SCENA III
BRONKA
sama, chwyta, się za głowę i chodzi po pokoju
Sama, sama, sama... On poszedł z Ewą... Kazio się zamknął... w całym domu Makryna i ja... ha... ha... ha...
I dwa dni temu byłam jego jedną, jedyną, a dziś, a dziś...
„tydzień zaledwie minął, a ja tak strasznie stęskniony za tobą, tak ciebie spragniony...
kłamstwo! kłamstwo!
Nie, nie, to nie kłamstwo.
Tak Bóg chciał, tak Bóg chciał...