rok
Początek 1945 roku.
Jakiż będzie ten nowy rok. W pamięci stają mi wszystkie Nowe Roki. Pełne oczekiwania i tajemnicy: co będzie dalej? Gdy byłam jeszcze małą dziewczynką o dwunastej w nocy budzili mnie rodzice: „Masz, napij się winka, rośnij nam zdrowo i bądź nam pociechą”.
Piłam słodkie wino i gryzłam janoski, potem dostawałam czekoladowy tort, przy którym papa wołał: „Nie jedz tyle, zostaw sobie na jutro”, a mama dziwiła się: „Ileż to dziecko może zjeść!”. Za to Helena, niania-sojusznik, broniła mych interesów: „Nic jej nie będzie, jak raz naje się na noc. Niech je słodkie, to jej cały rok słodko będzie”. I tym argumentem przekonywała moich rodziców.
Gdy rodzice bawili się na mieście, obowiązkowo o dwunastej dzwonił telefon. Pierwszy papa życzył mi dobrego roku, potem oddawał słuchawkę mamusi, Helena szykowała wino, janoski i tort czekoladowy. Słuchałyśmy radia i zasypiałam z rozpływającym się kremem w buzi.
Lata szły. Pewnego roku i ja poszłam na bal noworoczny. Miałam jedwabną, niebieską suknię i różowe kwiaty przy gorsie. Piłam wino, tańczyłam i kiedy wybiła dwunasta godzina, oczekiwałam z drżącym sercem nowej ery, nowego roku. Ach, Boże, niech się spełnią moje życzenia!
Życzenia, marzenia, naiwne, maleńkie, żebym dostała maturę, żeby rodzice i wujostwo, i cała rodzina, i babcia byli zdrowi i szczęśliwi, i żebym się dobrze uczyła. Żebym podróżowała, żebym zakochała się na śmierć i życie z wzajemnością, jeździła w góry i nad morze. Tyle tylko, że już dużo nie urosłam...
W Nowy Rok byliśmy z Jurkiem w górach w podróży poślubnej. Wydawało się nam, że żyjemy w krainie cudów i bajek, że szczęście jest uchwytne, wprost namacalne.
Nowy Rok 1939. Na wielkim balu w Adrii30, gdzie aż oczy bolały od świateł i barw, siedzieliśmy z przyjaciółmi przy stoliku, piliśmy szampana. Dwunasta w nocy. Całujemy się, życzymy sobie, żeby wojny nie było, żebyśmy wszyscy byli zdrowi, żeby nas nie prześladowali, żeby Hitler zdechł. Potem ja z kolei biegnę do telefonu. „Mamuś, życzę ci wszystkiego dobrego”. Potem podchodzi papa, ciocia, wujek. „Co robicie?” — „Bawimy się lepiej niż wy” — woła wujaszek. „A skąd wiesz, jak my się bawimy?” — „Wiem, że lepiej bawić się nie można od nas, twój papa aż płacze ze śmiechu”.
Nowe Roki w getcie. Nie obchodziliśmy ich prawie, przestały być naszymi Nowymi Rokami...
Nowy Rok na Sławku. Ala upiekła kruche ciastka, dobyła ukrytą butelkę wina domowego wyrobu, siedzimy przy stole: Ala, Cybulski, Jurek i ja — Gerta już jest w Warszawie. Eryk śpi. Północ. Zegar z kurantem wydzwania mazurka, dwanaście uderzeń. Przed każdym z nas świeczki i karteczki z wypisanymi życzeniami — życzeń może być trzy. Przy dźwiękach mazurka z kuranta spalamy karteczki, życzymy sobie spełnienia życzeń. Na mojej karteczce wypisałam: 1) żeby wszyscy moi bliscy doczekali następnego roku, 2) żeby przyszło wyzwolenie, 3) żeby zaraza hitlerowska raz na zawsze wygasła.
Pierwsze spełniło się z całą odwrotnością, drugie nie spełniło się. Zły, przeklęty, najgorszy Nowy Rok 1943 przywitany winem, oczekiwany z niecierpliwością.
Rok 1944 w małym pokoiku na Sadybie w mieszkaniu p. Szato. Moja teściowa i ja leżymy już w łóżku. Nakrywamy się cienkim kocykiem, pod którym marzniemy i nijak nie można rozgrzać zziębniętych kości. Pieniądze się kończą. Mieszkanie wymówione — żadnego wyjścia.
