XV

Radziłem ci jak najbardziej

taić niewierności twoje.

Obecnie porzuć tę drogę

i rozgłaszaj twe podboje.

Nie gań mej niekonsekwencji:

W lekki okręt wiatrem gnany

Notus57, Zefir58 i Eurus59

dmą zazwyczaj na przemiany.

Woźnica swoim rumakom

raz musi popuszczać wodze,

to znów je gwałtownie ściąga,

gdy się rozbrykają srodze.

Niektórzy z kochanków mogą

źle wyjść, do ustępstw przywykłszy.

Miłość bez współzawodniczki

niektórym się z dziewic przykrzy.

Niewielka szczypta zazdrości

dla gnuśnych60 nie jest szkodliwa.

Niech więc od czasu do czasu

twa luba zazdrosną bywa.

Pytasz, jak długo ją można

pozostawić w tej boleści?

Odpowiem ci: niezbyt długo.

Zaciętym jest gniew niewieści.

Spiesz się!... Cudną, śnieżną szyję

otocz miłośnie ramiony.

Spij łez krople diamentowe

z jej twarzyczki zasmuconej.

Płacz jej osłódź całowaniem

i czarem pieszczoty słodkiej.

Uspokoi się... Wszak nie ma

nic lepszego nad te środki.

A jeżeli ją ogarnia

gniew zaciekły, gniew płomienny,

jeżeli pomiędzy wami

zapanuje stan wojenny —

Ułagodzisz jej zawziętość

po onym okrutnym boju,

bylebyś umiał na łożu

podpisać traktat pokoju...

Tam mieszka spokojna zgoda,

tam przebaczenie się rodzi,

tam kochanek wszelkie dąsy

bardzo łatwo ułagodzi.

Po uspokojonym gniewie

i po zakończeniu sprzeczki

tym tkliwiej łączą swe dzióbki

pogodzone gołąbeczki.

Świat był z początku chaosem.

Niebo, morze z ziemią pustą —

wszystko było pomieszane

ze sobą jak groch z kapustą.

Niebo wzniosło się nad ziemią

i powstały wód odmęty,

a pusta ziemia zrodziła

najróżniejsze elementy.

Leśny zwierz zapełnił bory,

ptactwo — powietrzne przestworza,

a zaś ryby się ukryły

w lazurowej głębi morza61...

[...]

Cała trudność mieszkaniowa

nie istniała w owe czasy,

gdy się zważy, że mieszkaniem

ludzi owych były lasy.

Pożywieniem — zwykła trawa.

A gałęzie listne — łożem.

Nikt nie znał bliźniego swego...

Ach, dziś tak już żyć nie możem.

Słodka rozkosz dała miękkość

tym obyczajom surowym.

Męża z niewiastą złączyła

tkliwa żądza w czasie owym.

I nie było im potrzeba

słuchać przepisu żadnego.

Każdy wiedział bardzo dobrze,

jak się trzeba wziąć do tego.

Czar miłości wszędzie gości,

wszystko na świecie zwycięża.

Ptaszyna kocha ptaszynę,

ryba — rybę, a wąż — węża.

Jałowica kocha byka,

rogacza — sarenka dzika.

Zaś kozła koza ma w cenie,

choć go czuć jak utrapienie.

Klacz miłosnym szałem gnana,

mknąc przed siebie w świat daleki,

aby zobaczyć kochanka,

przepływa najszersze rzeki.

Odwagi więc! Moc miłości

to potężny środek, który

rany goi, troski koi

lepiej nad wszelkie mikstury.