SCENA IV

Poprzedzający, Talassjusz z Rzymianami.

TALASSJUSZ

Stój! stój! ratunek już nie w mocy twojej.

ROMULUS

Więc i tyś stchórzył! zdrajco!

TALASSJUSZ

Kto ustoi,

Gdy rozszalałe zerwie morze tamę

I wtargnie? Drugą tam otwórzcie bramę

I chrońcie się na pola. Że zaś rady

Moje tchórzliwe nie są, ani zdradne,

Dowiodę, tu zostając, by gromady

Wrogów wstrzymywać, dopóki nie padnę.

ROMULUS

Czy już do tego doszło? A więc, kto

Ze wszystkich, co się Rzymianami zwą,

Ma chęć ucieczki, otwarta mu droga!...

Nikt się nie rusza.

Ani jednego?... Więc Rzymianom cześć!

Żałobę Rzymu godnie będziem nieść.

Górą miecz! Razem, przed ołtarzem boga,

W ognisku grodu czekać będziem wroga.

TALASSJUSZ

Już wkracza!