Starostwa

Starostwa!

Jaki szereg nieszczęść Polski suwa się przed mojemi oczami! Król cnoty i obyczajów kazicielem641. Największy krajowy złoczyńca najwięcej z kraju bogaci się. Łakomstwo ustawiczną ułudą cały wiek sposobi obywatela do zbrodni. Wojna między królem i ludem.642 Powstają i utrzymują się wielcy panowie. Prawa bez wykonania narzędziem ucisku. Czołga się szlachcic, do nikczemności na dworach przemożnych wzwyczajony643. Podłość niszczy w nim wyobrażenie sprawiedliwości. Charakter narodu wygubiony. Sejmiki placem gwałtu. Sejmy albo nie dochodzą, albo miejscem publicznego łupiestwa Ojczyzny bywają. Sąd Grodzki644 w ręku poddańczucha, ekonoma645 albo huczka. Trybunały targowiskiem sprawiedliwości, albo wolą pana. Rzeczpospolita bez obrony, wojsko zniszczone646. Za własne kraju starostwa647 Dwór Petersburski648 cały kraj kupuje. Niewola, wzgarda i pośmiewisko w Europie z Narodu Polskiego zrobione.

Wtenczas, kiedy zewnętrznym gwałtem Rzeczpospolita była szarpana, właśni obywatele drą ją najwięcej. Zgoła, gdyby nie było starostw, nie byłoby Ponińskiego. Gdyby królowie przez starostwa nie byli do szczętu zniszczyli w kraju szacunku cnoty i powagi prawa, nigdy by się w Polsce nie było zalęgło takich zbrodni straszydło, bo przy pierwszym wstawaniu tej poczwary, byłby ją każdy najbliższy obywatel zamordował.

Czas, aby, za tyle nieszczęść Rzeczypospolitej wyrządzonych, przynajmniej teraz, kiedy się już tak szczęśliwie dźwigać Ojczyzna zaczyna, też starostwa jej pomocą zostały.

Radziłem649, aby Rzeczpospolita przy ustanowieniu kilkudziesiąt650 tysięcy wojska regularnego zamieniła wszystkie starostwa w milicją651. Jest to żołnierz prawdziwie krajowy. Tym sposobem Rzeczpospolita miałaby wojsko do swojej obrony znaczne, a nie potrzebowałaby ciemiężyć obywateli podatkami wielkiemi.

Jest drugi sposób rozrządzenia tychże starostw także użyteczny, bo ustanawia dla Rzeczypospolitej wieczny fundusz na wojsko, a przeto zmniejsza dla obywatela podatki. Ten sposób jest taki. Rozdać wszystkie starostwa między obywatele w wieczystą dzierżawę, to jest w dziedzictwo, z tymi warunkami: obywatel biorący starostwo obowiąże się z sukcesorami swoimi płacić Rzeczypospolitej z tych dóbr intratę dzisiejszą, raz na zawsze wyprowadzoną652 na korce zboża; Rzeczpospolita zaś odda mu za to rzeczone dobra w wieczną posesją653, czyli dziedzictwo, z zupełną władzą czynienia w nich wszystkich ku lepszemu swojemu pożytkowi zarządzeń, przedawania, zamiany robienia, powiedziałbym — i dzielenia nawet, z wiadomością Komisji Skarbowej654 i z zapisaniem ewikcji655; nadto zapewni go najuroczyściej, iż, jakąkolwiek odtąd przyczyni sobie intratę nad dzisiaj wyciągniętą656, ta będzie nienaruszoną własnością jego i już nigdy Rzeczpospolita mocy mieć nie będzie intraty powiększenia.

Powiedziałem: raz na zawsze wyprowadzoną intratę na korce zboża. Proszę mię tu słuchać. Jest to uwaga bardzo potrzebna. Nie tylko rozum, ale doświadczenie wieków ją stwierdza.

Cena pieniędzy nie jest rzeczywistą, tylko stosowną657. Odmienia się co kilkadziesiąt lat. Stosowna cena pieniędzy do rzeczy zniża się, a stosowna rzeczy do pieniędzy idzie wgórę. Pięćdziesiąt korcy pszenicy dzisiaj będzie znaczyło pięćdziesiąt korcy pszenicy na wieki. Dlatego intrata tych starostw, mając być wiecznie stałą, miarą zboża być oznaczoną powinna.

