10
Lecz niech piszczałki i bandurki dzwonią,
Niechaj się płocho rozkochani gonią,
Niech ziemia tętni, gdy taniec zakręca
Z lekszej młodzieży uplecione koło,
Niech na ustroniu dziewczę, skryte połą,
Bijącym łonem rozgrzewa młodzieńca:
Tam, pod drzewami, posiedzenie cichsze,
Tam skłonne serca i kielich godowy
Kupią19 płci obie na ważne rozmowy:
Tam nieszczęśliwy, znikły we złym wichrze20
Czerwony upiór, co północną chwilą
Krew sennych dzieci wydaja z odźwiérka21;
Widma22, oczami wartowana tylą23,
Co rosę z kwiatów na śmietanę cyrka24;
Jęcząca w górze nieochrzczona dusza;
Latawiec, gwiazda, co kobiet wysusza,
Litość i trwogę budzą na przemiany.