Zostałyśmy już tylko my dwie. W sąsiednim pokoju zegar bije dwanaście razy. Słyszymy przez ścianę, jak rodzina Szato życzy sobie dobrego roku.
Idziesz, Nowy Roku, ale już nie dla mnie. Jestem sama. Zbolałe oczy są pełne wizji-obrazów mąk moich najdroższych. Przychodzisz Nowy Roku. Może innym ludziom przyniesiesz wolność, a mnie, mnie już chyba nic nie przyniesiesz, bo do końca dobrnąć nie mam już ani możliwości, ani nadziei.
I nagle rodzi się we mnie bunt, jakaś potężna chęć walki, czynu. Nie dam się. Tak, nie mam ani pieniędzy, ani dobrych dokumentów, tracę dach nad głową, jestem sama, ale będę walczyć. Chcę pomścić, muszę ich pomścić, muszę zobaczyć koniec największego bandyty Hitlera!
Roku Nowy, wybacz, że cię nie witam winem. Nie mam w domu dziś nawet chleba. Wybacz, że witam cię w ciemnym i chłodnym pokoju, ale za to witam cię sercem gorącym, witam cię odwagą.
Nowy Roku, pomóż mi walczyć i pomóż mi w tej walce zwyciężyć!!
Słyszę, jak teściowa moja cicho płacze, całuję ją.
— Dziecko — mówi — mogę ci życzyć tylko jednego, abyś przetrwała.
Zasypiamy i pierwszy raz od dawien dawna zasypiam z niezrozumiałą nadzieją przetrwania.
Przypisy:
1. lokomobila (z łac. locus mobilis) — przewoźny zespół napędowy składający się z kotła parowego, maszyny parowej i urządzenia transmisyjnego (np. koła z pasem transmisyjnym), rodzaj małego parowozu bez własnego napędu: silnik parowy był dopiero mocowany na lub z boku kotła. Lokomobile stosowano w XIX i na pocz. XX w. do napędzania maszyn rolniczych, pomp i małych warsztatów itp., często dodatkowo wykorzystując produkowaną parę do ogrzewania oraz pozyskiwania gorącej wody; wyposażone w późniejszym czasie w prądnicę, stanowiły lokalne elektrownie. Z czasem lokomobila została zastąpiona przez silnik spalinowy i elektryczny. [przypis edytorski]
2. clou (fr.) — klucz, gwóźdź; najistotniejsza rzecz. [przypis edytorski]
3. hot rachmunes jidisze menczen, hot rachmunes jidisze kinder (jid.) — zmiłujcie się, Żydzi, zlitujcie się, dzieci żydowskie. [przypis edytorski]
4. nie mam bonów, więc jak je mogę oddać — sformułowanie „oddać bony” stało się dla ludzi uwięzionych w getcie synonimem śmierci, wyzionięcia ducha. [przypis edytorski]
5. cum tojt (jid.) — na śmierć. [przypis edytorski]
6. hot rachmunes (jid.) — miejcie litość, zlitujcie się. [przypis edytorski]
7. wacha (z niem.) — wartownia; straż, warta, szyldwach; tu: brama prowadząca do getta. [przypis edytorski]
8. neben an (niem.) — obok. [przypis edytorski]
9. szeptają — dziś popr.: szepczą. [przypis edytorski]
10. Sądny Dzień (z hebr. Jom Kipur: Dzień Pojednania, Dzień Pokuty; z jid. Jonkiper) — jedno z najważniejszych religijnych świąt żydowskich, w kalendarzu żydowskim nazywany Sobotą Sobót i Szabatem Szabatów, przypadające na dziesiąty dzień miesiąca tiszri (wrzesień-październik). W trakcie Jom Kippur dokonuje się ostateczne rozliczenie win, za które pokutowało się przez ostatnie 10 dni od Rosz ha-Szana, oraz ich wybaczenie. W czasie święta należy zachować post ścisły (to jedyny nakazany przez Torę post). [przypis edytorski]