Przecież posesor658 starostwa nie zbożem, ale pieniędzmi intratę oddawać obowiąże się. Cena korcy zboża dzisiaj z sześciu lat średnią liczbą oznaczona będzie. Na przyszłość zaś co trzydzieści lat tej ceny odmiana nastąpi. Aby zaś odmiana ceny nigdy arbitralną być nie mogła, tym końcem659 Komisje Cywilno-Wojskowe660 i wszystkich głównych miast urzędy pod przysięgą rok w rok będą zapisywać targi zboża. Czego nad czym pilny dozór, jako też utrzymywanie starownie wszędzie jednej miary Komisji Skarbowej zalecono zostanie. Na końcu trzydziestego roku Komisja Skarbowa w przytomności661 posesora starostwa weźmie taryfę662 zaprzysiężoną ceny zboża. W jego oczach — owszem, on sam z niej wyciągnie średnię663 cenę i podług tej w pieniądzach dochód Rzeczypospolitej z starostwa płacić będzie przez następujące trzydzieści lat. Po tych znowu tym samym sposobem cena odmieniona zostanie.

Broń Boże, przestrzegam, jako człowiek bez interesu kochający swoją Ojczyznę664, — broń Boże, aby Rzeczpospolita tylko na pieniądze dziś wyprowadzoną intratę zapewniła sobie wiecznemi czasy. Upewniam, że ta intrata, teraz może do jedenastu milionów z wszystkich starostw wynosząca, za sto lat ledwo cztery miliony wartości oznaczać będzie i ledwo na utrzymanie trzech tysięcy wojska wystarczy, — a czasem zupełnie zniszczeje. Sposobem zaś ode mnie podanym intrata dzisiejsza będzie wiekami nieodmienną i zawsze równie dla Rzeczypospolitej użyteczną, a przecież przemysłu665 dziedzica nie tamującą.

Ostatnie końcem666 podatków wyznanie intraty667, ostatnia w starostwach lustracja668 są dowodem, jak zepsute w Polsce obyczaje, jak zniszczona religia. Zostały się tylko obrządki. Ostatni jest niewstyd publicznych występków. Patrzą całe ziemie, powiaty, całe województwa na te starostwa, z których dotychczas dzierżawca płaci staroście po sześćdziesiąt, po sto dwadzieścia tysięcy intraty, a lustracja, zaprzysiężona przez lustratorów, przez starostów, ich komisarzy, w jednym 35, w drugim 80 tysięcy intraty podaje. Zaprzestańmy używać przysiąg! One w Polsce już nie odkryją prawdy, tylko potępią duszę. Prawo na krzywoprzysiężców u nas bez wykonania leży, krzywoprzysięstwo bez kary powszechnieje. Taka to niekarność w Polsce zamieniła przysięgę w czczą formalność. Trzeba wielkiego przykładu, aby, po Sejmie 1775 w Polsce zaszczepione, zbrodnie publiczne cokolwiek wstrzymać, a trzeba dzielnego669 rządu i praw wykonania, aby je z czasem zupełnie wykorzenić.

Z tych powodów, gdy Rzeczpospolita ogłosi prawem, że rozda starostwa w wieczną dzierżawę, niechaj dla wyprowadzenia tak stałej, jak wyżej opisałem, intraty nie używa przysiąg. Ale niechaj nakaże, aby każdy teraźniejszy posiadacz starostwa, jako też każdy dzierżawca, który to starostwo w ciągu dziesięciu lat, czyli w części, albo całkowicie w posesji trzymał, wyznał pod honorem i złożył kontrakt posesorski, złożył rejestra670 pod karą zapłacenia w trójnasób zatajonego dochodu i pod utratą zdolności do wszystkich urzędów i do poselstwa, jeżeliby mu kiedykolwiek kto zarzucił i dowiódł, że niewiernie podał starosta intratę, którą brał, a dzierżawca, którą płacił. Tam, gdzie obyczaje tak skażone, jak w Polsce, trzeba kary, aby odwieść od złego. Przysięga u cnotliwego jest cnoty ozdobą, u złoczyńcy jest nieprawości upoważeniem.

