SCENA 4

INFANTKA, SZIMENA, ELEONORA, PAŹ.

INFANTKA

Pobiegniesz za Rodrygiem. Najdź mi go tej chwili.

PAŹ

Hrabia i Don Rodrygo przed chwilą tu byli.

SZIMENA

Dobry Boże!

INFANTKA

Drżysz czego?

SZIMENA

Litości nad nami.

INFANTKA

Więc widziałeś ich razem?

SZIMENA

Mów, czy byli sami?

PAŹ

Przed chwilą, razem spiesząc, pałac opuścili.

Może mnie się zdawało...

INFANTKA

Co?

PAŹ

Że się kłócili.

SZIMENA

Składają się. Zda mi się — szpady w uszach dzwonią...!

Czyli ich ręce moje od ciosów osłonią!?

Wybiega.