11. Rosyjskie samoloty bombardują Warszawę, pierwszy u nas nalot sowiecki — pierwszy nalot sowiecki na okupowaną Warszawę miał miejsce 23 czerwca 1941 r., w drugim dniu niemieckiej inwazji na ZSRR, ponowiony 24 i 25 czerwca (skutecznie zniszczono jedynie stanowiska niemieckiej artylerii przeciwlotniczej na torze wyścigów konnych na Służewcu). Następne naloty zostały przeprowadzone: 13 listopada 1941 (na węzeł kolejowy w okolicach ul. Towarowej); w nocy z 20 na 21 sierpnia, w nocy z 1 na 2 września i 13 września 1942 r.; wówczas zbombardowano m.in. tory i tabor kolejowy przy Dworcu Wileńskim na Pradze, niemieckie garaże wojskowe na tyłach Sejmu i most średnicowy; wiele bomb spadło na tereny getta warszawskiego; gdzie dobiegała właśnie końca wielka deportacja ludności żydowskiej do obozu zagłady w Treblince. [przypis edytorski]
12. Hofman, Wilfried — także: Hoffmann; właściciel tzw. szopu (przedsiębiorstwa) na terenie getta, na ul. Nowolipki, niemal naprzeciwko kościoła św. Augustyna; miał dobrą opinię, starał się nie dopuścić do likwidacji szopu, a dowiedziawszy się o zbliżającej się tzw. blokadzie, kazał swoim pracownikom schować dzieci i rozejść się; Niemcy, zastawszy niemal pusty szop Hoffmana, otoczyli sąsiedni szop Toebbensa i zabrali z niego pracujących przy maszynach krawców. [przypis edytorski]
13. sago — rodzaj mączki (skrobi) wyrabianej z wnętrza palmy sagowej lub niektórych sagowców; używa się jej do pieczenia podpłomyków albo spożywa w postaci gęstej zawiesiny po zmieszaniu z wodą, a także jako dodatek do zup; sago jest bardzo lekkostrawne, zawiera dużo węglowodanów, białko, witaminy i minerały, jest zalecane osobom z problemami żołądkowymi. [przypis edytorski]
14. szop (ang. shop) — zakład produkcyjny w getcie warszawskim podczas okupacji hitlerowskiej, organizacją przypominający wczesnokapitalistyczną manufakturę, w której Żydzi w prymitywnych warunkach, pracując 10–11 godzin dziennie za minimalną płacę i głodowe przydziały żywności, bici, pozbawiani dni wolnych produkowali odzież, obuwie, szczotki, wyroby drewniane i kuśnierskie głównie na potrzeby armii niemieckiej. Właścicielami szopów byli Niemcy (m.in. W. Toebbens z Bremy, F. Schultz z Gdańska), Polacy (W. Leszczyński) i Żydzi (Weitz); część z nich osiągnęła wielkie fortuny, niekiedy byli ofiarami niemieckiego terroru. W 1942 r. w największych szopach zatrudniano po kilkanaście tysięcy osób. Robotnicy z szopów byli początkowo chronieni przed wywiezieniem do obozu zagłady, od 1942 r. przeprowadzano tzw. selekcje i także ich wywożono na śmierć; ostatecznie szopy zostały zlikwidowane w czasie powstania w getcie w 1943 roku. [przypis edytorski]
15. Heller — imię nieznane; gestapowiec żydowski, współwłaściciel spółki handlowej „Kohn i Heller” działającej w 1941 r. Firma miała własne składy towarowe i koncesję na linię konnych omnibusów, które kursowały w getcie; dzięki kolaboracji z Niemcami właściciele nie tylko bogacili się sami, ale też za ogromne sumy pomagali zwalniać aresztowanych czy sprowadzać ludzi z getta łódzkiego oraz sprowadzać ukryty majątek przesiedleńcom z Łodzi (pobierając 40–50% jego wartości); dbali także o popularność, łożąc hojnie na biednych czy urządzając imprezy filantropijne. [przypis edytorski]
16. luminal — środek o działaniu nasennym i uspokajającym, należący do grupy barbituranów, w 1912 r. wprowadzony pod tą nazwą handlową przez firmę farmaceutyczną Bayer. [przypis edytorski]
17. sejder (jid., hebr. seder: porządek) — uroczysta uczta w pierwszy wieczór święta Paschy, najważniejszego święta religijnego w judaizmie. [przypis edytorski]
18. kaprawy — zaropiały i zaczerwieniony (o oku). [przypis edytorski]
19. przekonywuje — dziś raczej: przekonuje. [przypis edytorski]
20. wychudnięci — dziś raczej: wychudzeni. [przypis edytorski]