Intrata osobno z każdego folwarku ciągniona być powinna. Jeżeliby nie było obywatela, który by całe starostwo objął, natenczas jeszcze użyteczniej dla kraju stanie się, gdy dobra na mniejsze podzielone, gdy folwarki między kilkunastu obywateli rozebrane będą. Wielkie włości nie są zgodne z dobrem kraju. Ze wszech uwag drobniejsze majątki są pożyteczniejsze w społeczności.

Gdy przez takowe urządzenie starostwa zostaną podporą dźwigającej się Ojczyzny, będą kamieniem jej trwałości, bo wiecznym będą funduszem części jej wojska.

— Najszlachetniejsi671 prawie672 na czele teraz Narodu Polskiego mężowie! Tak wypada dla cnoty prawdziwej i tak spodziewają się współobywatele wasi, że te starostwa, które zabraliście wtenczas, kiedy tylko na zgubę kraju służyły, powrócicie dzisiaj, kiedy jedynym ratunkiem dźwigającej się Ojczyzny być mogą.

Jeżeli nikczemna chciwość, jeżeli słabość ducha waszego nie zdoła zdobyć się na tyle mocy, niechaj miłość własna, niechaj chęć czystej sławy, mężom szlachetnym wrodzona, niechaj wam miłość waszych dzieci w wykonaniu tego kroku przewodzi. Pamiętajcie, że potomność czytając, iż braliście673 starostwa wtenczas, kiedy je Dwór Moskiewski674 rozdawał zdrajcom Ojczyzny, na tym Sejmie, który był stekiem samego bezprawia, który zawsze w dziejach polskich będzie ohydą pamięci, którego Naród Polski nigdy przyznać nie może, który nie był radą kraju, ale radą cudzoziemskich ministrów i zdrajców Polaków, — to czytając bezstronna potomność, choćbyście najczystszym duchem byli brali, przecież spojrzy się z pogardą na dzieci wasze, a wasze imiona przytoczy na nazwisko krajowej zbrodni.

Przeciwnie, oddaniem tych starostw usprawiedliwicie675 się potomności. Zamkniecie usta nieprzyjaciołom. Rozwiążecie zawieszony o was sąd publiczności, która oto w ten moment zwróciła na was samych oczy. Po tym kroku, który tu w tej okoliczności uczynicie, wyrzecze swoje zdanie. Bądźcie pewni, iż publiczność jak surową, tak i sprawiedliwą być umie.

Znajcie i to, że województwa będą umiały ocenić ten dobrowolnie oddany w teraźniejszej potrzebie ratunek Ojczyźnie.

Nareszcie powiedzmy sobie po Bożemu prawdę: trzymacie rzecz cudzą. Czyliście ją niewinni, czy niecnotliwi wzięli — zawsze niegodziwie, bo nie od Sejmu prawego, ale od zgrai sprzysięgłych na Rzeczpospolitą zdrajców.

— Ozdobo Polaków! Sejmie teraźniejszy! Nie zostawiaj ubogiej Ojczyzny majątku w ręku cudzych. Już oni są winni. Już nie warci trzymać go dalej, kiedy nie mają tyle duszy, aby się zmiękczyli nad losem Ojczyzny i poświęcili Jej go w dobrowolnej ofierze.

Dobra Stołowe676 Królewskie

Polityczne związki wyciągają677 koniecznie od Polski rolnictwa poprawy. Chcąc rolnictwo poprawić, trzeba właścicielów678 ziemi powiększyć679.

Król własności ziemi mieć nie może, bo on zrzekł się nawet wszelkiej własności osobistej, poświęcając się cały na usługi towarzystwa680. Dobra stołowe są nadto rozległe, aby jeden właściciel mógł je pożytecznie dla kraju urządzić, osobliwie właściciel król, który nawet ich widzieć nie może. Jeżeli Tron elekcyjny, natenczas król, nie będąc właścicielem, tylko użycielem681 doczesnym, nie uczyni wielkich i nie utrzyma ciągle wydatków gruntowych, chyba takie, z których więcej ekonomom, komisarzom, niżeli ziemi pożytku przybędzie: będą to najczęściej wydatki fantastyczne682, z modą mieniące683 się, ale tam nigdy ta ziemia nie doświadczy tych dobroczynnych staranności, których doznałaby od właściciela partykularnego, co dzień i noc przemyśla, jak by jej najlepiej dogodził. Więc tak wielka część kraju zaniedbana nie wyda tych urodzajów, jakie dzisiaj krajowi wydawać powinna, aby kraj mógł obronę dla niej obmyślić.

