SCENA 3

EZAW

Gdzie spieszysz bracie?

JAKÓB

Mać kazali.

Kędyż ty spieszysz?

EZAW

Ojciec każe.

Cóż się frasujesz?

JAKÓB

Wstyd mnie pali.

Czyli ty bracie mnie zgadujesz?

EZAW

Wiem, że cię mać nade mnie chwali,

lecz ciebie za to nie winuję.

Żyjemy zgodnie, jako druhy

i miłość k’tobie we mnie trwałą.

JAKÓB

Toż i to pamiętanie trwale,

żeście za chleb i soczewicę

mnie pierworodztwo swe przedali.

EZAW

Cóż wam się wstydem łuni lice

i wspominacie, co się stało

a czemu wszelkiej przeczę siły — ?

JAKÓB

Głód i pragnienie cię zmusiły

a niebo siłę słowu dało.

EZAW

A teraz oto idę w pole,

bym upolował, co się zdarzy

a co ułowić łukiem zdolę,

z tego się ojcu karm uwarzy.

JAKÓB

Ojciec chce ciebie wyznać panem?

EZAW

Błogosławieństwo ma być danem

mnie przez rąk położenie.

JAKÓB

Idź, goń i spełniaj przeznaczenie.

oddala się