21. styczniowe wysiedlenie — 18 stycznia 1943 r. Niemcy podjęli próbę wysiedlenia ok. 8 tysięcy osób nielegalnie mieszkających w getcie warszawskim i wysłać je do Treblinki; Żydzi po raz pierwszy stawili wówczas zbrojny opór Niemcom. Podczas pędzenia tłumu na Umschlagplatz wywiązała się walka, Żydzi zaczęli strzelać do Niemców i rzucać granaty; walki toczyły się na ulicach Zamenhofa i Miłej, w kamienicach pod adresami Zamenhofa 40, Muranowska 44, Miła 34, Franciszkańska 22; był to akt tzw. samoobrony styczniowej. Tego dnia w akcji zginęło wielu członków Żydowskiej Organizacji Bojowej (ŻOB), a podczas deportacji zostali zamordowani członkowie grupy Oneg Szabat (informacyjnego centrum żydowskiego ruchu oporu, dokumentującego masową zagładę Żydów). Wydarzenia te jednak podniosły morale uwięzionych w getcie. Upamiętnia je wiersz Władysława Szlengla Kontratak. [przypis edytorski]
22. familia in pleno — rodzina w całości. [przypis edytorski]
23. stara piosenka: „Ta ostatnia niedziela” — właśc. To ostatnia niedziela, tango, znany polski szlagier z 1935 r., do którego muzykę skomponował Jerzy Petersburski, a słowa napisał Zenon Friedwald; najpopularniejszym wykonawcą utworu był Mieczysław Fogg; tekst mówiący o rozstaniu „na wieczny czas” sprawił, że piosenkę nazywano tangiem samobójców. [przypis edytorski]
24. in gremio (łac.) — zbiorowo, wspólnie. [przypis edytorski]
25. Śmiej się pajacu — słowa z arii Vesti la giubba z opery Pajace (I Pagliacci) Ruggera Leoncavalla z 1892 r., pierwszej w całości nagranej (w 1907 r.; aria w wykonaniu Enrico Caruso), jak i w całości sfilmowanej (w roku 1931) opery; jest to aria zdradzonego, opętanego chęcią zemsty męża, Canio, zmuszonego jednak grać rolę Pajaca w sztuce teatralnej i przebierającego się w stosowny strój. [przypis edytorski]
26. w Alei Szucha 23 — w czasie okupacji niemieckiej areszt śledczy Gestapo mieścił się przy Alei Szucha 25 w Warszawie. [przypis edytorski]
27. passe-partout (fr.) — klucz do wszystkiego, wytrych; tu zapewne jakiś rodzaj „dojścia”. [przypis edytorski]
28. Arbeitsamt (niem.) — urząd pracy; w hitlerowskich Niemczech organ administracji państwowej zajmujący się sprawami zatrudnienia, w Polsce na ziemiach okupowanych przede wszystkim egzekwowaniem narzuconego Polakom przymusu pracy oraz wysyłaniem pracowników na roboty przymusowe do Niemiec. [przypis edytorski]
29. Po kilku dniach strzelanina ustała. Vernichtungs-Kommando wyjechało, aby obrobić Trawniki i Poniatów. (...) Koniec — W dniach 3–4 listopada 1943 r. niemieckie władze bezpieczeństwa przeprowadziły w dystrykcie lubelskim masowy mord Żydów, któremu nadano kryptonim „Erntefest” („Dożynki”) zamordowano w tym czasie w sumie ok. 42 tys. osób. Pierwszego dnia zamordowano żydowskich więźniów KL Lublin (Majdanek), obozów pracy Flugplatz, Lipowa 7, Sportplatz, Trawniki oraz mniejszych placówek na terenie Lublina; drugiego dnia zabito Żydów w obozie pracy w Poniatowej oraz w kilku mniejszych placówkach pracy w dystrykcie lubelskim. W większości więźniowie tych obozów pracowali na rzecz spółki Ostindustrie („Osti”, „Przemysł Wschodni”). Operacja była ostatnim etapem realizowanej od wiosny 1942 r. akcji „Reinhardt”, której celem była biologiczna eksterminacja żydowskich mężczyzn, kobiet i dzieci w Generalnym Gubernatorstwie (GG). [przypis edytorski]
30. Adria — modna w okresie międzywojennym, elegancka restauracja i dancing w Warszawie przy ulicy Moniuszki 10; lokal funkcjonował w latach 1931–1944, słynął z oranżerii pod szklanym dachem i parkietu obrotowego. [przypis edytorski]