Poznały to we wszystkich krajach teraźniejsze tak rządne i tak zysku chciwe udzielne domy, kiedy wszędzie starają się zmniejszyć dobra stołowe. Jeżeli Tron sukcesjonalny684, natenczas nie tylko związki zewnętrzne, ale wszelki między Narodem i między królem wewnętrzny stosunek przestrzega i obowiązuje, aby naród królom z prawem następstwa nigdy dóbr wielkich nie nadawał. Wieki świadkiem, — królowie są bardzo krótkiej pamięci. Nikt łatwiej nie zapomina jak król sukcesjonalny, że to wszystko, co ma, tylko mu do używania Naród pozwolił, własność zaś przy sobie685 zostawił. Stałoby się więc wkrótce, iż dobra stołowe nazwaliby królowie swoją własnością. Tym sposobem już zaczynałby ginąć ich zawisłości od narodu związek. Tego każdy naród najwięcej przy ustawie Tronu sukcesjonalnego przestrzegać powinien, aby ten związek zawisłości królów od Narodu tak sobie zabezpieczył, iżby nigdy zaginąć nie mógł.

To stanie się, gdy wszystkie królów potrzeby tak urządzone zostaną, iż nic używać, nic osiągnąć nie potrafią, tylko przez ręce Narodu. Królowie sukcesjonalni żadnej własności w narodzie mieć nie powinni. Naród powinien im wyznaczyć pensją686. Ta tylko od Sejmu do Sejmu trwać będzie. Na każdym Sejmie o dawnej pensji potwierdzenie, albo o nowej wyznaczenie królowie starać się muszą.

Królowie687 są to ludzie straszni narodom. A ponieważ przez tysiące lat, tak dobrze ułożyli swoje rzeczy w Europie, iż dzisiaj bez nich nie mogą się obejść wielkie narody, przeto dzisiaj to złe, choć niebezpieczne, ale potrzebne, z starannością u siebie chować trzeba. Ale nie należy zaniedbywać przy urządzeniu sukcesjonalnego Tronu tych ustaw, które by uczyniły Naród królom potrzebny i przypominały im, że wszystko, co mają, mają od Narodu i z woli Narodu.

Z takich powodów688 Rzeczpospolita powinna równie, jak starostwa, tak i dobra stołowe między obywateli podzielić z prawem wiecznej dzierżawy, czyli dziedzictwa. Intrata, aby stałą była, równie jak w starostwach na miarę zboża wyprowadzoną będzie. Cena co trzydzieści lat odmieni się sposobem wyżej opisanym. Na intracie z tych dóbr będzie zapewniona pensja królów, ale z tym ostrzeżeniem, iż nie prosto od dzierżawców, ale tylko z rąk Narodu689 odbierać ją będzie; dlatego o pozwolenie jej używania, równie, jako gdyby ten dochód nie wystarczał, i o przyczynienie pensji co dwa lata, to jest, na każdym Sejmie starać się będą690.

Pensja691, którą Rzeczpospolita dzisiaj Koronie wyznaczyła, jest przy ubóstwie kraju nadto wielką. Więcej blasku, więcej wspaniałości Tronowi przybędzie, kiedy, odłożywszy692 połowę tej pensji na wojsko, sto tysięcy żołnierza stanie przy powadze i obronie jego. Przestańmy na tym, kiedy Tron Polski ukaże w Europie tę świetność, którą ma Tron Pruski.

W Berlinie dwór króla, królowej i książąt tylko jeden milion dwieście tysięcy talarów ma pensji rocznej.

Trzeba, aby król mógł mieć przy swojej pensji królewskie potrzeby i wygody. Ale trzeba pilnie tak wymiarkować tę pensją, aby Królowie Polscy nie mogli nigdy ani urzędy693, ani polskiemi pieniędzmi przekupywać Polaków.

Sześć milionów, rachując w to intraty dóbr stołowych, jeżeli wystarczają na dwór Króla Pruskiego z familią, są dostateczną pensją dla Królów Polskich. Reszta niech idzie na wojsko.